Podczas konferencji prasowej przedstawiciele Partii Razem z Lublina odnieśli się do pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji dotyczących planowanego ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu na terenie miasta. Jak podkreślali, samorządy w całej Polsce coraz częściej decydują się na wprowadzanie takich rozwiązań, a standardem w większości miejscowości jest zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych już od 22:00. W ich ocenie Lublin nie powinien przyjmować łagodniejszego wariantu przewidującego ograniczenie dopiero od 23:00.
Rzecznik prasowy okręgu lubelskiego Partii Razem Szymon Furmaniak ocenił, że władze miasta po raz kolejny stawiają interes branży alkoholowej ponad dobrem mieszkańców. Zwrócił uwagę, że decyzja dotycząca godzin ograniczenia sprzedaży alkoholu powinna być podejmowana przede wszystkim z myślą o spokoju, bezpieczeństwie i jakości życia Lublinian. Podkreślił również, że w debacie publicznej brakuje rzetelnego informowania mieszkańców o skutkach podobnych rozwiązań wdrażanych w innych miastach.
Według Furmaniaka także rady dzielnic, które zostały poproszone o stanowisko w sprawie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu, nie otrzymały pełnej wiedzy na temat efektów obowiązywania takich przepisów w Polsce. Przedstawiciel Razem zapowiedział, że ugrupowanie zamierza przedstawić opinii publicznej argumenty przemawiające za wprowadzeniem zakazu od godziny 22:00.
– Spokój i bezpieczeństwo obywateli, czy zyski branży alkoholowej? Niedawno media znów pisały o tragedii na drodze spowodowanej przez pijanego kierowcę. Klub Krzysztofa Żuka podejmując aktualnie temat i mówiąc o konsultacjach społecznych tego pomysłu nie korzysta z gazetki propagandowej Ratusza (która kosztuje nas w tym roku ponad 250 tys. zł), w której mogłyby znaleźć się materiały informujące o benefitach wprowadzenia nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu – informował Furmaniak.
Działaczka Partii Razem Wiola Malinowska zaznaczyła, że dyskusja o nocnej sprzedaży alkoholu wykracza poza samą kwestię godzin otwarcia sklepów. Jak mówiła, spór dotyczy tego, jakie wartości wspólnota lokalna stawia wyżej: bezpieczeństwo mieszkańców czy interes ekonomiczny podmiotów zarabiających na sprzedaży alkoholu. W jej ocenie nie można traktować alkoholu jak zwykłego towaru, ponieważ jego dostępność przekłada się na problemy społeczne, rodzinne i zdrowotne.
– Alkohol nie jest zwykłym produktem czy produktem pierwszej potrzeby. To, trucizna, której ofiarami są nie tylko osoby pijące, ale całe otoczenie, a przede wszystkim dzieci, które widząc przemoc i chaos, nie są w stanie same się przed nią obronić – mówiła Malinowska.
Malinowska przypomniała, że zwyczajowa cisza nocna rozpoczyna się o godzinie 22:00, dlatego mieszkańcy mają prawo oczekiwać od tego momentu spokoju i odpoczynku. Zwróciła także uwagę na obciążenie systemu ochrony zdrowia i służb ratunkowych. Jak zaznaczyła, każda osoba pod wpływem alkoholu trafiająca na szpitalny oddział ratunkowy zajmuje miejsce, które mogłoby zostać przeznaczone dla pacjenta znajdującego się w stanie zagrożenia życia. Dodała również, że interwencje związane z alkoholem pochłaniają czas i zasoby służb, które już dziś zmagają się z brakami kadrowymi.
Joanna Sulima z zarządu okręgu lubelskiego Partii Razem przypomniała natomiast, że temat ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu nie jest nowy. Jak wskazała, już w 2022 roku lubelska Straż Miejska apelowała do Rady Miasta o wprowadzenie takich przepisów, przedstawiając dane o 685 interwencjach w ciągu dziewięciu miesięcy w godzinach od 22:00 do 6:00, związanych ze spożywaniem alkoholu. W okresie letnim aż 125 zgłoszeń miało dotyczyć rejonu Deptaka i Śródmieścia. Mimo to projekt uchwały został wycofany przez prezydenta miasta.
