Do zdarzenia doszło w środę po południu w rejonie jednego z przystanków na ul. Diamentowej w Lublinie. Kierowca trolejbusu, podczas wyjeżdżania z zatoki przystankowej, gwałtownie zahamował widząc pojazd osobowy, którego kierowca nadjechał z tyłu.
W wyniku hamowania, jedna z pasażerek trolejbusu upadła doznając obrażeń głowy. Na miejscu interweniowały – zespół ratownictwa medycznego, policja, a także pracownicy Nadzoru Ruchu MPK. Poszkodowana kobieta została przewieziona do szpitala.
Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Będą m.in. zabezpieczać nagranie z monitoringu, aby ustalić pojazd osobowy biorący udział w tym zdarzeniu. W rejonie wypadku nie było utrudnień w ruchu. Czynności policyjne na miejscu zdarzenia zakończyły.



47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak sie nie trzymala to po ptakach zero PZU
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kierowca ma kłopot .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pierwsze pojazd komunikacji miejskiej wyjeżdżając z zatoki przystankowej nie jest pojazdem uprzywilejowanym i musi ustąpić pierwszeństwa tym którzy poruszają się prawidłowo po swoim pasie ruchu. Oczywiście kierowcy są z życzliwi i w sytuacji kiedy trolejbuś lub autobus sygnalizują potrzebę wyjazdu z zatoki zatrzymują się udzielając tym samym pierwszeństwa pojazdom komunikacji miejskiej, ale podkreślam nie jest to ich obowiązek a dobra wola. Po drugie pasażerowie komunikacji miejskiej są zobowiązani do tego by podczas podróży zajmować miejsce siedzące lub trzymać się poręczy lub uchwytów. Jednak jeżdżąc czasami też komunikacją miejską obserwuje tak zwane „ameby intelektualne” które trzymają się wyłącznie swoich smartfonów. Jest rzeczą niemal powszechną trzymanie w łapie smartfona i opieranie się tyłkami o poręcze pojazdu. W przypadku nagłego hamowania a takie przecież może się zdarzyć zawsze podczas podróży, lecą na łeb na szyję waląc nosami i łepetynami w poręcze i kasowniki. Nie wydaję tu żadnego wyroku, trzeba przejrzeć monitoring pojazdu i wtedy dopiero obwiniać któregoś z uczestników zdarzenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Audiofil ty już nic nie podkreślaj więcej tylko czytaj uważnie to co jest napisane w przepisach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Winny jest tylko i wyłącznie kierowca trolejbusu który rutynowo chciał wymusić pierwszeństwo nie stosujac się do: Art. 18. 2. Kierujący autobusem, o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rolnik, jak jesteś taki precyzyjny, to przytocz cały art.18. Większość kierowców powołuje się na część przepisu, a trzeba rozpatrywać cały przepis. Dlatego jest taki chlewni na lubelskich ulicach. Gdyby wieprz wypuścił trajtka, byłby gościem, a jest wieprzem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przyczyną upadku pasażera było hamowanie trolejbusu gdyż nie udało mu się wymusić pierwszeństwa.
Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami kierujący pojazdem w ruchu drogowym musi zachować ostrożność, stosować się do znaków i sygnalizacji świetlnej oraz poruszać tak, by nie doprowadzać do gwałtownego hamowania. Kiedy jednak w trakcie jazdy lub włączania się do ruchu zmusi innego kierującego pojazdem na drodze z pierwszeństwem do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo do zatrzymania się, lub istotnej zmiany prędkości, dochodzi do wymuszenia pierwszeństwa. Ta sama sytuacja dotyczy pieszego, na którym kierowca wymusi zatrzymanie się, zwolnienie lub przyspieszenie kroku.
Przepisy zatem określają wymuszenie pierwszeństwa jako czyn, który zmusza innego użytkownika ruchu drogowego (kierowcę lub pieszego), który ma pierwszeństwo przejazdu lub przejścia, do wykonania jednej z trzech czynności:
istotnej zmiany prędkości (zwolnienia lub przyspieszenia),
zmiany pasa ruchu,
zatrzymania się.
Z art. 18 par 1 nie wynika że kierujący pojazdem wyjeżdżającym z zatoki ma pierwszeństwo. To że kierujący innym pojazdem jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu – nie jest tutaj przyczyną zaistniałego zdarzenia. Kierowca trolejbusu nie spełnił warunku 2 ww. art. i rozpoczął jazdę nie upewniając się że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, gdzie jak sam przyznał widział samochód który jechał z tyłu, więc świadomie wymuszał nieskutecznie pierwszeństwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sam jesteś wieprzem bez znajomości przepisów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aleja kleja, zabolało? Miało zaboleć. Co do przepisów prawnych, to nie trafione. Ale można dyskutować z osobą potrafiącą myśleć i analizować treść przepisu. Jak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, to w jakim celu się ośmieszasz publiczne? Masochosta?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak ktoś nazywa kogoś wieprzem to na pewno nie ma racji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niekoniecznie.
Jeśli kierownik MPK, włączył kierunkowskaz odpowiednio wcześniej, to będzie współwina – kierowca osobówki powinien mu ustąpić, ale oczywiście nie uprawniałoby to szofera do wyjeżdżania wprost pod osobówkę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jak powie że wyjeżdżał ponieważ kierowca osobówki w myśl art 18 hamował by go puścić? Słowa kierowcy osobówki że nie zamierzał go puścić brzmią wtedy jak przyznanie się do winy.