26 lipca 2022 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na budowę kolejnego odcinka drogi ekspresowej S19. Chodzi o 22-kilometrowy fragment od Radzynia Podlaskiego do Międzyrzeca Podlaskiego. Firma Stecol Corporation otrzymała 36 miesięcy na realizację zadania. Jak wówczas wskazywano, w I połowie 2026 r. trasa miała zostać oddana do użytku.
Właśnie mija wskazany termin, tymczasem prace nawet nie ruszyły. Wykonawca przygotował dokumentację projektową i 26 maja 2023 r. złożył do Wojewody Lubelskiego wniosek o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Warto wskazać, że zgodnie z przepisami czas oczekiwania na dokument wynosi 90 dni od momentu złożenia kompletnego wniosku. W przypadku dużych inwestycji proces ten często jest jednak znacznie dłuższy. Wynika to ze skomplikowanych postępowań wyjaśniających, konieczności uzupełniania dokumentacji lub odwołań.
W miniony czwartek, podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury, poinformowano, że średni czas postępowania dotyczącego uzyskania decyzji ZRID wyniósł 374 dni. Tymczasem w przypadku wspomnianej trasy S19 od Radzynia Podlaskiego do Międzyrzeca Podlaskiego czas oczekiwania na uzyskanie dokumentu przekroczył już… tysiąc dni.
Jak wyjaśnia Marcin Bubicz z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, tak długi okres spowodowany jest nałożeniem przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie obowiązku doprojektowania przejścia dla zwierząt. Decyzję taką podjęto po przeprowadzeniu ponownej oceny oddziaływania na środowisko. W związku z tym inwestor musiał skorygować wniosek, zaktualizować wykaz działek objętych przedsięwzięciem oraz dokonać korekty dokumentacji i podziałów nieruchomości.
– Tak duża korekta i zmiana linii rozgraniczających drogę spowodowały konieczność ponownego przeanalizowania całej dokumentacji. 19 lutego 2026 r. zawiadomiono strony o wszczęciu postępowania. Równocześnie pragnę zapewnić, że Wojewoda Lubelski dokłada wszelkich starań, aby wydać decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej możliwie jak najszybciej – dodaje Marcin Bubicz.
Na razie nie wiadomo, czy tym razem nie pojawią się kolejne zastrzeżenia, a tym samym czy dokumentacja zostanie zatwierdzona i zezwolenie na realizację inwestycji drogowej zostanie w najbliższym czasie podpisane przez wojewodę. Nieoficjalnie udało się ustalić, że jest na to duża szansa. Tym samym budowa trasy mogłaby w końcu się rozpocząć. Oczywiście termin realizacji zadania zostanie skorygowany – obecnie mówi się o latach 2028–2029.
Jeżeli chodzi o pozostałe odcinki S19 na terenie województwa lubelskiego, dobiegają końca prace związane z rozbudową obwodnicy Kocka. W ponad 44 proc. zaawansowana jest budowa kluczowego odcinka między Lublinem a Lubartowem. Podobnie wygląda sytuacja na fragmencie od Międzyrzeca Podlaskiego do granicy województwa.
Rozpoczynają się także roboty między Kockiem a Radzyniem Podlaskim. Trwa również oczekiwanie na ZRID dla odcinka Lubartów – Kock. W połowie listopada ubiegłego roku wojewoda wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji.
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ch……j z tą Polską wschodnią. Czyje to słowa? .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O to Polska wlasnie . 😡🤬
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zupełnie jak z elektrownią jądrową. Tak budują żeby nie wybudować.
Przypominam, że w 2011 roku Donald Tusk zapowiedział, że prąd z pierwszej polskiej elektrowni jądrowej popłynie już w 2020 roku.
„Cóż szkodzi obiecać?”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tego się nie daje słuchać
Banda skończonych idiotów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Urzędnicy dobrze dbają o swoje posady. Pracę trzeba szanować. Tu nie chodzi o to żeby zrobić, ale żeby udawać, że się robi…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta ten rząd to narobi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a to dlaczego Yaro nie odblował ten Nieudacznik szkodnik Polski