W piątek, w godzinach porannych bramę koszar na Majdanku w Lublinie przekroczyło 64 ochotników, którzy rozpoczęli swoją przygodę z wojskiem. Choć każdy z nich założył wojskowy mundur z innych pobudek, wszystkich dzisiaj łączy chęć sprostania wyzwaniu, jakim jest ukończenie szkolenia podstawowego tzw. „szesnastki”.
WOT od początku przyciąga osoby w różnym wieku i z różnym bagażem doświadczeń. Tym razem wśród ochotników, którzy postanowili zasilić szeregi terytorialsów jest Katarzyna Zdziebło – lekkoatletka specjalizująca się w chodzie sportowym, olimpijka, tegoroczna wicemistrzyni świata na dystansach 20 i 35 km.
– Jestem sportowcem i lekarzem, a w przyszłości chciałam związać się z medycyną sportową, a być może i medycyną wojskową. Wielu moich kolegów z kadry, lekkoatletów nosi mundur i bardzo mnie zachęcali aby spróbować. Sportowcy, podobnie jak żołnierze reprezentują swój kraj z orzełkiem na piersi, te dwie rzeczy w jakiś sposób przenikają się. Na szkoleniu chciałabym nabyć podstawowych umiejętności wojskowych, przede wszystkim nauczyć się posługiwać bronią i wziąć udział w szkoleniu poligonowym. Wiem, że nie będzie łatwo, ale wojsko to szkoła życia – mówi szer. Katarzyna Zdziebło.
Finałem „szesnastki” będzie tzw. pętla taktyczna, czyli sprawdzian wiedzy i nabytych umiejętności. Ukoronowaniem trudów szesnastodniowego szkolenia będzie uroczysta przysięga wojskowa, która odbędzie 10 grudnia br. w Puławach.
Terytorialsów jest już ponad 35 tys.
Wojska Obrony Terytorialnej przekroczyły właśnie liczebność 35 tys. żołnierzy. Dowództwo WOT konsekwentne realizuje założenia Ustawy o obronie Ojczyzny, która zakłada zwiększenie stanów ilościowych Sił Zbrojnych RP. Obecnie budowanie formacji jest ukierunkowane na zwiększanie potencjału osobowego, jak również na prowadzenie intensywnego szkolenia w celu osiągnięcia gotowości do podjęcia działań w rejonach odpowiedzialności bojowej.
Służba w WOT cieszy się dużym zainteresowaniem wśród młodych ludzi – 19% to studenci, a co trzeci żołnierz ma wyższe wykształcenie. W ostatnim czasie wśród nowo powoływanych ochotników spada współczynnik tych, którzy mieli wcześniej kontakt ze służbą wojskową. Dla coraz większej liczby ochotników 16-dniowe szkolenie podstawowe jest ich pierwszym kontaktem z wojskiem.
Służba w WOT cieszy się także dużym zainteresowaniem kobiet, które stanowią już ponad 20% żołnierzy całej formacji, jest to współczynnik zdecydowanie wyższy niż w wojskach operacyjnych.





(fot. LBOT)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co powce szwabsko kacapskie? Nie pasi niepodległa Polska?
Szacun dla ochotników.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To się zdecyduj pisowski jełopie ebany szwabskie czy kacapskie. Pilnuj chaty z mamuśką bo te harcerzyki twojej durnej makówy nie obronią
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za to inni obronią rogiem jednorożca.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ochotników a najemników. To taki odpowiednik mięsa armatniego jak ci młodzi chłopcy u kacapów. Co są warci widać po ostatnim zdarzeniu w Przewodowie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Właśnie po to idą aby nie być mięsem armatnim jak ty. Bez żadnej wiedzy, za to mocny w gębie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ehh po dwóch tygodniach szkolenia kim są , zawodową armią ? To samo u ruskich z łapanki . tu masz mundur , tu karabin , strzela się tak tyle
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś tam walczył? Czegoś nie wiem? Mieli rękami łapać rakietę? Ale masz wiedzę hahahahaha więcej wart jest jeden terytorials polski niż 10 zapitych kacapów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli ochotnicy to bardzo bogaci ludzie i bez zajęcia tam idą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
lol idiota xd