Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Trudne warunki na drogach po opadach śniegu. „Nie pada od nocy, a drogi w mieście tragedia”

Po nocnych opadach śniegu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia o przejezdności dróg krajowych w województwie lubelskim. Jednocześnie do redakcji napływają liczne sygnały od kierowców, którzy wskazują na bardzo trudne warunki na ulicach Lublina, szczególnie na drogach osiedlowych i głównych arteriach miasta.

fot. nadesłane Jacek

Po nocnych opadach śniegu sytuację na drogach krajowych w województwie lubelskim podsumowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jak przekazała instytucja, wszystkie drogi krajowe w regionie pozostają przejezdne. W większości są one czarne i mokre, choć miejscami – zwłaszcza na południu województwa – mogą występować utrudnienia w postaci błota pośniegowego. Dotyczy to m.in. drogi krajowej nr 74 oraz drogi krajowej nr 17.

Z informacji GDDKiA wynika, że w ciągu minionej doby pojazdy odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg wyjeżdżały w trasy 196 razy. Działania te miały na celu zarówno odśnieżanie, jak i zapobieganie śliskości nawierzchni. Zarządca dróg zaapelował do kierowców o zachowanie ostrożności i dostosowanie stylu jazdy do warunków panujących na jezdniach.

Zdecydowanie odmienny obraz sytuacji wyłania się z relacji mieszkańców Lublina. Do redakcji napisał jeden z Czytelników, który zwrócił uwagę na – jego zdaniem – niewystarczające działania związane z zimowym utrzymaniem ulic w mieście. W przesłanej wiadomości wskazał, że mimo ustania opadów drogi wciąż pozostawały nieodśnieżone i nieposypane, co znacząco utrudniało poruszanie się pojazdów.

Czytelnik relacjonował, że wjeżdżając do Lublina od strony Elizówki, miał poważne problemy z podjazdem. Zwrócił także uwagę na białą nawierzchnię ulic w rejonie Czechowa oraz bardzo śliskie jezdnie na terenie LSM. Wskazał konkretne ulice, takie jak Sowińskiego, Głęboka, Filaretów czy Zana, określając ich stan jako wyjątkowo niebezpieczny. Według relacji, w trakcie przejazdu nie napotkał żadnej pługopiaskarki, a nawierzchnie miały być „jak jedna wielka szklanka”.

Podobne sygnały napłynęły od kolejnego Czytelnika, który w godzinach porannych informował o białej nawierzchni drogi na wlocie do Lublina od strony Warszawy. Zwrócił on uwagę na bardzo trudne warunki do jazdy i realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie w poniedziałek przed godziną 22.00 poinformował, że w związku z opadami śniegu oraz utrzymującymi się ujemnymi temperaturami prowadzona jest intensywna akcja odśnieżania i uszorstniania nawierzchni dróg. Według komunikatu, w mieście pracowało wówczas 20 pługosolarek, a liczba sprzętu miała być zwiększana w przypadku dalszych opadów. ZDiTM zapewnił również, że zaplanowano działania związane z odśnieżaniem chodników, z myślą o bezpieczeństwie pieszych.

We wcześniejszym komunikacie, przekazanym w poniedziałek, ZDiTM podsumował działania prowadzone w ciągu weekendu świątecznego. Jak wynika z danych, w okresie od 23 do 28 grudnia służby odpowiedzialne za zimowe utrzymanie miasta pracowały intensywnie, a łączny czas pracy solarek wyniósł 382 godziny. Dwukrotnie przeprowadzono także ręczną akcję uszorstniania chodników.

Zarządca poinformował, że na jezdnie wysypano w tym okresie łącznie 343 tony soli, natomiast na chodniki i schody wykorzystano 160 ton piasku. Maksymalnie w jednym czasie w działaniach uczestniczyło 25 jednostek sprzętu. Całkowity koszt prowadzonych prac oszacowano na 563 tysiące złotych. ZDiTM podkreślił również, że w analizowanym okresie pełnił dyżury w godzinach 7:30–21:00, a wszystkie zgłoszenia były na bieżąco przekazywane do wykonawców w trybie interwencyjnym.

Mimo tych zapewnień kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami. Jak wynika zarówno z oficjalnych komunikatów, jak i relacji mieszkańców, obecnie najtrudniejsze warunki panują miejscami na drogach lokalnych i wojewódzkich, a szczególnie na ulicach osiedlowych. To właśnie tam najczęściej dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń związanych ze śliską nawierzchnią i zalegającym śniegiem.

Służby drogowe apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, unikanie gwałtownych manewrów oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach. Kierowcy powinni także pamiętać, że sytuacja na jezdniach może zmieniać się dynamicznie, zwłaszcza przy ujemnych temperaturach i lokalnych oblodzeniach.

fot. nadesłane Jacek
fot. GDDKiA
fot. GDDKiA

29 komentarzy

  1. kres cywilizacji
    Odpowiedz

    Czasy dobrobytu i ciepłych zim wykończą dzisiejsze społeczeństwa. Dramatem jest teraz śnieg na ulicy w zimie. Jakim cudem nasi rodzice przeżyli bez ajfonóff, tik-toków, jeżdżąc po śniegu przez 3 miesiące polonezem, albo kaszlakiem z popychu…

  2. poldek
    Odpowiedz

    Kilka centymetrów śniegu i… dramat. Jeździcie autami z wodotryskami, z napędem na ” pięć” kół, na zimowych oponach i co? Wszystko wam się należy? Były czasy, wcale nie tak odległe, gdy większość kierowców woziła kable rozruchowe, kawałek linki i w zimie obowiązkowo łopatę, jeden drugiego z uśmiechem wypychał z zaspy, pomagał i dalej jechał na oponach tzw. „kartoflach” ze Stomilu. Teraz płacz że księciunio na śniegu pod górkę ledwo wyjechał, litości…wyginiecie sami, wojna nie potrzebna.

    1. As
      Odpowiedz

      Poldek nie w tym rzecz…od tego są stosowne służby żeby sypać solą i piaskiem jak jest ślisko bo tutaj nowe opony nie pomogą..a my jesteśmy państwem na niby…niby coś działa ale jednak nie do końca…

  3. Andrzej
    Odpowiedz

    Spadło w Lublinie kilka centymetrów śniegu , podobno 6 cm i paraliż totalny . Suvy z napędem na cztery koła o mocy grubo ponad 100 koni nie dają rady . Jeździłem w nocy Czechów , Sławin , Mełgiewska , sytuacja bardzo ciężka , niektórzy mówili że to już apokalipsa , dramat , załamanie całej komunikacji . Widziałem kilka stłuczek , unieruchomione autobusy . Co będzie jak w ciągu jednej doby spadnie ponad 20cm śniegu a tak w styczniu ma być . Koniec świata . Nie trzeba wojny . Zginiemy wszyscy .

  4. Wiesiek
    Odpowiedz

    Prędzej czy później samochody rozjeźdzą po co marudzić 😉

  5. Kuba
    Odpowiedz

    Jak co roku.
    Wpierw „silni, zwarci, gotowi” a potem jest jak zwykle 🤣
    Co jak co, ale Zana i Sowińskiego olać i to na wiele godzin po ustaniu opadów?

    1. Xhhx
      Odpowiedz

      Dziś po godzinie dziesiątej mijałem dwie stłuczki. Obie przed rondem koło hali Globus. Droga to jakaś tragedia ,ubity śnieg tak że jadąc 10 km/h przy hamowaniu załączał się ABS

      1. Jusz
        Odpowiedz

        ubity śnieg t się robi jak jest minus 20 stopni

      2. Kuba
        Odpowiedz

        Na ubitym śniegu?
        Przy 10 km/h?
        Niemożliwe, no chyba, że pod śniegiem był lód, albo opony masz letnie.
        Po ubitym śniegu jeździ się najczęściej dobrze – wolniej, to wolniej, ale nadal dobrze.

  6. pozytywna dyskryminacja
    Odpowiedz

    Lublin wchodzi w zimowy sezon 2025/2026 w pełnej gotowości – zapewnia Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. Służby miejskie i MPK dysponują sprzętem oraz zapasami materiałów, aby zapewnić bezpieczne poruszanie się po drogach, chodnikach i przystankach komunikacji miejskiej.

  7. Cieee chorrrobaa...
    Odpowiedz

    Od wielu lat mieszkam na Alasce (US), najbliższy sklep mam 180 mil, mając takie warunki do jazdy jak Wy dziś w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin), gdybym czekał, aż mi „posypiom”, to mówiąc kolokwialnie zdechłbym z głodu.
    Mazgaje i narzekacze z Was i tyle.

    1. Piotr
      Odpowiedz

      Chyba chciałbyś mieszkać. Nie zmyślaj.

    2. Cieee chorrrobaa...
      Odpowiedz

      Powtarzam: roszczeniowe płaczki i mazgaje !

    3. mm
      Odpowiedz

      180 mil, czyli około 290 km, co daje 580 km w obie strony. W lecie komu by się chciało jechać taką odległość tylko po zakupy – już chyba lepiej coś upolować, np. jakiegoś dinozaura, czy jednorożca.

      1. Cieee chorrrobaa...
        Odpowiedz

        Ja podałem tylko przykład możliwości, bo zwykle latamy albo helikopterem, albo wodnosamolotem (jak np. po ryby na wybrzeże).

  8. EG
    Odpowiedz

    Troszeczkę śniegu i narzekacie na warunki a przypomnijcie sobie marzec w 2013 rok to dopiero był armagedon pogodowy pamiętam bo moja wnuczka się wtedy urodziła ale nikomu nie można dogodzić.

  9. Franio
    Odpowiedz

    Niby niebezpieczne warunki, a okazuje się, że najwięcej wypadków i ofiar zdarza się w wakacje, a najmniej rannych oraz ofiar jest właśnie, gdy na drogach jest bardzo ślisko. Kolizji może i jest więcej, ale piszę o bezpieczeństwie a nie o liczbie wszystkich zdarzeń drogowych.

  10. Art
    Odpowiedz

    Uśmiech
    Niestety nie trafiony Braun to przyszłość

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy