Przejdź do treści
poniedziałek, 12 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie inwestowała w kryptowaluty, ale chciała odebrać zysk. Straciła niemal 50 tys. złotych

Mieszkanka powiatu biłgorajskiego padła ofiarą oszustwa. Kobieta uwierzyła w rzekomy zysk z kryptowalut, a następnie chcąc go otrzymać, przekazała nieznajomemu mężczyźnie dostęp do swojego komputera. Z jej konta zniknęło niemal 50 tys. złotych.

W poniedziałek do policjantów z Biłgoraja zgłosiła się 53-latka, która padła ofiarą oszustwa. Kobieta przekazała, że pod koniec czerwca zadzwonił do niej mężczyzna i przekazał, że zajmuje się kryptowalutami, a następnie powiedział kobiecie, która nigdy nie inwestowała w kryptowalutę, że ma zarobione pieniądze w kwocie 140 000 złotych, ale żeby mogła je odebrać, musi włożyć wkład własny. Miał on wynieść prawie 50 tysięcy złotych.

Kobieta powiedział mu, że nie posiada takiej sumy, więc zachęcił ją do zaciągnięcia pożyczki. Następnie powiedział, żeby podała mu swój adres mailowy, na który on wyśle link do aplikacji, która usprawni cały proces. Kobieta ściągnęła zatem na swój komputer podesłaną aplikację, dzięki której mężczyzna zyskał zdalny dostęp do jej urządzenia. Polecił jej również, żeby zalogowała się do swojego banku.

53-latka widziała, jak mężczyzna wykonywał różne operacje na jej komputerze, między innymi składał wnioski w jej imieniu o kredyt, których jednak tą drogą nie uzyskał. Wtedy polecił jej żeby poszła do banku osobiście i zaciągnęła pożyczkę nie mówiąc pracownikowi banku na jaki cel mają być przeznaczone pieniądze.

Kobieta postąpiła tak, jak jej polecił mężczyzna, a następnie wzięła kredyt w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. O zaciągnięciu pożyczki poinformowała mężczyznę wysyłając mu SMS. Ten w odpowiedzi zadzwonił i polecił jej włączyć komputer. 53–latka posłuchała i widziała jak rozmówca wykonuje różne operacje bankowe na jej koncie.

Następnie, poinformował ją, że obiecane pieniądze będą dostępne na jej koncie za kilka godzin. Kiedy kobieta po umówionym czasie sprawdziła stan swojego konta, okazało się, że nie ma na nim ani obiecanych pieniędzy, ani pożyczki którą zaciągnęła a w banku. Sprawą zajmują się policjanci.

(fot. pixabay.com)

12 komentarzy

  1. ja ś
    Odpowiedz

    A kto ma mój zysk z nieinwestycji ??

  2. WAS
    Odpowiedz

    Szybko się odkuje. Wystarczy, że zadzwoni amerykański generał??????

  3. Lubliniak™®©
    Odpowiedz

    A już się zastanawiałem jak taka tępa baba 50 tyś odłożyła. Stawiałem na dalszą rodzinę Obajtka. A to kredyt.

  4. ??
    Odpowiedz

    Niech mi poda adres e-mail , chcę kontaktu z tą „damą” zrobię jej małego Billa Gatesa, będzie źyła z procentów.

  5. sebix
    Odpowiedz

    Był grzech – chciwość, jest i kara.

  6. Gość
    Odpowiedz

    Geszeft na biłgorajska nutę. Ręce, nogi i nie tylko opadają…

  7. Cham bity deską:)
    Odpowiedz

    hahahaha… no takich ludzi to nie szkoda ..sami się okradają:D

  8. x
    Odpowiedz

    ale czym się zajmują policjanci? sama wszystko powysyłała, zaczynając od tego, że chciała odebrać zysk, który jej się nie należał – czyli wiedziała, że to jakaś pomyłka i chciała „oszukać system”. sama poszła do banku, sama dała dostęp, sama patrzyła, jak pieniądze znikają. SAMA SOBIE WINNA!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy