Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Młodzi kierowcy, rowerzyści i… BMW. Kto według Polaków stwarza największe zagrożenie na drogach?

Polacy nie mają wątpliwości – to młodzi kierowcy i rowerzyści najbardziej zagrażają bezpieczeństwu na drogach. W czołówce niechlubnego rankingu znaleźli się także seniorzy, motocykliści i... właściciele BMW. Co ciekawe, choć reputacja tej marki nadal nie jest najlepsza, to w porównaniu do badania Rankomat.pl sprzed dwóch lat – wyraźnie się poprawiła. Z kolei kierowcy aut francuskich marek uchodzą za najmniej ryzykownych uczestników ruchu.

fot. pixabay.com

W opinii publicznej kierowcy BMW nie cieszą się dobrym zdaniem. Media chętnie eksponują w nagłówkach wypadki spowodowane przez ich właścicieli. Jednak nie ma oficjalnych danych, które mogłoby tę kwestię rozstrzygnąć w obiektywnej skali. Dla wielu osób to nie marka pojazdu decyduje o zachowaniu na drodze, a inne czynniki takie jak np. wiek i rodzaj pojazdu. Dlatego eksperci Rankomat.pl postanowili zapytać Polaków o to, którzy uczestnicy ruchu drogowego powodują najwięcej zagrożeń.

Jednoślady, młodzi i starzy stwarzają zagrożenie?

Z badania wynika, że 28% Polaków za najbardziej niebezpiecznych na drogach uważa rowerzystów oraz młodych kierowców. Niewiele mniej wskazań otrzymali seniorzy (25%) i motocykliści (również 25%). Na trzecim miejscu znaleźli się także niedoświadczeni kierowcy i piesi (po 24%). Najmniej wskazań otrzymali kierowcy z miast oraz osoby prowadzące pojazdy uprzywilejowane – po 3%.

Statystyki wypadków za 2024 rok potwierdzają te obawy. Najmłodsza grupa kierowców (18–24 lata) notuje najwyższy wskaźnik wypadków – 11,79 na 10 tys. populacji. Te same statystyki pokazują również, że użytkownicy jednośladów – rowerzyści oraz motocykliści i motorowerzyści odpowiadają za blisko 14% zdarzeń drogowych. Dla porównania – kierowcy samochodów osobowych odpowiadają za ponad 72% wypadków, co wynika z ich dominującej liczby na drogach.

Kierowcy BMW poprawili swoją reputację

Posiadanie samochodu BMW jest w Polsce niemal stygmatyzowane. Jeśli kierowca Opla spowoduje wypadek, najpewniej marka samochodu nie pojawi się w nagłówku newsa. Choć w przestrzeni publicznej funkcjonują opracowania na temat korelacji marki do powodowanych wypadków, nie obejmują one całej populacji kierowców i wszystkich zdarzeń na drogach. Mimo to 56% Polaków twierdzi, iż to właśnie posiadacze BMW zachowują się najmniej bezpiecznie na drodze. Na drugim miejscu są kierowcy Audi (28%) a na trzecim Volkswagena (11%).

Jest jednak pewna zależność między marką a powodowaniem wypadków. Z danych Rankomat.pl wynika, że wśród młodych kierowców najpopularniejszą marką jest właśnie BMW. Biorąc pod uwagę statystyki wypadkowe, w których młodzi kierowcy mają największy wskaźnik wypadków w przeliczeniu na 10 tys. populacji, łatka przypięta BMW nie może dziwić. Widać jednak poprawę reputacji wśród kierowców tej marki. W podobnym badaniu przeprowadzonym przez porównywarkę dwa lata temu, 73% anektowanych wskazało kierowców BMW, jako tych najbardziej niebezpiecznych.

Najmniej zagrożenia respondenci upatrują w kierujących Citroenem (1%) oraz Fiatem, Fordem, Peugeotem i Renault (po 3%).

– W ocenie ubezpieczycieli kierowcy BMW są najbardziej ryzykowną grupą i odzwierciedla to cena OC, która jest nawet ponad 20% wyższa niż dla innych marek samochodów. Jednak trzeba pamiętać, że to kierowca i jego wiek oraz doświadczenie, a także historia szkodowości głównie determinują wysokość składki. Po BMW chętniej sięgają młodzi i niedoświadczeni kierowcy. Często są to nawet ponad 20-letenie auta, które oferują relatywnie wysoką moc pojazdu, za stosunkowo niewielkie pieniądze – te czynniki również wpływają na koszt polisy – komentuje Stefania Stuglik ekspertka rankomat.pl.

(Źródło: rankomat.pl)

25 komentarzy

  1. zoja
    Odpowiedz

    tępaki w burakowozach nie potrafią używać kierunkowskazów

  2. Izunia3
    Odpowiedz

    Francuskie samochody mają to do siebie, że nie mają takiego kopa jak BMW. Więc posiadacz takowego nie wyprzedza, jak nie ma długiej prostej, bo się nie rozpędzi 🙂 Chyba że diesel 🙂 No i nie są popularne wśród młodych, a starsi stawiają na marki, którymi wcześniej jeździli. Choć trudno zastąpić malucha czy poloneza 🙂

  3. Dex
    Odpowiedz

    Ejże Renault w czołówce? Jak to możliwe? Pi da na masce to co może być w środku?

  4. Franio
    Odpowiedz

    A to zagrożenie ze strony rowerzystów to na czym polega? Na tym, że można zostać rozjechanym na chodniku przez motorower elektryczny?

    1. Robot
      Odpowiedz

      Rozjechanym przez rower na przejściu dla pieszych. To codzienne moje zagrożenie, patrzę na tych ludzi i ciepło myślę, co te dzbany mają we łbach.

  5. cici
    Odpowiedz

    W mojej ocenie burak w baesbolówce i dresie w 20-30-sto letnim niesprawnym burakowozie, szajswagenie lub OOO.
    Na dodatek tablice rejestracyjne o oznaczeniach: LKR, LOP, LJA

    1. Franio
      Odpowiedz

      Nałucz się pisać. I liczyć. Tam jest 5 kuł.
      CCCO.

  6. Obiektywny z BMW
    Odpowiedz

    Najpierw popatrzcie na zachowanie kierowców innych marek, jak zaczynają się zachowywać widząc zbliżające się do nich BMW, lub po prostu jak mają w zasięgu wzroku pojazdy innych marek. Na 100% ten ranking uległby znacznej zmianie. Dla mnie Skoda, AUDI, VW oraz cały zestaw francuzów to pierwsza liga agresji na drodze.

    1. BOB
      Odpowiedz

      Potwierdzam, też to zauważyłem. Dodam, że BMW to bardzo fajne samochody, a zwłaszcza te starsze. I dodam jeszcze, że posiadam BMW i 2 inne auta, dlatego da się zauważyć to o czym kolega pisał wyżej.

    2. Obiektywny z BMW
      Odpowiedz

      Jak widać, mój ranking potwierdza się. Nawet na forum jaka agresja, dawać dalej minusy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy