Niedzielny poranek w województwie lubelskim przyniósł kolejne niepokojące informacje. Wszystko za sprawą obiektu, którego odgłos między godziną 1:30 a 2:00 był słyszalny w wielu miejscach na terenie naszego regionu. Co więcej, dźwięk ten zarejestrowały kamery monitoringu na licznych posesjach. Otrzymaliśmy szereg informacji oraz nagrań. Każdy sygnał nanieśliśmy na mapę, po czym okazało się, że powstała niemal idealnie prosta linia od granicy z Białorusią w okolicach Włodawy aż po Wisłę w rejonie Annopola. Może ona wskazywać prawdopodobną trasę przelotu tego obiektu.
Co tak naprawdę przeleciało nad województwem lubelskim, do tej pory nie wiadomo. Od rana w kilku lokalizacjach prowadzone były poszukiwania. W akcji uczestniczyli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, policjanci i Żandarmeria Wojskowa. Do działań wykorzystywano również wojskowy śmigłowiec.
Służby podkreślają, że miejsca poszukiwań wytypowano na podstawie zgłoszeń od mieszkańców. Jak zaznaczono, działania miały charakter prewencyjny, ponieważ żaden z sygnałów nie był związany z eksplozją ani podobnym zdarzeniem. Inaczej było na przykład pod koniec lipca w miejscowości Tarnawa-Kolonia, gdzie huk wybuchu był słyszalny w promieniu wielu kilometrów. Wówczas wpłynęły dziesiątki zgłoszeń w tej sprawie.
Pozostaje pytanie, czym był obiekt słyszany przez mieszkańców. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wskazuje, że służby analizują kilka scenariuszy, w tym działania przemytnicze lub prowokacyjne. Żaden z rozpatrywanych wariantów nie został dotychczas potwierdzony. Do tej pory nie potwierdzono jednak naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Biorąc pod uwagę sytuację za naszą wschodnią granicą, a także zdarzenia, do których dochodziło już w przeszłości, można rozważać trzy hipotezy. Pierwsza zakłada, że był to rosyjski obiekt, który nadleciał z terytorium Białorusi. Druga dotyczy obiektu ukraińskiego, nad którym utracono kontrolę i który poleciał w innym kierunku, niż powinien. Trzecia możliwość wiąże się z przemytem. W ostatnim czasie przemytnicy, głównie wyrobów tytoniowych, wykorzystują drony i balony do przerzucania kontrabandy przez granicę. Pozostaje też hipoteza dotycząca prowokacji. Mianowicie obiekt mógł zostać wypuszczony z terytorium Polski.
DORSZ odniosło się również do doniesień dotyczących tego zdarzenia, które pojawiają się w mediach społecznościowych. Jak zaznaczono, nie można wykluczyć, że część publikowanych treści stanowi próbę manipulacji informacyjnej lub element celowych działań dezinformacyjnych, ukierunkowanych na wywoływanie niepokoju społecznego. Jednocześnie zaapelowano o zachowanie spokoju, rozwagę i korzystanie z wiarygodnych, oficjalnych źródeł. Rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji może bowiem sprzyjać działaniom dezinformacyjnym i wzmacniać wrogie narracje.
Wojsko zaapelowało również, aby w przypadku odnalezienia obiektu lub jego szczątków niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Nie należy się do takich przedmiotów zbliżać, dotykać ich, a tym bardziej ich przemieszczać.
52 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to z Lublina do Annopola to będą pewnie jeszcze miesiąc szukać aż w końcu o tak ktoś przypadkowy im palcem pokaże
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ukraiński dron liutyi. Można go rozpoznać po charakterystycznym dźwięku silnika. Wpiszcie sobie w internecie i obejrzyjcie jaki dźwięk silnika wydają rosyjskie shahedy albo gerany, a jaki ukraiński liutyi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale ten i ren co wybuchl pod tarnawa dzwieki z monitofingu takie same byly.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mogę potwierdzić że coś przeleciało nad Łęczną i to między godzinami podanymi w artykule. Przebudziłem się w nocy a po chwili słyszałem głośny warkot silnika, coś jakby w ultra lekkim samolocie, albo jakiejś motolotni i obiekt chyba leciał na dość niskim pułapie bo dźwięk silnika był głośny. Z racji tego że nad Łęczną dość często przelatują jakieś samoloty, potrafię je odróżnić po dźwięku silnika. Początkowo myślałem że to może jakaś Cesna, albo jakiś inny mały samolot, ale te mają inny dźwięk silnika, no i nie spotkałem się żeby ktoś robił loty szkoleniowe o tej porze. Owszem zauważyłem że piloci wykonują nocne loty, ale są one o znacznie wcześniejszych porach. Czasami jak słyszę jakiś obiekt w powietrzu lubię go obserwować na portalu flightradar24 o ile ma włączony transponder. Wojskowych odrzutowców na tej mapie nie widać a słychać. Szkoda że nie sprawdziłem tego obiektu na mapie. Nie wiem czy to był dron, bo nigdy takiego nie słyszałem. Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Yego nie bylo na mapie bo by wiedzialy sluzby ze cos leci sj patrzylem nic nie bylo a slyszalem dzwiek
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To mogl byc Putin na latajacym dywanie. Ale prawdopodobnie byla to kolejna banderowska prowokacja.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja widziałem wczoraj 17.10.2026 ale helikopter wojskowy bardzo nisko leciał w stronę bogdanki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziękujemy wam żołnierze za oddaną i profesjonalną służbę. Nadajecie się tylko na defilady i darcie mordy upominając się o podwyżki bo przecież wy będziecie bronić kraju w razie W. Po raz kolejny pokazaliście ile jesteście warci i do czego się nadajecie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nikt nie wie skąd przyleciał, dokąd leciał i gdzie spadł ale pole chłopu zdeptali. Dlaczego tu? Bo tu słyszeli coś🤭
Czaicie skalę idiotyzmu? Czy ktoś potwierdził, że obiekt tu spadł? Bo równie dobrze mógł spaść gdzieś na polach 20 km dalej.
O losie, za nsze podatki takie cyrki odstawiają…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przecież ukraiński system namierzania i identyfikacji dronów opiera się na odniesieniu ,,usłyszanego” dźwięku do ichniejszej bazy danych, więc wystarczy skorzystać z pomocy przyjaciół zamiast pisać ,,coś”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Nad naszo wsio przeleciał meteoryt”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jaki to problem puścić śmigłowce po trasie przelotu obiektu i szukać wraku, zamiast łazić po krzakach w miejscu, gdzie wiadomo, że go nie ma?