16 października, w Światowym Dniu Żywności i Walki z Głodem, szczególnie mocno wybrzmiewa pytanie o dostęp do pełnowartościowych posiłków i odpowiedzialne gospodarowanie jedzeniem. Choć głód często kojarzony jest z odległymi regionami świata, problem ten dotyczy również lokalnych społeczności. Dla części mieszkańców zakup odpowiedniej żywności stanowi poważne obciążenie finansowe. Inni, ze względu na wiek, stan zdrowia lub ograniczoną samodzielność, mają trudności z robieniem zakupów i przygotowywaniem posiłków.
Jednym z rozwiązań, które pomagają odpowiadać na te potrzeby, jest Jadłodzielnia PCK prowadzona przez Lubelski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża. To miejsce, w którym można zostawić nadmiar żywności, aby skorzystały z niej osoby potrzebujące wsparcia.
– Jadłodzielnia PCK to prosty sposób na połączenie dwóch ważnych celów: ograniczania marnowania żywności i wspierania osób, które potrzebują pomocy. Produkt, który dla jednego gospodarstwa domowego jest nadwyżką, dla kogoś innego może być podstawą posiłku. Chcemy zachęcać mieszkańców do odpowiedzialnego gospodarowania żywnością i pokazywać, że solidarność zaczyna się od codziennych, konkretnych działań – mówi Maciej Budka, dyrektor Lubelskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża.
Jadłodzielnia w Lublinie. Gdzie można zostawić jedzenie?
Jadłodzielnia PCK znajduje się przy bramie wjazdowej do Centrum Pomocy Humanitarnej Polskiego Czerwonego Krzyża w Lublinie, otwarta jest całą dobę. Wiata jest monitorowana i osłonięta przed wiatrem oraz deszczem, co ułatwia pozostawianie i odbieranie produktów.
Z inicjatywy mogą korzystać osoby prywatne, sklepy, restauracje, firmy i inne podmioty, które chcą podzielić się nadwyżkami żywności. Do Jadłodzielni PCK można przynosić między innymi pieczywo, owoce, warzywa oraz posiłki nadające się do bezpiecznego spożycia. Najważniejsze, by przekazywane produkty były odpowiednie do spożycia i właściwie zabezpieczone.
Ograniczanie marnowania jedzenia to jednak nie tylko kwestia tego, co robimy z produktami, których nie wykorzystaliśmy. Równie ważne jest zrozumienie, skąd pochodzi żywność, ile zasobów potrzeba do jej wytworzenia i dlaczego dostęp do niej nie jest jednakowy dla wszystkich.
Od codziennych wyborów do realnej pomocy
Temat odpowiedzialnego gospodarowania żywnością podejmuje również Lubelski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża w ramach działań edukacyjnych. Warsztaty, Które odbędą się 16 października będą poświęcone żywieniu, nierównościom społecznym i niemarnowaniu jedzenia mają pokazać, że codzienne decyzje konsumenckie wykraczają poza nasze własne gospodarstwo domowe.
W spotkaniu wezmą udział uczniowie i uczennice szkoły podstawowej oraz seniorki i seniorzy z Klubu Seniora Polskiego Czerwonego Krzyża. Po części merytorycznej uczestnicy, pod okiem dietetyka, przygotują posiłek, który trafi do działającej przy organizacji Jadłodzielni PCK. Dzięki temu rozmowa o odpowiedzialnej konsumpcji połączy się z praktycznym działaniem na rzecz innych.
– Podczas warsztatów pokazujemy, że codzienne wybory żywieniowe mają wpływ nie tylko na nasze zdrowie, ale także na ludzi i środowisko na całym świecie. Rozmawiamy o drodze żywności od producenta do naszego stołu, nierównościach społecznych i marnowaniu jedzenia. Szukamy też prostych sposobów na bardziej odpowiedzialną konsumpcję i solidarność z innymi – mówi Joanna Ciepielewska, specjalistka ds. programowych w Lubelskim Oddziale Okręgowym PCK.
Spotkanie łączy edukację z integracją międzypokoleniową. Uczniowie i seniorzy będą mogli wspólnie przyjrzeć się temu, jak planowanie zakupów, wykorzystywanie produktów i świadome przygotowywanie posiłków mogą ograniczać marnowanie żywności. Ważnym elementem będzie również przygotowanie jedzenia dla osób korzystających z Jadłodzielni.
