W miniony czwartek przed godziną 16.00 dyżurny zamojskiej komendy z centrum powiadamiania ratunkowego otrzymał informację, że na ludzi przebywających na Rynku Wodnym w Zamościu spadł konar kasztanowca. Natychmiast na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. Poszkodowanym służby udzieliły pomocy.
Z ustaleń policjantów wynika, że konar o długości około 15 metrów odłamał się od drzewa kasztanowca i spadł na stoliki, krzesła oraz namiot letniej czytelni książki i prasy Książnicy Zamojskiej. Pod namiotem przebywało kilkanaście osób. W zdarzeniu brało udział 10 osób. Dziewięć z nich w wieku od 17 do 52 lat załogi karetek pogotowia przewiozły do szpitala.
Po badaniach okazało się, że obrażeń ciała doznały cztery osoby, wśród nich są dwie 17-letnie mieszkanki Warszawy, 42-latek z Zamościa oraz 52-letnia mieszkanka Zamościa. Dla pozostałych osób zdarzenie zakończyło się niegroźnymi dla ich zdrowia zadrapaniami i potłuczeniami. W zdarzeniu uszkodzone zostały również trzy pojazdy.
Na miejscu mundurowi wykonali czynności procesowe. Poza służbami ratunkowymi obecni byli tam również przedstawiciele Urzędu Miasta Zamość. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia. Po wypadku podjęto decyzję o ścięciu drzewa. Na nagraniu zobaczycie, jak wyglądała praca pilarzy i jak zmienił się Rynek Wodny.
Nagranie po wypadku
(fot. wideo Ryszard Molas)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ekspertyza kosztuje, nikt sobie nie będzie tym zawracał głowy, wszyscy poszkodowani żyją.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Drzewo wycięte porąbane także nie można już zrobić ekspertyzy w jakim stanie była jego reszta i dlaczego nie zostało wycięte wczesniej. Sprawa zamknięta można się rozejść.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zostało teraz jeszcze wyrzucić z roboty kogoś odpowiedzialnego za zieleń miejską i pozamiata.