Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

W Polsce na koronawirusa zmarło już ponad 100 tys. osób. Rzecznik praw obywatelskich: „Zgony wiążą się m.in. ze słabością i niewydolnością systemu opieki zdrowotnej”

Tzw. nadmiarowe zgony w Polsce osób zakażonych koronawirusem wiążą się m.in. ze słabością i niewydolnością systemu opieki zdrowotnej, a pandemia uwypukliła jego wieloletnie wad - informuje Rzecznik Praw Obywatelskich i pisze w tej sprawie list do Ministra Zdrowia. Jak dodaje RPO w liście, szczególnie niepokoi wysoka śmiertelność pacjentów z COVID-19 leczonych na oddziałach intensywnej terapii

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek pyta ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, czy resort prowadzi – bądź planuje – oficjalnie dostępny rejestr, który pokazywałyby efekty leczenia w odniesieniu do całej medycyny, w tym z wyszczególnieniem śmiertelności chorych z COVID-19 leczonych na oddziałach intensywnej terapii.

– Niepokojące doniesienia mediów skłoniły RPO do zwrócenia uwagi na alarmującą liczbę zgonów z powodu COVID-19 w Polsce. Chodzi o krytyczną sytuację – oficjalna liczba zmarłych przekroczyła 100 tys. W obecnej fali pandemii w Polsce jest kilka razy więcej zgonów niż w krajach zachodnich. Np. dane z 4 stycznia co do tygodniowej liczby zgonów wskazują, że w Bułgarii było ich ponad 12 na milion mieszkańców, a w Polsce – 11,8 na milion. W Niemczech wskaźnik ten wyniósł 3,2, a w Wlk. Brytanii, która teraz bije rekordy pod względem dziennej liczby zakażeń, mniej niż 2. Problem większej umieralności na COVID-19 w porównaniu z innymi państwami jest złożony oraz zakorzeniony w słabości i niewydolności systemu opieki zdrowotnej. Pandemia uwypukliła bowiem jego wieloletnie wady. A system ten musi się ponadto mierzyć z nierozwiązanymi dotychczas i nawarstwiającymi się problemami, m.in. kadrowymi, niedofinansowania, zaopatrzeniem w sprzęt czy dostępnością świadczeń – informuje RPO.

Rzecznik pyta, czy system opieki zdrowotnej jest w stanie sprostać aktualnej sytuacji, która obnażyła i jeszcze bardziej zaznaczyła obszary wymagające natychmiastowej naprawy. Budzi to niepokój o nasze wspólne bezpieczeństwo. Wątpliwości te łączą się z zaniepokojeniem społecznym, wskazującym na brak odważnych działań państwa w walce z pandemią.

– Ważny jest również problem śmiertelności pacjentów z COVID-19, leczonych na oddziałach intensywnej terapii. Według niepotwierdzonych informacji np. w szpitalu w Raciborzu dla chorych na koronawirusa spośród setek chorych, którzy byli tam podłączeni do respiratora, tylko kilku opuściło placówkę; reszta zmarła. Według mediów takich placówek, w których śmiertelność osób na intensywnej terapii sięga niemal 100 proc., jest więcej (np. także w Łódzkiem, w Małopolsce, na Podlasiu). Są również jednak i takie szpitale, w których śmiertelność wynosi poniżej 50 proc. Brak jednak w tym zakresie oficjalnych informacji – czytamy w komunikacie RPO.

Kolejną sprawą, którą porusza Rzecznik jest niejasność wytycznych postępowania i brak nadzoru nad ich stosowaniem w diagnostyce i leczeniu COVID-19. Na stronie Ministerstwa Zdrowia widnieją liczne dokumenty wypracowane przez konsultantów krajowych oraz medyczne towarzystwa naukowe.

– Wytyczne są również ogłaszane przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i inne gremia naukowe. Jednocześnie wraz z dużą liczbą dokumentów brak jest jasności, co do aktualnie obowiązujących wytycznych. Ponadto nie ma również mechanizmów monitorowania i nadzoru nad ich stosowaniem przez poszczególne szpitale – dodaje RPO.

(fot. pixabay.com)

21 komentarzy

  1. rudyczarnyzyd
    Odpowiedz

    ile w tym czasie ludzi zabiła aborcja?

  2. Iwona
    Odpowiedz

    A ile z nich z chorobami współistniejącymi? Nie dramatyzujcie i nie powielajcie błędnie opisanych danych. 100 tys! No brzmi zatrważająco. A jak by brzmiało gdyby to było kilka tysięcy? Słabo, no nie?

  3. turysta
    Odpowiedz

    Zabrać covidowe lekarzom moment wirusa nie będzie.

  4. Rolnik
    Odpowiedz

    Przestańcie leczyć na covid zacznijcie leczyć inne choroby statystyki umieralności zmniejszą się diametralnie.

  5. Młody
    Odpowiedz

    Droga redakcjo, a dlaczego nikt nie pisze ile osob od początku pandemii umarło na nowotwory, stary, zawały itd, tylko ciągle o covidzie. Rozumiem że teraz to bardzo modne ale ileż można o jednym słuchać i czytać.

  6. nieKrytyKrytyk
    Odpowiedz

    a ile ludzi zmarło bo lekarze nie leczą nic innego tylko srovid???
    na karetkę czekałem 1,5h z podejrzeniem udaru jak by to był udar to już bym był następną ofiarą COVIDA. ale rząd i tak dokupi radiowozów bo mamy tylko ponad 22000, po co nam karetki jak mamy ich już aż 1360.

    1. kaczafi
      Odpowiedz

      Ciesz się że przyjechali, do mnie nie chcieli, powiedzieli jak nie dam rady o własnych siłach to przyjadą, jak im mówiłem że jestem sam w domu i tracę przytomność to powiedzieli że jakbym stracił i nie dał rady przyjechać to żebym zadzwonił. A jak powiedziałem że a co jak stracę przytomność i jej nie odzyskam to powiedzieli że spokojnie, proszę przyjechać samemu, a jak nie da pan rady to wyślemy karetkę. I tak w kółko zdarta płyta.

  7. Podpis elektroniczny
    Odpowiedz

    I pyk składeczka zdrowotna w górę.

  8. zzz
    Odpowiedz

    A ile ludzi się urodziło ? Na co ten tragizm ? Ludzie umarli to umarli ,taki los człowieka .

  9. Stefanek
    Odpowiedz

    Druga szklanka sprtusu odkażającego.

  10. Ja
    Odpowiedz

    Bo Polska to taki kraj, mentalność, gdzie każdemu zależy tylko na własnym tyłku i żeby dotrwać do kolejnej, oby coraz większej, pensji. Bardziej liczy się PR niż realne, czasem niewygodne, rozwiązania. Ludzie zawierzają decyzje populistom, a nie ekspertom – realistom. Rozejrzyj się wokół siebie – ilu osobom ze swojego otoczenia powierzyłbyś swoje finanse, zdrowie, edukację dzieci, naprawę samochodu, serwis komputera itd. Znam wiele osób, które zajmują się takimi rzeczami, ALE mało komu ufam. Jak zaczynam sam zgłębiać pewne tematy to nagle okazuje się, że ludzie są często mocno ograniczeni w tym co robią. Mało kto dąży do poszerzenia wiedzy, jakiegoś postępu…

    1. Witold Janusz
      Odpowiedz

      O tak.Chcesz mieć zrobione dobrze?Zrób sobie sam.Niestety czasem ogranicza mnie brak dostępu do sprzętu…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy