W sobotę 1 marca w Majdanie Mętowskim odbyło się zebranie mieszkańców wsi z władzami Gminy Głusk. Głównym tematem spotkania była budowa 3 kilometrów drogi. Póki co mieszkańcy mogą liczyć na… 700m.
-37 lat czekam na budowę tej drogi. Umrę i się nie doczekam – mówiła jedna z mieszkanek wsi Majdan Mętowski na zebraniu zorganizowanym w świetlicy przy remizie strażackiej, na które przybyły władze Gminy Głusk; wójt Jacek Anasiewicz, sekretarz gminny, sołtys wsi Majdan Mętowski oraz Tomasz Mordel, z ramienia Rady Gminy Głusk.
Głównym tematem ponad 2 godzinnego spotkania, w którym uczestniczyliśmy, był odcinek trzech kilometrów drogi gminnej, którą buduje się w gminie już niemal 30 lat. Wójt gminy od wielu lat obiecuje, że drogę zrobi ale do tej pory mieszkańcy brną w koleinach. Dawno już mieszkańcy wsi nie spotkali się z wójtem oficjalnie, na zebraniu. Teraz zagrozili nawet strajkiem i blokadą budynku urzędu gminy jeżeli władze nic nie zrobią z drogą biegnąca przez Majdan Mętowski.
Spotkanie rozpoczęło się przemówieniem wójta i podsumowaniem dotychczasowych osiągnięć inwestycyjnych w gminie oraz przedstawieniem planów na kolejne lata. Następnie mieszkańcy mogli zadawać pytania. Większość z nich dotyczyła drogi, która ciągle czeka na modernizację.
-Tą drogą jeżdżą auta z Nadleśnictwa Świdnik, wożą drzewa na dłużycach i rozjeżdżają drogę. Czy wójt wydał pozwolenie na przejazd ładunków nienormatywnych po drodze gminnej? – rozpoczął pytania jeden z mieszkańców. Wtedy rozwiązał się worek z pytaniami do wójta o drogę. -Ostatnio jedna z takich ciężarówek przewróciła się a część ładunku leżała na mojej bramie – kontynuował ten sam mężczyzna.
Droga, o której remont walczą mieszkańcy (fot. Czytelnik)
-Ta droga jest tak rozjeżdżona, że koleiny są po kolana a w lecie co chwila opatrujemy rannych rowerzystów. A ostatnio nawet jechał człowiek koparką, koło pojazdu wpadło w dziurę, metalowy element z przodu podbił kabinę a on rozbił sobie głowę o jej element – opowiadała jedna z mieszkanek. – U niektórych już się bramy nie otwierają takie są koleiny – kontynuowała kobieta.
Wójt odpowiedział, że w następnym tygodniu na drogę przyjedzie sprzęt wyrówna ją i nasypie tłucznia aby lepiej się jeździło.
-To wszystko to działania doraźne, my potrzebujemy bezpiecznej drogi. Tamtędy chodzą dzieci do szkoły, auta aby się wyminąć muszą przystawać i przepuszczać się nawzajem. Po zmroku jest ciemno, boimy się puszczać dzieci a ostatnio dwójkę z nich pogryzły psy wałęsające się po okolicy. Przecież to szkolna droga – grzmiała z sali jedna z mieszkanek.
Wójt zapewnił, że w tym roku powstanie 700m asfaltowej drogi.
-To z której strony te 700m powstanie? – pytała mieszkanka. -A może tak po równo po 350m z jednej i z drugiej strony zrobić? – kontynuowała. -Tu chodzi o to, żeby ludzi skłócić – wtórował inny mieszkaniec.
-Ja kupiłem w tym roku skuter śnieżny. Przez cztery dni nikt nie odśnieżał drogi. Ja wam wszystkim pomogę, jak trzeba będzie jechać do sklepu albo do lekarza, bo na gminę nie ma co liczyć – mówił starszy mężczyzna. -Ja spaliłem na tej drodze sprzęgło. Wpadłem w dół pod śniegiem i nie mogłem wyjechać. Mam wystawić gminie rachunek za naprawę – pytał z kolei młody mężczyzna.
Ostatnie spotkanie z wójtem Anasiewiczem odbyło się kilka lat temu. Także wtedy mieszkańcy pytali o drogę. Padły zapewnienia a nawet podjęto uchwałę w 2008 roku, że ona powstanie. Na uchwale się skończyło.
W tym roku znalazły się za to pieniądze w gminie na dyskusyjne dla mieszkańców inwestycje m.in. takie jak budowa placu zabaw, remont zabytkowej wieży w Dominowie, budowa dwóch targowisk a wraz z nimi budynki z przeznaczeniem komercyjnym, pod wynajem. To nie wszystko; ma powstać również świetlica kulturalno-turystyczna oraz izba pamięci, do której wójt zachęcał znosić ciekawe eksponaty związane z historią gminy.
Mieszkańcy zaproponowali aby wójt Anasiewicz jako pierwszy eksponat wziął sobie drogę.
