Pożar na terenie jednej z posesji w miejscowości Jakubowice Konińskie koło Lublina został zauważony w środę około godziny 23. O wszystkim zaalarmowana została straż pożarna. Na miejscu interweniowała również policja.
Jak się okazało, paliły się rosnące przy ogrodzeniu tuje. Płomienie bardzo szybko się rozprzestrzeniały, a w pobliżu znajdował się budynek mieszkalny. Sytuację udało się jednak dość szybko opanować.
Spłonęło 30 drzew, a straty zostały oszacowane na ok. 3 tys. zł. W akcji gaśniczej brały udział 4 zastępy, łącznie 19 strażaków z JRG w Lublinie oraz jednostek OSP Kolonia Jakubowice Konińskie i Dys. Wstępnie ustalono, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.

(fot. OSP Dys)
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu to samo zdjęcie i chyba to samo miejsce. Ciekawe kiedy mu miły sumsiad podpali do końca płotek z tui. Coś mi się zdaje iż tak z siebie same się znowu w tym samym miejscu zapaliło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież jest napisane, że był zagrożony budynek mieszkalny. To co się fachowcy dziwcie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pieniądz jest za wyjazd to jedzie jak najwięcej osób a że czterech gasi a reszta się patrzy to już inna sprawa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba swoimi sikawkami te strażaki gasili, że ich tak wielu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
30 strażaków do gaszenia tuji to jakiś żart byłem 30 lat w OSP takich cyrków nie było nigdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
19-tu. 4 zastępy i wóz dowodzenia 🙂 Ktoś musiał im powiedzie gdzie i jak gasić. Ps. OSP? szacun 🙂 Nigdy sie tak nie ubawiłem jak obserwując ODP w akcji. Samochód się człowiekowi pod sama remizą doszczętnie spalił – tacy fachowcy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
samochó powiadasz. spróbuj kiedyś ugasić a potem pisz. samochody najczęściej gasna jak już nie ma się co palić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W tym wypadku sprawdza się powiedzenie „jak sąsiedzi ..uje, to się sadzi tuje”.