Spór o kamienie przy blokach na osiedlu Szymanowskiego
Na osiedlu Szymanowskiego w Lublinie, w rejonie budynków przy ul. Noskowskiego 2 i 4, od kilku tygodni narasta spór dotyczący kamieni ustawionych na chodniku prowadzącym do klatek schodowych. Część mieszkańców twierdzi, że głazy, które mają ograniczać wjazd samochodów, w praktyce stały się przeszkodą dla pieszych i rowerzystów.
Według relacji mieszkańców kamienie znajdują się w ciągu komunikacyjnym i mają utrudniać swobodne przejście. Problem ma dotyczyć szczególnie osób starszych, osób z ograniczoną mobilnością oraz mieszkańców, którzy chcą podjechać pod budynek, aby wysadzić pasażera lub rozładować zakupy. Zwracają oni uwagę, że przy wjeździe na osiedle obowiązuje zakaz ruchu z wyłączeniem mieszkańców budynków Noskowskiego 2 i 4, co – ich zdaniem – powinno pozwalać na dojazd do klatek.
W zgłoszeniu pojawił się również wątek możliwego konfliktu sąsiedzkiego. Mieszkańcy wskazują, że jedna z osób miała samowolnie podejmować działania wobec kierowców, w tym naklejać wulgarne naklejki na pojazdy. Miało to prowadzić do uszkodzeń mienia.
Administracja: problemem jest nielegalne parkowanie
Administracja Osiedla im. K. Szymanowskiego, działająca w strukturach Spółdzielni Mieszkaniowej „Czechów”, stanowczo odrzuca zarzuty, że jej działania były pochopne lub nieuzasadnione. W odpowiedzi na zapytanie prasowe przekonuje, że sprawa nie dotyczy konfliktu o dostęp do budynków, lecz wielokrotnego łamania przepisów przez kierowców.
Zarządca wskazuje, że posiada dokumentację fotograficzną potwierdzającą parkowanie pojazdów zarówno w poprzek ciągów pieszych, jak i w miejscach newralgicznych, gdzie utrudniało to przejście. Według administracji samochody były zostawiane nie tylko na krótką chwilę, ale często na wiele godzin. Dotyczyć to miało również sytuacji, w których pojazdy częściowo wjeżdżały na trawniki, powodując degradację zieleni.
Administracja podkreśla, że takie zachowania mogły blokować przejście i stwarzać zagrożenie dla pieszych. W odpowiedzi przywołano przepisy Prawa o ruchu drogowym dotyczące parkowania na chodniku. Zwrócono uwagę m.in. na obowiązek pozostawienia odpowiedniej szerokości przejścia dla pieszych oraz zakaz zatrzymywania pojazdu w sposób utrudniający ruch pieszym.

Głazy ustawione „na wniosek mieszkańców”
Z odpowiedzi zarządcy wynika, że kamienie nie są nowym rozwiązaniem. Administracja twierdzi, że znajdują się w tej lokalizacji od wielu lat i zostały ustawione na wniosek mieszkańców. Powodem miały być wcześniejsze przypadki parkowania pojazdów wzdłuż całego chodnika.
Jednocześnie administracja przyznaje, że w ostatnim czasie dokonano korekty położenia jednego z głazów. Jak wyjaśnia, miało to zwiększyć skuteczność zastosowanego rozwiązania. Zarządca zaznacza jednak, że obecnie kamienie nie są przez administrację przestawiane.
W odpowiedzi znalazła się też informacja o uszkodzeniu wiaty śmietnikowej. Według administracji doszło do niego po stoczeniu się jednego z głazów ze skarpy. Kamień miał znaleźć się w miejscu, gdzie wcześniej regularnie parkowały pojazdy. Następnie został usunięty przez nieznaną osobę.
Czy dojazd do budynków jest zablokowany?
Najważniejsza rozbieżność między relacjami mieszkańców a stanowiskiem administracji dotyczy dostępu do bloków. Skarżący twierdzą, że ustawienie kamieni utrudnia dojazd pod klatki, zwłaszcza w sytuacjach codziennych, takich jak transport osoby starszej, rozładunek zakupów czy krótkie zatrzymanie pojazdu.
Administracja odpowiada, że nie znajduje potwierdzenia teza, jakoby zastosowane rozwiązania uniemożliwiały dojazd do budynków. Według zarządcy dostęp do bloków pozostaje zachowany, a zastosowane rozwiązanie ma jednocześnie zapewniać przejście pieszym i eliminować nielegalne parkowanie na chodniku.
W piśmie wskazano, że przepisy nie gwarantują mieszkańcom możliwości parkowania bezpośrednio przy wejściach do klatek, zwłaszcza jeśli odbywałoby się to kosztem bezpieczeństwa pieszych. Administracja podkreśla, że przestrzeń osiedlowa nie może być podporządkowana wyłącznie wygodzie kierowców.

