Do zdarzenia doszło w środę, 12 listopada, w miejscowości Malinowszczyzna. Po godzinie 16, na drodze wojewódzkiej nr 747, między Bełżycami a Chodlem samochód osobowy wpadł do rowu. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący hyundaiem mężczyzna poruszał się od strony Lublina. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wpadło do przydrożnego rowu.
Kierowcę przetransportowano do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że 61-latek był pijany. Miał 2,8 promila alkoholu w organizmie. Teraz czeka go odpowiedzialność karna. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna.
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro jechał wężykiem, to wężyk wyczuł, że podmokły rów to jego naturalne środowisko, więc ciągnie „wilka do lasu”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stary alkoholik.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Prawicowy elektorat, ten ci uważa się za lepszy sort… Alkoholików jest w Polsce ok 4 mln… Tylko nich połowa z nich to kierowcy. Do tego przemoc w domu, agresja, wulgaryzmy i klika rodzajów raka w konsekwencji picia. Koszmarne takie życie, tedy alkohol decyduje.,,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
lewaki takie jak ty chlają a pezele jeżdżą po
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pijanemu wsiadł za kierownicę, do celu nie dojechał, po drodze mu było więc wpadł do rowu…
Czyżby jego Anioł Stróż (taki cieć osobisty), też się nawalił ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
z nie go juz nic nie bedzie trza obciac nogi albo rece bo zawsze wsiadzie w du ie ma zakazy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten powinien już zaliczać 280 dni odsiadki. Reszta kar później.