Do zdarzenia doszło w środę około godziny 19:30. Zamojscy strażacy zostali poinformowani przez Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w miejscowości Majdan Wielki gm. Krasnobród u niespełna 2 letniego dziecka doszło do zatrzymania oddechu, co określane jest stanem zagrożenia życia. W tym czasie zespół ratownictwa medycznego nie był dostępny. Natychmiast do zdarzenia skierowano OSP w Majdanie Wielkim, 2 zastępy z JRG Zamość oraz zastęp z JRG Tomaszów Lub.
Jako pierwsi na miejscu byli strażacy z OSP w Majdanie Wielkim. Druhowie stwierdzili, że 21-miesięczny chłopczyk był bez oznak czynności życiowych. Z informacji obojgu rodziców wynikało, że dziecko było przeziębione i miało trudności z oddychaniem.
Działania zastępu polegały na ocenie drożności dróg oddechowych i ich udrożnieniu przez druhów Rafała i Daniela Kozłowskich z OSP Majdan Wielki (bracia). Przygotowano zestaw R1 oraz automatyczny defibrylator zewnętrzny AED. Po wykonaniu sekwencji medycznych działań ratowniczych, oddech dziecka został przywrócony.
Chłopczyk otworzył oczy i zaczął płakać, co było właściwą reakcją w takiej sytuacji. Podczas prowadzonych czynności na miejsce dojechali ratownicy medyczni, którzy przejęli prowadzenie dalszych czynności, a następnie zabrali chłopca do szpitala w celu dokonania szczegółowych badań.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wymienieni druhowie to strażacy, którzy na co dzień pełnią służbę w JRG Zamość i JRG Szczebrzeszyn. Ich właściwa postawa przyczyniła się do uratowania życia dziecka. W takim przypadku każda minuta jest na wagę złota.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo chłopaki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wielki szacun
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
BRAWO WY
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
brawo:) od razu lepiej:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo zuchy!