Wójt tłumaczył się, że na pewne inwestycje łatwiej pozyskać pieniądze a na budowę dróg już trudniej. Z sali padały pytania jak to się robi w Gminie Piaski, gdzie wyremontowano drogi i pobudowano chodniki. Wtedy głos zabrał radny Tomasz Mordel. Zasugerował a nawet wskazał rozwiązanie. -Zrzućcie się na drogę. Ten pomysł poparł wójt Gminy Głusk. To rozjuszyło obecnych na zebraniu i padły pytania z sali, jak ktoś ma się zrzucić na drogę 1000zł jak dostaje emerytury 800zł.
Oprócz kwestii drogi, mieszkańcy zarzucili wójtowi, że na stronie internetowej gminy brakuje aktualnych informacji, m.in. o tym jakie podmioty dostały sprzęt komputerowy a dokładnie 95 komputerów, które mają pomóc w poszerzeniu dostępu do internetu i informatyzacji w gminie. Mieszkańcy pytali o projekt montażu solarów. Niestety póki co nie można liczyć na start tego projektu.
Spotkanie z wójtem trwało ponad 2 godziny. Pod koniec zebrania nie udało się przegłosować wniosku jednego z mieszkańców, który chciał zawiązać komitet strajkowy, połączony z okupacją budynku gminy wraz ze złożeniem skargi na wójta Gminy Głusk. Przeforsowanie wniosku zablokowała pani sołtys, która nie podała żadnego logicznego i konkretnego powodu, dla którego nie poddano pod głosowanie tego wniosku.
-To proste. Boi się wójta. Ale ja i tak złożę ten wniosek – powiedział mężczyzna.
Zebranie zakończyło się zapewnieniem ze strony wójta Jacka Anasiewicza, że dojdzie do ponownego spotkania w sprawie drogi na początku kwietnia tego roku. Na spotkanie mają być zaproszeni wszyscy mieszkańcy, których ta droga dotyczy. Wtedy zostaną podjęte ustalenia, czy mieszkańcy zgodzą się „zrzucić” na drogę.
Poniżej zdjęcia z zimy prezentujące stan odśnieżenia drogi.











2014-03-03 21:47:09
(fot. lublin112.pl)
112 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komentować jest łatwo 😉 a ponad to treść komentarzy świadczy o nieznajomości sytuacji.
Tom nie ma zielonego pojęcia np o tym że:
– cześć osób mieszka tam od urodzenia i nie wybierali tego miejsca w nadziei, że ktoś zrobi im asfalt.
– życzę miłej jazdy rowerem, jak nie kurz to błoto
– gdy by ta droga była niedawno utworzona, no to było by zrozumiałe, że zrobili sobie drogę teraz chcą asfalt,
– ludzie widzą jak są przez gminę ignorowani, w pobliskich miejscowościach robi się chodniki, place zabaw, oświetlenie, kanalizacje, itd, a tu brak podstawowej rzeczy – dojazdu
-najgorszą rzeczą jest, że Majdan jest podzielony na dwie części i w jednej się robi dużo a w drugiej od ponad 30 lat się prosi by nie brnąć w błocie
– co do wyboru wójta, to nawet gdyby ta część Majdanu która walczy o drogę poszła głosować w 100% co najmniej 10 razy każdy, to i tak by te głosy stanowiły malutki procent, więc tak w wyborach Majdan może sobie wziąć sprawy w swoje ręce
– ktoś napisał, że wywalczyli sobie drogę od szkoły w Wilczopolu do Majdanu i dlatego nie mają drogi przez Majdan – a którędy mają jeździć? Tamta droga była masakryczna. To może ta druga część Majdanu, Kliny i Wilczopole niech jeżdżą przez Bystrzejowice do Lublina.
