Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej od 100 tygodni wspierają funkcjonariuszy Straży Granicznej na całkowitej długości polsko – białoruskiej granicy. W województwie lubelskim terytorialsi zabezpieczają w dzień i w nocy pas przygraniczny o łącznej długości 171 km. Do tego zadania żołnierze WOT powoływani są w trybie ochotniczym.
W województwie lubelskim we wsparcie Straży Granicznej zaangażowani są również żołnierze TSW z województw: podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego oraz dolnośląskiego. Dowódca 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej jest jednocześnie dowódcą całego zgrupowania zadaniowego sił działających w Lubelskiem.
Każdej doby, w systemie zmianowym żołnierze WOT wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej prowadzą patrole piesze i kołowe. Wykorzystują do obserwacji sprzęt optoelektroniczny, w tym noktowizory oraz termowizję. Po zmierzchu, na wybranych odcinkach granicy, pracują maszty oświetleniowe obsługiwane przez terytorialsów. Ponadto ze względu na specyfikę strefy przygranicznej na Lubelszczyźnie żołnierze prowadzą dodatkowo patrole konne oraz patrole wodne na rzece Bug.

Bardzo ważnym i efektywnym narzędziem prowadzonych działań są bezzałogowce rozpoznawcze FlyEye, które od początku operacji, w samym województwie lubelskim spędziły w powietrzu blisko 1500 godzin, z czego ponad 70% w nocy. Skuteczna lokalizacja imigrantów za pomocą bezzałogowych statków powietrznych, obsługiwanych przez terytorialsów, umożliwiała funkcjonariuszom Straży Granicznej działania wyprzedzające. W sumie FlyEye udaremniły tysiące prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy.

Żołnierze WOT, po decyzji ministra obrony narodowej, na początku września 2021 roku weszli do działań wsparcia SG na terenie objętym wówczas stanem wyjątkowym. Obecnie jest to kluczowe zadanie terytorialsów.
W początkowym okresie głównym zadaniem żołnierzy TSW było wzmocnienie odporności społeczności lokalnych w rejonie przygranicznym na kryzys o charakterze hybrydowym. Żołnierze odwiedzali władze lokalne, monitorowali sytuację, odpowiadali na potrzeby mieszkańców przygranicznych miejscowości objętych wówczas stanem wyjątkowym. Po wybuchu wojny w Ukrainie terytorialsi zluzowali pododdziały wojsk operacyjnych, aby rozpocząć trwającą do dziś służbę bezpośrednio na granicy polsko-białoruskiej.


23 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Obajtek na rozkaz gnoma polecił wam chwalić ochronę granic, a rakiety, balony czy helikoptery to wymysł ryżego?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie wojsko taka ochrona ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oksymoron: żołnierze WOT.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech żyje wojsko wojsko polskie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak chronią granice, że wagnerowcy dokonali już desantu z dwóch śmigłowców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takim razie odwołuję Policję z granicy, nudzą się. Dziękuję za pracę, możecie wracać do swoich ustawowych działań, a nie robić za inne służby.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co tu dużo gadać, nie jesteśmy przygotowani i już. Lepiej były przygotowane dzieci w Powstaniu Warszawskim.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żołnierze tzw WOT to nic innego jak atrapa wojska bez żadnego należytego wyszkolenia zbieranina tych co nigdy w wojsku być nie powinni jednym słowem zenada
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Idź tam i pokaż im jak być twardzielem…a nie czekaj, ty siedzisz i tylko piszesz komentarze. Właśnie żenada hahahahahaha byłeś tam i widziałeś hahahahah najwięcej jest specjalistów wojskowych w sekcji komentarzy, anonimowi klepacze codzienni
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co ma piernik do wiatraka? On też nigdy w wojsku nie był, ale nie biega z pistoletem na kapiszony po łąkach i nie udaje bojownika, który własną piersią ochroni cały kraj przed najeźdźcą z powietrza…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jednego nie można im zarzucić, chęci i umiejętności pozowania do zdjęć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
He he he. Dobry artykuł. Uspokoił mieszkańców ściany wschodniej, w tym także Białowieżan.
Drony doleciałyby do Lublina, a władza bałaby się podjąć jakąkolwiek decyzję bez zgody i wytycznych od Amerykanów i NATO. Nie wspominając już o tym, że o całym zajściu od rzecznika rządu dowiedzielibyśmy się dopiero po kilku dniach od zbombardowania miasta.