W Lublinie odbyły się uroczystości upamiętniające Izabellę Sierakowską – wieloletnią posłankę, nauczycielkę I Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica oraz przewodniczącą lubelskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. W wydarzeniu, zorganizowanym przez Nową Lewicę, uczestniczyli jej współpracownicy, przyjaciele oraz najbliżsi.
Centralnym punktem spotkania było zasadzenie pięciu drzew na skwerze imienia Izabelli Sierakowskiej. Jak podkreślali organizatorzy, symbolizują one pięć lat, które minęły od jej śmierci, a jednocześnie stanowią trwały znak pamięci o jej działalności.
W uroczystości wziął udział mąż zmarłej, Andrzej Kolasa, który przypomniał jej życiorys oraz wspólne wartości, jakie ich łączyły. Wspominając codzienne życie, z nutą humoru odniósł się do jej zdecydowanego charakteru, podkreślając, że w ich relacji „nie może być dwóch kierowników”.
Izabellę Sierakowską wspominali również działacze Nowej Lewicy. Wiktor Sawicki, wiceprzewodniczący ugrupowania w Lublinie, określił ją mianem opoki środowiska lewicowego w regionie. Z kolei Monika Wac zwróciła uwagę na jej wyrazistą osobowość, konsekwencję oraz otwartość na dialog, nawet z osobami o odmiennych poglądach.
Kamil Krzos, sekretarz lubelskich struktur Lewicy, podkreślił, że obecne działania ugrupowania są kontynuacją ścieżek wytyczonych przez Sierakowską.
– Kontynuujemy dziedzictwo Izabelli Sierakowskiej – zaznaczył.
Do jej dorobku odniosła się także Elżbieta Sobiesiak, akcentując szczególnie zaangażowanie posłanki w walkę o prawa kobiet. Przypomniano również jedno z jej wystąpień sejmowych, w którym zwracała uwagę na społeczne konsekwencje zaostrzenia prawa dotyczącego przerywania ciąży, wskazując, że najbardziej dotykają one kobiety w najtrudniejszej sytuacji życiowej. Tak o zaostrzeniu prawa do przerywania ciąży mówiła Sierakowska jako posłanka z mównicy sejmowej:
– Praktycznie we wszystkich krajach Europy aborcja jest dopuszczalna. Nie ulega wątpliwości, że kobiety majętne będą korzystały z możliwości zabiegu zagranicznego. Przymus uderzy więc przede wszystkim w najuboższe. Żona alkoholika, która gwałcona przez męża regularnie ma już dziesiątkę dzieci, których nie ma za co wyżywić, nie będzie mogła sobie pozwolić na luksus zagranicznej wycieczki. Ona powie dla życia „tak”, tylko czy na pewno o takie „tak” nam chodzi?
Podczas wydarzenia głos zabrali również inni współpracownicy i przyjaciele Sierakowskiej, dzieląc się osobistymi wspomnieniami oraz podkreślając jej wpływ na życie publiczne w regionie.
Uroczystość zakończyła się zasadzeniem śliw wiśniowych, które uzupełniły istniejący szpaler drzew wzdłuż alejki w wąwozie. Nowe nasadzenia mają przypominać o dorobku i wartościach, jakie reprezentowała Izabella Sierakowska.

Źródło: Nowa Lewica
20 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A pamiętacie jak Iza stadion budowała? 😆
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak mają nie nazwane skwery to mogą nadać nazwę np „obrońców Mariupola” czy „bohaterów Azowstalu”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A może Bohaterów Starcia pod Empikiem w Alejach Jerozolimskich?