Do naszej redakcji napływają sygnały od mieszkańców zaniepokojonych stanem zieleni miejskiej. Największe obawy budzi wysoka trawa przy skrzyżowaniach, która – jak podkreślają – uniemożliwia bezpieczne poruszanie się zarówno kierowcom, jak i pieszym.
Pierwszy z sygnałów dotyczy południowej części miasta – rejonu ulic Kuncewiczowej i Głuskiej. Czytelniczka opisuje sytuację, która utrzymuje się już od dłuższego czasu:
– Trawa przy chodniku całkowicie uniemożliwia zauważenie pieszego, który schodzi z chodnika na przejście, ale też wyjazd z ul. Kuncewiczowej i Nadrzecznej na Głuską. Sprawa była zgłaszana, ale nikt na razie nic nie zrobił, by skosić trawę – czytamy w wiadomości przesłanej do redakcji.
Podobny problem zgłasza mieszkanka Kalinowszczyzny, która alarmuje o zagrożeniu na skrzyżowaniu ul. Kustronia z innymi drogami osiedlowymi.
– Ja rozumiem dbanie o przyrodę, ale robi się już niebezpiecznie. Wyjeżdżając z ul. Kustronia, nic nie widać, czy coś nie nadjeżdża z prawej strony. Dzwoniłam nawet do urzędu miasta – miała już być firma, która to skosi. Wracam z pracy i nadal to samo – relacjonuje mieszkanka.
Dodaje, że przez swoją niską sylwetkę i konstrukcję pojazdu widoczność jest praktycznie zerowa.
– Wychodzi na to, że i kosę trzeba kupić i wykosić samemu – kwituje z goryczą.
Miasto odpowiada: – Trawa rośnie przez deszcze, koszenie trwa
O sprawę zapytaliśmy Urząd Miasta Lublin. W odpowiedzi przekazano, że przerost traw w rejonie niektórych ulic to efekt wyjątkowo deszczowego maja, który utrudnił wykonywanie prac koszenia zgodnie z harmonogramem.
– Wyjątkowo duża ilość dni deszczowych uniemożliwiła realizację zleceń w pierwotnie planowanych terminach. Aby zniwelować zagrożenie, jakie może powodować wysoka trawa, wykonaliśmy już obkoszenie skrzyżowań m.in. w obrębie Dywizjonu 303, Pogodnej, Grabskiego, ul. Lotniczej, Pawiej, Długiej, Wyzwolenia/Wilcza, Wyzwolenia/Obrońców Pokoju, Głuskiej. Obecnie kontynuujemy prace w tym zakresie – informuje Anna Czerwonka z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Urząd zapewnia również, że stara się na bieżąco reagować na wszystkie zgłoszenia mieszkańców. Trudno jednak powiedzieć, kiedy dokładnie problem zostanie rozwiązany w zgłaszanych rejonach, takich jak Kalinowszczyzna czy ulice przylegające do Głuskiej.
Mieszkańcy oczekują konkretnych działań
Z relacji czytelników wynika, że wiele osób samodzielnie dzwoni do urzędów, zgłasza problemy i domaga się interwencji. Często jednak – jak twierdzą – nie widzą efektów tych zgłoszeń. Mimo tłumaczeń urzędu o trudnościach wynikających z pogody, mieszkańcy oczekują szybszej i bardziej widocznej reakcji – szczególnie w miejscach o ograniczonej widoczności, gdzie zagrożenie kolizją lub potrąceniem jest realne.
Problem wysokiej trawy to nie tylko kwestia estetyki miejskiej, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Sygnały płynące od mieszkańców pokazują, że konieczne jest usprawnienie działań i lepsze monitorowanie miejsc szczególnie newralgicznych.



40 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kuriozalne tłumaczenia UM-opady deszczu w maju.Skonczy sie na tym ze postawia tabliczke”tu kosimy rzadziej” i po problemie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
na os. Prusa, przy szkole, już tej tabliczki w trawie nie widać prawie 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
za betonowali patusy deweloperzy
to co wychodzi z LO to nie wiadomo co to jest ?
druty w nosach, morrdyy pomalowane na biało, pazury na czarno, buty glany, jakieś kabaretki lub getry
masakra
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to nie można interwencyjnie podjechać i wykosić 25m tylko od skrzyżowania?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to samo w całym mieście ! Lublin pod nie’rządami łysego od wielu wielu lat jest jak ugór ! To ma być eu stolyca? pokażcie mi miasto na zachodzie tak zarośnięte i zapuszczone!? Na parady tęczowych jest kasa i to bardzo duża a tu na koszenie trawy ni ma!:/ skandal ! Tylko jak w końcu dojdzie do tragedii to może coś się zmieni ;/ ale ątpie w to urzędole się wykpią!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ten urząd od dróg w mieście nic się nie zmienił, dalej jest kulą u nogi tego miasta.
Partia Żuka przekona się o tym przy następnych wyborach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trawa to jedno ,a ile zaniedbanych krzewów i drzew rosnących bez podcinania Zaniedbany Lublin niestety.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zaskocze cie ale drzewa nie potrzebują podcinania
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież miasto to jest w promieniu 200 metrów od ratusza , więc co się czepiacie . A tak wogóle to nigdy w maju nie padał deszcz ,tylko jak na złość w tym roku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co miasto ma kosić wszystko i wszędzie równo z glebą? Są odcinki chodników, przy których trawa może rosnąć po kolana. Nie ma problemu. Pojawia się on wówczas, gdy chaszcze na wysokość metra rosną w pobliżu PdP albo ulic wyjazdowych z osiedli lub innych podporządkowanych. Niech ratusz nie rżnie głupa z intensywnymi deszczami, przecież nie mają od tego dwóch pracowników, że całe miasto będą kosić przez pół roku. Ale jakże… mieszkańców można mieć w d***e, najważniejsi deweloperzy, turyści i migranci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
urzędniczy bełkot
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na Wrońskiej też nie lepiej…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lublin brzydnie, dziura na dziurze. Wjazd od Przemyśla: dziura na dziurze,
Wjazd od Kraśnika: dziura na dziurze.
Wjazd od Włodawy, nie obrażając Łęcznej: dziura na dziurze.
Wjazd od Warszawy: dziura na dziurze.
Wjazd od Zamościa, nie obrażając Świdnika i Chełma: dziura na dziurze.
Jako tako po równym można wjechać od Białegostoku, nie obrażając Lubartowa.
I proponuję wycieczkę do Białegostoku żeby zobaczyć jak czysto powinno być w mieście.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Podjazd od strony zamku do dworku Graffa z którego korzysta dużo gości też zagranicznych jest wizytówką umiejętności zarządzania w ratuszu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no trawa jest bo planeta płonie