– to że ludzie zaczynają krzyczeć i próbować nagłaśniać sprawę w różnych mediach to chyba jest jedyny środek do celu, inne jak widać nie przynoszą rezultatów
– wójt gdy obiecał utwardzić drogę, to powinien się z obietnicy wywiązać, chyba że jest niepoważnym człowiekiem
– czy możliwość normalnego dojazdu do domu jest luksusem?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Również z obserwatorem się zgadzam w 100% 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a no właśnie widziałem nowy asfalt koło Wójta, jak to jest? Ludzie na taczkę z Nim. Mydli nam oczy kółkiem turystyczno-geriatrycznym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przeczytałam przypadkiem ten wpis w 112. Również jestem mieszkanką Gminy Głusk. Takiego dziadostwa nie widziałam dawno. Za nasze pieniądze wybudowano Gminę na odludziu dla towarzystwa wzajemnej adoracji. Teraz chcą nam zrobić obwodnicę przez Kliny, Wilczopole do tej Gminnej (Wójtowej posiadłości), przez pole byłego radnego z Dominowa. jak to jest, że na już istniejące drogi nie ma pieniędzy a na nowe są. Przejedźcie się koło domu Wójta, mieszka w polu, stoją tam ze 2 domy a ma pod chałupę nowiutki asfalt i w szczerym polu progi zwalniające, aby za szybko koło Niego nie jeździć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kamil , zgadzam się z Tobą w 100%
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
cześć Kamil, też się zgadzam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tom podaj swoje imię i nazwisko. „A kto kazał im tam się budować na takim odludziu. Kupili działki pod lasem za grosze a teraz chcą by im Gmina drogę zrobiła bo ich luksusowe samochody nie mogą do posiadłości dojechać. Rowery górskie sobie kupcie i jeździjcie a będziecie zdrowsi.” A gdzie mieliśmy kupić ziemię przy nowym budynku Gminy, ziemię która jest w posiadaniu Wójta? Obowiązkiem Gminy jest dbanie o drogi gminne. Taki status mają prawie wszystkie drogi w tej okolicy. Mieliśmy najpierw pójść do ciebie i zapytać gdzie możemy kupić działki? Jeśli nie narzekasz na drogę która nie jest w najlepszym stanie to dla nas jesteś totalnym antyprzykładem. Masz mentalność zahukanego chłopa, który boi się władzy lokalnej lub jest częścią lokalnego układu,. Stawiam na to drugie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W zeszłym roku przeszła równiarka ,pozgarniała ziemię z pobocza i po miesiącu znowu były doły i kupa kurzu z ziemi nagarniętej na środek drogi.Dzwoniłem w tej sprawie do pani zajmującej się drogami w gminie i prosiłem by doły likwidować za pomocą destruktu lub tłucznia.Ale jak widać nic to nie pomogło.Nie ma pieniędzy i lepi się wszystko gównem,ale czy to w sumie taniej kosztuje? Niech robią po 700m drogi ale solidnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Droga mieszkanko” Jeżeli ktoś wybiera sobie na miejsce zamieszkania teren z dala do głównych dróg to musi się liczyć z tym, że będzie miał gorszy dojazd do pracy, szkoły, itd. Coś za coś. Albo świeże powietrze i mniejsze koszty budowy domu albo wygody miejskiego życia. A tak nawiasem to też mieszkam na wsi i nie narzekam na moją drogę, choć nie jest w najlepszym stanie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tom, (myślę że to Pan M. , radny z Klin bo bełkocze jak Wójt), jeśli myślę o tym o którym piszę , to ma Pan świetną drogę i do sklepu blisko.
Jeśli chodzi o koszty budowy domu to w zasadzie są one podobne wszędzie a działki są bardzo drogie , zwłaszcza pod lasem .Jamen
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jest główna droga w Majdanie Mętowskim. Główna i całkiem nowa to ta, która biegnie od Wilczopola przez Majdan w stronę Kawęczyna. Przy niej mieszkają głównie tzw. starzy mieszkańcy Majdanu. Jest jeszcze druga droga w strasznym stanie, która należy do Nadleśnictwa i biegnie równolegle do drogi, która jest „bohaterką” artykułu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dodam jeszcze cytując:
Jest jeszcze druga droga w strasznym stanie, która należy do Nadleśnictwa i biegnie równolegle do drogi, która jest „bohaterką” artykułu.
Zgadza się ale nią niestety do mojego domu nie dojadę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja niestety muszą nią dojeżdżać. Dodam, że to też jest droga gminna. Kiedy sprawdzałem w gminie trasę odśnieżania Pan odpowiedzialny za utrzymanie dróg stwierdził, że tam nie odśnieżają, bo tam nie trzeba… Zapytałem kto wydał polecenie, że gminnych dróg, przy których mieszkają ludzie nie trzeba odśnieżać? Pan stwierdził, że dawno tam nie był… Pług się mimo to nie pojawił… Ale to wcale nie jest walka z wiatrakami. Przekonał się o tym niedawno burmistrz Kraśnika, a teraz doświadcza tego wójt Jastkowa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I mam nadzieję że niedługo p. Anasiewicz , bo Wójtem ciężko jest Go nazywać , ciężko przez gardło mi to przechodzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tu się mylisz. Droga o której piszesz to powiatówka, my mamy problem z drogą od tej właśnie powiatówki aż do Dominowa (ok. 5 km.w całości) do końcowego miejskiej „trójki”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tom a jeśli wolno, to gdzie ty mieszkasz, bo odnoszę wrażenie że w centrum dużego miasta jeśli wybór miejsca zamieszkania ma być w XXI wieku uzależniony od tego czy mam jak dojechać do szkoły/pracy to naprawdę ciekawy pogląd bo ja mieszkam w Majdanie Mętowskim od 6 lat ale mieszkają tu również ludzie którzy tu się urodzili i tu żyją. A droga o którą walczymy to główna droga wsi Majdan Mętowski, jest tu ponad 70 domów pytania???? pozdr.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
TO PROSTE WÓJTA NA TACZKE I NA KAMCZATKE