W ubiegłym roku w Polsce na przejściach dla pieszych doszło do 2 769 wypadków, w których 144 osoby zginęły, a 2 780 doznało obrażeń ciała. Najczęstszą przyczyną tego typu zdarzeń jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu, przy czym nie brakuje sytuacji odwrotnych. Niestety po wprowadzeniu w 2021 roku zmian w przepisach, które dały pieszym pierwszeństwo, nie brakuje osób, które dosłownie na nic nie zwracają uwagi wchodząc na pasy. Tym samym spowodowali ono 971 wypadków, w wyniku których śmierć poniosło 187 osób, a obrażenia ciała odniosło 810 osób.
Dlatego tak ważne jest, aby kierowcy dojeżdżający do przejść dla pieszych już z daleka widzieli znajdujące się tam osoby. Szczególnie dotyczy to terenów miejskich, gdzie co drugie zdarzenie z udziałem pieszych ma miejsce właśnie na pasach. W Lublinie od 2015 roku zaczęto dodatkowo doświetlać tego typu miejsca. Tylko w tym roku tego typu prace zrealizowano w 29 miejscach. Najwięcej na ul. Węglarza i Zorzy, a także na ul. Budowlanej i Pliszczyńskiej. Obecnie dodatkowe oświetlenie montowane jest w kolejnych 8 miejscach, dokładnie przy ul. Gnieźnieńskiej, Krasińskiego, Krężnickiej, Nałkowskich, Świerkowej i Żołnierskiej.
W piątek miejscy radni z Klubu Prezydenta Krzysztofa Żuka wraz z Zastępcą Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju Tomaszem Fularą przedstawili związane z tym plany plany na najbliższy okres. Jak zaznaczano, doświetlenie przejścia znacząco poprawia bezpieczeństwo, oraz komfort życia mieszkańców. Szczególnie chodzi o okres jesienno-zimowy, kiedy to szybko robi się ciemno, a dodatkowo spory wpływ na widoczność pieszych mają warunki pogodowe takie jak mgła czy deszcz.
Jak zaznaczyli radni, miasto przygotowało już dokumentację dla doświetlenia kolejnych 48 przejść dla pieszych. Z tego najwięcej na ul. Szeligowskiego i Roztocze. Do tego m.in. na ul. Frezerów, Głębokiej, Krężnickiej, Nałęczowskiej, Narcyzowej, Parysa, Pielęgniarek, Romera i Związkowej. Koszt jednej tego typu instalacji to 50 tys. zł. Przypomniano jednocześnie, że sami mieszkańcy wnioskują o takie działania. W ostatnim głosowaniu nad budżetem obywatelskim poparty został projekt „Jasne przejścia dla całego Lublina” obejmujący doświetlenie niebezpiecznych przejść na al. Witosa i Andersa.
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… Jeżeli miasto będzie oszczędzać na prądzie i włączać dopiero jak jest ciemno jak w d.. to i milion lamp nie pomoże.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla niektorych kierowców powinno sie zbudowac szlabany na przejściach bo nawet w dzien nie widzą pieszych.
Poza tym to czysty PR. Co z przejściami bez sygnalizacji z kilkoma pasami ruchu?
Co z przejsciami na drogach osiedlowyxh gdzie pasy zastawiają auta. Bardzo czesto to tam jest ciemno a wszystko zasłaniają auta a kierowcy potrafią jexhac bardzo szybko.
Moze wszystkie znaki poiwnnny byc podświetlone jak las vegas?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niestety każde kolejne przejście dla pieszych to statystycznie więcej ofiar wśród pieszych , to nie zwiększa bezpieczeństwa a rośnie liczba ofiar w Hiszpanii prawie nie ma wcale , wszyscy uważają na wszystkich zwłaszcza przy przejściach , a gdy co 23 m jest przejście to zachowanie szczególnej ostrożności staje się normalnym trybem jazdy i zanika
czego nie pochwalam ale niestety tak jest i powoduje siłą rzeczy zobojętnienie i przytłumienie uwagi , więc kij ma dwa końce , tzw. niedźwiedzia przysługa z ilością przejść jak i utrzymując pieszych o ich nietykalności na PDP i prawie , jako pieszy patrzę nawet na przejściach ze światłami czy jakiś gamoń nie wjedzie , a co mówić bez świateł , ale niektórym wszystko jedno .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Glupoty głosisz.
Udowodnij jak liczba przejsc wplywa na zmniekszenie koncentracji kierowcow?
Po prstuckierowcy jezdza za szybko i to jest przyczyną ze nie widzą pieszych i maja opozniona reakcje.
Poza tym kazdy uwaza stqierdzenie: zachowaj szczegolna ostrożność za zwykly slogan.
Lezy kwiczy szkolenien kierowcow jezeli maja problem przepusic NURDa na pasach.
A sa takie sytyacje ze kierowcy sa agresywni do rodzicow z malymi dziecmi oraz do samych dzieci.
Policji oczywiscie nie ma na ulicach. To i nie ma prewencji. A na ulicach jest istny Meksyk