– Warsztat jest częścią projektu „PCK w globalnym obiegu Dobra”, w ramach którego pokazujemy, jak codzienne wybory dotyczące żywności, ubrań i innych przedmiotów wiążą się z globalnymi współzależnościami. Chcemy, aby uczestnicy nie tylko zdobywali wiedzę o marnowaniu zasobów, nierównościach społecznych i wpływie konsumpcji na środowisko, ale również dostrzegali, że mają realny wpływ na otaczający ich świat. Dlatego łączymy edukację z praktycznym działaniem, a młodzież zapraszamy do współpracy z seniorami. Wierzymy, że wymiana doświadczeń między pokoleniami pomaga spojrzeć na te same problemy z różnych perspektyw, a wspólne przygotowanie posiłku dla osób korzystających z Jadłodzielni pokazuje, że solidarność zaczyna się od konkretnych działań w najbliższym otoczeniu. Projekt realizujemy dzięki wsparciu budżetu państwa w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP- tłumaczy Justyna Sobstyl z Lubelskiego Oddziału Okręgowego PCK.
Głód i niedożywienie to także lokalny problem
Dostęp do żywności zależy od wielu czynników. Dla niektórych osób największą przeszkodą są ograniczone dochody i koszty utrzymania. W przypadku seniorów oraz osób z problemami zdrowotnymi dodatkowym wyzwaniem mogą być samotność, ograniczona mobilność czy brak możliwości samodzielnego przygotowania posiłku.
– Trudności z zapewnieniem sobie pełnowartościowych posiłków nie zawsze wynikają wyłącznie z braku pieniędzy. W przypadku osób starszych znaczenie mają również samotność, stan zdrowia czy ograniczona możliwość samodzielnego robienia zakupów i przygotowywania jedzenia. Dlatego tak istotne jest rozwijanie różnych form wsparcia, które odpowiadają na rzeczywiste potrzeby ludzi i pomagają im w codziennym funkcjonowaniu – podkreśla Maciej Budka.
Lubelski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża prowadzi również inne działania pomocowe skierowane do osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Wsparcie obejmuje między innymi seniorów, rodziny z dziećmi oraz osoby zmagające się z trudnościami finansowymi. Ważną rolę odgrywa pomoc żywnościowa, która pozwala uzupełnić domowe zapasy i ułatwia przygotowywanie codziennych posiłków.
Nie tylko Lublin. Jadłodzielnie działają także w regionie
Jadłodzielnie prowadzone przez Polski Czerwony Krzyż funkcjonują również we Włodawie i Opolu Lubelskim. Łączy je wspólny cel: ograniczanie marnowania żywności i ułatwianie dzielenia się produktami z osobami, które ich potrzebują.
Takie miejsca pokazują, że pomoc nie zawsze musi przybierać formę dużej zbiórki czy zorganizowanej akcji. Może zaczynać się od codziennych decyzji – przemyślanych zakupów, właściwego przechowywania produktów i przekazywania nadwyżek zamiast ich wyrzucania.
– Zachęcamy mieszkańców, przedsiębiorców, sklepy i lokale gastronomiczne do włączania się w ideę dzielenia się żywnością. Nie chodzi o to, by przekazywać dużo, lecz by nie marnować tego, co nadal może komuś służyć. Każda odpowiedzialnie przekazana porcja jedzenia ma znaczenie, a wspólne działania pozwalają budować społeczność bardziej wrażliwą na potrzeby innych – mówi Maciej Budka.
Jadłodzielnia przy Centrum Pomocy Humanitarnej Polskiego Czerwonego Krzyża w Lublinie to miejsce, w którym niemarnowanie żywności przekłada się na konkretną pomoc. Towarzyszące jej działania edukacyjne przypominają, że odpowiedzialne wybory żywieniowe, troska o środowisko i wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka mogą iść w parze. Czasem wystarczy podzielić się tym, co mamy, by zrobić coś dobrego dla innych.
Źródło: PCK Lublin
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie potrafię zrozumieć tego fenomenu oszczędzania jedzenia. Dwóch jajek, kawałka kiełbasy czy bochenka chleba to ludziom szkoda wyrzucić czy zmarnować. Ale już przepalić w samochodzie codziennie kilka litrów oleju – to ludziom nie szkoda. Dla nich to już nie jest marnowanie żywności czy energii.
A przecież litr oleju spożywczego ma podobną wartość energetyczną i nawet podobną cenę jak litr ON. Każde przejechane 10km samochodem to jest jak wylanie (w powietrze) 1-litrowej butelki oleju rzepakowego czy słonecznikowego.