Lublin z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów. Stolica Lubelszczyzny ma dziś coraz silniejszą pozycję na turystycznej mapie Polski, a odwiedzających przyciągają zarówno zabytki Starego Miasta, Zamek Lubelski i charakterystyczna Brama Krakowska, jak i wydarzenia kulturalne, festiwale oraz coraz bogatsza oferta gastronomiczna. Miasto skutecznie łączy historyczny charakter z nowoczesnością, dzięki czemu staje się atrakcyjnym kierunkiem zarówno na weekendowy wypad, jak i dłuższy pobyt.
Coraz więcej turystów dociera do Lublina, korzystając z połączeń kolejowych czy autobusowych. Następnie korzystają z nowego dworca autobusowego, który jest chwalony m.in. za swoją architekturę. Budynek zdobył w 2024 r. główną nagrodę World Architecture Festival, określaną czasem mianem architektonicznego Oscara. Charakterystyczne, ażurowe filary dworca często są fotografowane i porównywane do Singapuru. Przypominają bowiem „Supertrees” – futurystyczne superdrzewa z Gardens by the Bay.
Jednak wystarczy, że zerknie się nieco dalej, a niestety czar pierwszego wrażenia pryska. Wszystko za sprawą nieużytkowanego od dłuższego czasu budynku, który znajduje się nieopodal. Dwa lata temu informowaliśmy, że wokół walały się sterty śmieci i wszelkiego rodzaju opakowania po alkoholu. Dodatkowo stał się on siedliskiem dużej liczby szczurów, które co chwila wbiegały na plac przy dworcu, „witając” przechodzących w pobliżu podróżnych.
Właściciel obiektu zapewniał nas wówczas, że gryzonie przychodzą z budynków należących do PKP. Przeczyły temu jednak zdjęcia i nagrania, jakie wykonaliśmy na miejscu. Ostatecznie problem udało się rozwiązać. Straż Miejska przeprowadziła szereg kontroli w tym miejscu, a właściciela zobowiązano do posprzątania terenu oraz wykonania deratyzacji.
Minęło trochę czasu, a problem powrócił, choć w nieco innej formie. Tym razem podróżnych witały nie szczury, lecz grupa amatorów wszelkiego rodzaju trunków, którzy od pewnego czasu upodobali sobie to miejsce.
– Lublin jest piękny. Jednak coś takiego bardzo psuje jego wizerunek. Tam codziennie jest alkohol, przekleństwa, kłótnie, a uczestnicy tych libacji załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne wprost na ulicę. Tymczasem tuż obok przechodzą podróżni, często z dziećmi czy też młodzież – wyjaśniają nam osoby, które codziennie obserwują tę sytuację.
Jak ustaliliśmy, choć oba dworce posiadają własną ochronę, ta niewiele może z tym zrobić. Wszystko dlatego, że sytuacje te mają miejsce poza ich terenem. Dlatego też wzywana jest policja.
Co ważne, funkcjonariusze interweniują tam niemal codziennie. Zdarzają się dni, że robią to kilka razy w ciągu doby. Od początku roku na Placu Dworcowym policja zanotowała ponad 100 interwencji. Mowa tu tylko o tych zgłaszanych. Dodatkowo dochodzą interwencje własne, podejmowane przez funkcjonariuszy, którzy na miejscu widzą wykroczenia.
– Przeważa spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, do tego dochodzi też zakłócanie porządku. Były również sytuacje dotyczące osób nietrzeźwych leżących na ulicy, związane z kradzieżami. Ujawniano również osoby poszukiwane czy też narkotyki i substancje odurzające – wyjaśnia nam podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Niemal za każdym razem interwencje kończyły się mandatami. Jednak osoby te niebawem wracały w to miejsce i wszystko zaczynało się od nowa. Jak nam przekazano, są to głównie osoby bez stałego miejsca zamieszkania.
W końcu jednak miarka się przebrała i mundurowi postanowili objąć to miejsce większym nadzorem. To sprawiło, że w ostatnich dniach grupa przestała przychodzić. Dodatkowo teren wokół budynku został posprzątany. A ci, którzy musieli to wszystko codziennie obserwować, poczuli ulgę.
Z pewnością pozytywnie wpłynie to również na wizerunek Lublina.
49 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ja pied …. co za prytmitywy dolone. Poszli won do lasu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na agresywne zwierzaki najlepszy jest hycel, strzałki ze środkiem usypiającym i wóz z klatką na lwy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przecież lektorzyny w dzisiejszych ćwierć filmach co chwile bluzagają od dziesięcioleci i jakoś nie dostali mandatu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nasze miasto ma być stolicą kultury ? Super wizytówka dla przyjeżdżających turystów. Na powitanie powinni dostawać od władz miasta zmiotkę i szufelkę, żeby posprzątali takie atrakcje. Za komuny dostaliby kilka pałek po łbie i po godzinie już nikogo by tam nie było. Co to jest ? Potem jest szok jak młodzi takich czymś oblewają i …… ciepełko z nich robią. To chyba dobry sposób jak policja i straż miejska sobie z tym nie radzą. Po kiego grzyba ta straż ? Tylko od mandatów za złe parkowanie ? Czasami ” ównem ” też trzeba sobie rączki pobrudzić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dziewczyny z żabki obok dworca pkp tez maja z nimi problem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo ten dworzec nie powinien nigdy powstać na tych slamsach on nie ma racji bytu powinien być na terenie dawnego dworca PKS w centrum miasta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Likwidacja kolejnego elementu folkloru miejskiego. Co w zamian?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dworzec PKP był schroniskiem dla bezdomnych od końca lat 80 tych. Lumpów spod dworca naprawdę nalezy przeganiać. Ale to dużo alkoholików, ćpunów, prostytutek wychodzących z zawodu. Najlepsze byłoby przymusowe leczenie. Ten budynek z cegły chyba nie należy do PKP? Powinien być rozebrany. Miasto zaniechali tematu robiąc projekt na remont. Ten budynek tam nie pasuje .aA był też noclegownią
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tu nie jest potrzebna policja tylko stare dobre komunistyczne ZOMO…zapewniam że po pierwszym spotkaniu Ci „ludzie” nigdy by nie wrócili na dworzec…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozgarniętemu inaczej ludowi pisowemu przypominam, że …Beata Mazurek jako prezes spółki Lubelskie Dworce zarabia około 15–16 tysięcy złotych brutto miesięcznie. ( Własność samorządu województwa )
Taką fuchę wynalazł specjalnie dla niej super inwestor w Zonda niejaki Stawiarski po tym, jak nie wybrali jej ponownie pisowiki do europarlamentu. Jak widać dba o nasze dworce tak jak o siebie.Omijajcie z daleka żeby się czegoś nie nabawić.. Takie info podał ” Fakt ” w czerwcu – żeby nie było, że ja coś wymyślam na mymłona !