W nocy z piątku na sobotę mieszkańcy ul. Wallenroda po raz kolejny nie mogli usnąć. Co pewien czas zza okna dochodził huk odpalanych petard. Była to już kolejna taka sytuacja. Niektórzy zaczęli obserwować okolicę wypatrując potencjalnych sprawców zakłócania ciszy nocnej, jednak nic to nie dało.
Jeden z mieszkańców zwrócił uwagę na stały odstęp czasu poszczególnych wystrzałów. Co więcej, cały czas wybuchały one w jednym miejscu. Nad ranem, kiedy zaczęło się rozwidniać, udał się w poszukiwaniu źródła hałasu. Natrafił na nie w zaroślach w pobliżu bloku. Okazał się nim… sznur hukowy.
Tego typu materiały pirotechniczne używane są jako odstraszacze ptaków, kretów, kun, zwierzyny leśnej itp. Najczęściej wykorzystują je rolnicy czy też sadownicy w celu ochrony swoich plantacji. W tym przypadku nieznana na razie osoba postanowiła za jego pomocą uprzykrzyć życie innym.
Jak wyjaśniają mieszkańcy, Dwa tygodnie temu była identyczna sytuacja. Huk petard był słyszalny od godz. 22 do 9 rano. Co więcej, podobne sznury hukowe miały być umieszczone w różnych częściach osiedla.
O wszystkim powiadomiona została policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli odnaleziony sznur, teraz prowadzą w tej sprawie czynności wyjaśniające. Trwa też poszukiwanie sprawcy zakłócania ciszy nocnej.


22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinno się takiego przywiązać do drzewa, powiesić metr od niego taki sznur i trzymać tak dobę, żeby sobie posłuchał petard, najlepiej w odstępie 5 minut