W ostatnich dniach właścicielka jednego z mieszkań w Chełmie poinformowała Chełmską Straż Ochrony Zwierząt o wężach, jakie znajdują się w jej mieszkaniu. Były to cztery pytony i jedna anakonda. Przebywały one w ciasnych pudełkach, we własnych odchodach, bez dostępu do pożywienia, zmiany wody czy ogrzewania. To było przyczyną nieprzyjemnego zapachu. Co więcej, wszystko wskazuje na to, iż zwierzętami od kilku tygodni nikt się nie zajmował.
Węże trafiły pod opiekę lubelskiej Fundacji Epicrates, która od lat zajmuje się egzotycznymi zwierzętami. Jak podkreśla jej założyciel Bartek Gorzkowski, dłuższe bytowanie w takich warunkach stanowiłoby poważne zagrożenie dla ich zdrowia i życia.
Teraz otrzymają profesjonalną pomoc, w pierwszej kolejności czeka je jednak specjalistyczna diagnostyka weterynaryjna. Przedstawiciele Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt dodają, iż w tej sprawie zostanie złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. chodzi o znęcania się nad zwierzętami i porzucenie gadów. Konieczne jest również ustalenie legalności ich pozyskania.





(fot. Fundacja Epicrates)
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spójrzmy pozytywnie: starsza kobieta znalazła w lokalu cztery pytony i anakondę pies tam,pies anakondę, ale cztery pytony na jedną starszą panią to za dużo.
Niejedna dużo młodsza by spasowała. Cztery pytony !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Idź i umyj rączki i to małe co ci tam wisi brudne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co tsza mieć we lbie żeby takie ohydztwo hodować?sliskie jak pisiory
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak trzeba mieć sprany łeb aby takie bzdury pisać