Zdarzenie miało miejsce na początku tego miesiąca na terenie dzielnicy Bronowice. Policjanci ustalili, że mężczyzna zaatakował idącą ulicą kobietę. Sprawca zaszedł ją z tyłu i próbował wyrwać kobiecie torebkę. Pokrzywdzona jednak nie dała się zaskoczyć. Mimo przewrócenia na ziemię nie puściła z rąk torebki. Zaczęła krzyczeć, wówczas napastnik uciekł.
– 24-latka po kilku minutach spotkała patrol z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie, któremu chciała zgłosić sprawę. Wtedy okazało się, że funkcjonariusze właśnie legitymują sprawcę z powodu picia alkoholu w miejscu publicznym – informuje nadkomisarz Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Był pijany, alkomat wskazał 2 promile alkoholu w jego organizmie.
– 46-latek w czwartek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty usiłowania rozboju. Następnie trafił do sądu z wnioskiem Policji i Prokuratury o zastosowania tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do tego wniosku i teraz mężczyzna najbliższe 3 miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Zgodnie z kodeksem karnym za usiłowanie rozboju grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności – dodaje nadkomisarz Kamil Gołębiowski.
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawdziwy bandyta zamykać do więzienia na lata
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pił piwo w miejscu publicznym !!! Bezbożnik jeden. Za czasów kiedy to rządzili towarzysze pierwsi sekretarze, bramy w budynkach nie były zamykane, można było nie tylko piwo tam wypić, ale i odlać się też. A i krzaków było więcej…
Tam to już nie tylko piwo się piło i sikało po „spożyciu”, ale i panienkę zwyobracać szło, (agencji towarzyskich wtedy jeszcze nie wymyślono).