Już od 1 listopada służby miejskie i specjalistyczny sprzęt w Lublinie są w pełnej gotowości do prowadzenia działań związanych z zimowym utrzymaniem dróg.
– Zbliżamy się do zimowego sezonu 2025/2026. Nasze miasto jest już gotowe na nadchodzące wyzwania pogodowe. Służby miejskie dysponują niezbędnym sprzętem i środkami, aby zapewnić bezpieczne poruszanie się po drogach w okresie zimowym. Dysponujemy zakontraktowanym sprzętem oraz zasobami soli i piasku. Jak co roku będziemy dążyć do zachowania drożności lubelskich ulic i ciągów pieszych, zapewniając w ten sposób eliminację zagrożeń powodowanych zjawiskami pogodowym – mówi Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.
Zimowym utrzymaniem objęte są nie tylko same drogi, ale również tereny miejskie poza pasem drogowym. Za organizację i realizację działań odpowiada Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. Miasto podzielone jest na siedem rejonów zimowego utrzymania, a ZDiTM odpowiada za odśnieżanie około 721 km dróg, w tym: dróg wojewódzkich – 44 km, dróg powiatowych – blisko 150 km, dróg gminnych – 411 km oraz dróg wewnętrznych – 115 km.
Poza drogami, w stałym zimowym utrzymaniu pozostaje ponad 507 tys. m² powierzchni obejmującej chodniki, parkingi, schody, kładki, skrzyżowania i dojścia do przejść dla pieszych. W akcję zimowego utrzymania włączone jest także MPK Lublin, które odpowiada za odśnieżanie około 800 przystanków komunikacji miejskiej na terenie miasta.
Koszty związane z utrzymaniem dróg w okresie zimowym są w dużym stopniu zależne od warunków atmosferycznych i wahają się od kilku do kilkunastu milionów złotych. Za sezon 2024/2025 całkowity koszt zimowego utrzymania ulic wyniósł około 10,8 mln zł. Działania prowadzone są corocznie od listopada do końca marca.
Do dyspozycji służb w sezonie 2025/2026 pozostaje: 39 solarek opłużonych, 14 solarek małych, 24 ciągniki, 7 ładowarek, 4 równiaki lub pługi wirnikowe, 18 samochodów do wywozu śniegu i obsługi.
Zapasy materiałów do zimowego utrzymania dróg są uzupełniane na bieżąco. W gotowości znajduje się: chlorek sodu (sól drogowa) – 2800 t, chlorek wapnia techniczny – 5 t, piasek – 300 t, solanka – produkowana na bieżąco w zależności od potrzeb.
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zditm i wszystko jasne. Znowu aubotbusy będa ślizgać się na podjazdach, a kierowcy obijać o barierki na ślimakach i wiaduktach.
Czy nie można w tym czasie tez oddelegowac innych służb? Straży, policji aby np w momencie gdy jest zapowiadana gołoledź to żeby sypnąc troche piasku i soli? Pługi pługami ale takie miejsce powinny być w pierwsze kolejnośco ogarnięte. Bo prosto to większość potrafi jechać.
W zeszłym roku wiadukt Poniatowskiego. Na każdym zjeździe kolizja. Przecież tam musiałyby 4 patrole przyjechać. To nie lepiej to ogarnąć wcześniej?
Poza tym policja powinna zacząć kontrolować czołgistów którzy mają tylko dziurkę na mordę. Szron, śnieg nie ma znaczenia. Ale najczęściej widzę niestety kobiety, że nie chce im się tego ogarnąć
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wieżowce w sensie..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To po to żebyś się w mieście zgubił i do domu nie trafił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zajady mi się porobiły ze śmiechu. Jak będzie padać to nie będą sypać bo jak pada to się nie sypie a jak nie będzie padać to będą sypać jezdnie w obawie przed opadami śniegu i przed tym żeby im budżetu nie uszczuplili na następny rok jak im soli zostanie i jeszcze zarząd dróg też musi mieć robotę więc jak się posypie to asfalt będzie na wiosnę remontu potrzebował. Jak się cieszę że nie mieszkam już w tym betonowym rynsztoku.