Sulima krytycznie oceniła również działalność Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jej zdaniem komisja nie występowała do władz miasta z wnioskiem o wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu, choć jednocześnie regularnie opiniuje wnioski o wydanie zezwoleń na jego sprzedaż. Jak podkreśliła, w latach 2024–2025 wszystkie podmioty ubiegające się o zgodę na sprzedaż alkoholu miały otrzymać pozytywną rekomendację.
Przedstawicielka Razem przekonywała ponadto, że przykłady innych dużych miast pokazują pozytywne skutki wprowadzenia ograniczeń od godziny 22:00. Wskazywała na spadek liczby nocnych interwencji policji, poprawę poczucia bezpieczeństwa mieszkańców oraz zmniejszenie liczby ataków na ratowników medycznych. Jej zdaniem Lublin, przygotowujący się do roli Europejskiej Stolicy Kultury, powinien szczególnie zadbać o porządek, estetykę i bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej.
– Idąc ulicami Lublina, widzimy na trawnikach butelki po alkoholu, puszki po piwie. Kilka miesięcy temu w niedzielne popołudnie szłam ulicą Żołnierzy Niepodległej, która jest w ścisłym centrum Lublina, i napotkałam instalację artystyczną – buty, a w nich puste butelki po wódce. Wiem, że Lublin będzie Europejską Stolicy Kultury, ale chyba nie chodzi nam o prezentowanie tego rodzaju sztuki – powiedziała Joanna Sulima.
Na zakończenie konferencji Szymon Furmaniak odniósł się do nieoficjalnych informacji, według których projekt uchwały miałby przewidywać ograniczenie sprzedaży alkoholu dopiero od 23:00. W jego ocenie taki wariant mógłby sprzyjać konkretnym podmiotom handlowym działającym w centrum miasta, kosztem mniejszych przedsiębiorców, którzy kończą działalność wcześniej. Przedstawiciele Razem podkreślili, że Lublin potrzebuje rozwiązania nastawionego przede wszystkim na interes mieszkańców, a nie na ochronę zysków wybranych sieci sprzedaży.
Źródło: Razem Lubelskie
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdyby młody narybek czerwonych tępych populistów sięgnął do historii to by się dowiedział, jaki był finał wprowadzenia prohibicji w USA w 1919 roku. Zresztą po co sięgać tak daleko? W PRL alkohol bywał dostępny od 13-tej.
Poza tym, skoro Komisja Rozw. Probl. Alk. nie występowała z wnioskiem o wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu to są 2 możliwości: albo owa Komisja się myli i jest zbędna, albo się nie myli i niejaka Joanna Sulima powinna se znaleźć jakąś pożyteczną robotę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PArtię razem otruć gazem. Niech się sobą zajmą a nie będą mówić narodowi jak ma żyć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Razem przeciwko partii razem!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co to za lewackie wymysły?!
prawicowy elektorat pił, pije i będzie pił!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo słuuuuuszba, pooooświęceeeniee to są rzeeeeszszszyyy najważnieeeejsze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komuniści się nie alkoholizują???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od 22 do 8 rano. Wtedy mniej pijanych by szło czy jechało do pracy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może niech obywatel sam decyduje kiedy i co chce kupić.
Przecież im więcej kupujemy tym więcej trafia podatku do budżetu.
A służby są po to żeby pracować, a nie spać po kątach i jeść kebaby.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sprzedaż alko powinna być od 14 do 21
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jestem za a nawet przeciw lecz wstrzymuję się od głosu ZAKAZ OD 23 DO 13 może być?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakaz powinien być od 6 rano do 16. A nie w nocy. W wtym kraju wszystko jest na odwrót.