Będą dalsze działania porządkowe
Zarządca zapowiada, że w przypadku zgłoszeń dotyczących uszkodzeń mienia będzie podejmował stosowne działania, w tym współpracę z właściwymi służbami. Jednocześnie deklaruje otwartość na dialog z mieszkańcami, ale zaznacza, że nie będzie akceptować presji opartej – jak to określono – na nieuzasadnionych zarzutach.
Administracja ocenia, że źródłem problemu nie są same kamienie, lecz uporczywe naruszanie przepisów przez część kierowców. Jej zdaniem rozwiązania porządkujące będą kontynuowane, ponieważ priorytetem ma pozostać bezpieczeństwo pieszych i utrzymanie ładu w przestrzeni wspólnej.
Spór przy Noskowskiego pokazuje szerszy problem wielu osiedli: jak pogodzić potrzeby kierowców z bezpieczeństwem pieszych, dostępem do budynków i ochroną zieleni. W tej sprawie mieszkańcy oczekują przede wszystkim rozwiązania, które nie będzie tworzyło nowych utrudnień. Administracja odpowiada, że bez egzekwowania zasad problem nielegalnego parkowania będzie powracał.
Co z bezpieczeństwem pieszych i innych użytkowników chodnika?
Takie rozwiązanie może być skuteczne wobec kierowców, ale nie musi być bezpieczne dla innych użytkowników chodnika. Wszystko zależy od sposobu ustawienia kamieni, ich widoczności, odległości od toru ruchu pieszych oraz tego, czy pozostawiono wystarczającą szerokość przejścia.
Kamienie ustawione na chodniku mogą stanowić przeszkodę szczególnie dla osób starszych, dzieci, osób z niepełnosprawnościami, rodziców z wózkami oraz rowerzystów. Jeżeli znajdują się w osi przejścia, są niskie, słabo widoczne po zmroku albo częściowo zasłonięte, mogą zwiększać ryzyko potknięcia, upadku lub kolizji.
Problemem jest także zmienność ich położenia. Jeżeli przeszkody są przesuwane, użytkownicy chodnika nie mogą przewidzieć, gdzie dokładnie się znajdują. To szczególnie niebezpieczne przy ograniczonej widoczności, po opadach, zimą albo w miejscach bez dobrego oświetlenia.
Administracja ma prawo porządkować ruch na terenie osiedla i przeciwdziałać nielegalnemu parkowaniu. Nie oznacza to jednak, że każde rozwiązanie fizycznie blokujące samochody jest automatycznie właściwe. Środek zastosowany przeciwko kierowcom nie powinien przenosić ryzyka na pieszych, nie wspominając już o blokowaniu szybkiego dojazdu służbom ratunkowym.
Jeżeli głazy ograniczają przejazd samochodom, ale jednocześnie zawężają chodnik, wymuszają omijanie przeszkód lub utrudniają poruszanie się osobom o ograniczonej mobilności, trudno uznać je za rozwiązanie optymalne. W praktyce może dojść do sytuacji, w której problem parkowania zostaje ograniczony kosztem komfortu i bezpieczeństwa innych użytkowników.
Lepsze rozwiązania
Bezpieczniejsze byłyby rozwiązania przewidywalne, oznakowane i projektowane z myślą o wszystkich użytkownikach przestrzeni. Mogą to być słupki blokujące, donice, barierki segmentowe, oznaczone separatory albo zmiana organizacji ruchu. Ważne, aby elementy były dobrze widoczne, trwale zamocowane i ustawione poza podstawowym ciągiem pieszym.
Kamienie są rozwiązaniem problematycznym, bo często mają nieregularny kształt, ostre krawędzie, można je przenosić, mają różną wysokość i nie są jednoznacznie postrzegane jako element infrastruktury. Mogą wyglądać jak przypadkowa przeszkoda, a nie zaplanowane zabezpieczenie. Z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu pieszego ustawianie głazów na chodniku należy ocenić ostrożnie. Może być uzasadnione wyłącznie wtedy, gdy nie ogranicza swobodnego przejścia, nie znajduje się w torze ruchu pieszych, jest dobrze widoczne i wynika z przemyślanej organizacji przestrzeni.
W opisanej sytuacji, jeśli kamienie rzeczywiście stoją na środku ciągu komunikacyjnego lub są przesuwane, rozwiązanie może stwarzać zagrożenie. Walka z nielegalnym parkowaniem jest zasadna, ale powinna być prowadzona w sposób, który nie pogarsza bezpieczeństwa pieszych, rowerzystów i osób z ograniczoną mobilnością.

37 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polskim kierowcom pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć jak ludziom. Więc trzeba postępować jak z bydłem: stawiać szlabany, zapory, przeszkody, aby powstrzymać ich przed robieniem wszędzie chlewa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Estetyka w przestrzeni publicznej w tym mieście nie istnieje…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale lanie wody, weźcie zlitujcie się z tym chatem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niektórzy to by najchętniej wjechali autem do domu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrze na każdym osiedlu tak zrobić, żeby STOP CHAM
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo Adm
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I BARDZO DOBRZE BURAKI SIE NAUCZA PARKOWAC A NIE MUSZA MIEC SWOJE 20LETNIE RZECHY POD SWOIMI OKNAMI XDD GORZEJ JAK BEDZIE MUSIALA PODJECHAC KARETKA ALBO STRAZ ALE OTYM JAK ZWYKLE NIKT NIE POMYSLAL XDD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na bardziej cywilizowanych osiedlach montują słupki aby nie wjeżdżały glupki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
chamów trzeba uczyć kultury
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe jak jakaś babka wieczorem wy orła i się połamie to kto weźmie to na siebie.