W ramach Zielonego Budżetu w Lublinie zaplanowano stworzenie ogrodów deszczowych. Jest to forma terenów zielonych, które poza funkcją ozdobną pełnią jeszcze jedną bardzo ważną rolę. Mianowicie filtrują wodę opadową i stopniowo oddają ją do ekosystemu. Tym samym zwiększa się jej retencję.
Na razie jest mowa o przynajmniej dwóch tego typu obiektach. Miejsca, w których zostaną one zlokalizowane, zostaną wybrane w ramach konkursu. Mogą w nim brać udział organizacje pozarządowe, ich celem jest zaproponowanie co najmniej 4 miejsc na lokalizację ogrodów deszczowych, a także wykonanie dla każdej z nich projektu. Wszystko musi być poprzedzone konsultacjami ze specjalistą w zakresie tworzenia ogrodów deszczowych.
Jak wyjaśnia Hanna Pawlikowska, Dyrektor Biura Miejskiego Architekta Zieleni, miastu zależy na tym, aby działania na rzecz retencji wody w mieście stawały się coraz powszechniejsze. Założenie ogrodów deszczowych i związana z tym akcja edukacyjna mają też sprawić, aby pojawiła się „moda” na tego typu realizacje na prywatnych posesjach.
Urzędnicy wybiorą najlepszą ofertę, a zadaniem jej autora będzie wykonanie przynajmniej dwóch z zaprojektowanych przez siebie ogrodów deszczowych. Do tego dochodzi ich utrzymanie przez rok. Ogłoszenie wyników zaplanowano na 22 marca zaś zadanie ma być zrealizowane do 31 grudnia 2021 roku.
(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
System chłonny połączony z dołami deszczowymi to tak. Stojąca woda to śmierdzące bajorka,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wylęgarnia dla komarów i meszek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo, w końcu jakiś konkretny pomysł na Park Ludowy. Sprowadzi się jeszcze egzotyczne żaby, papugi i małpy.
Żyć nie umierać, będzie jak w amazoni. A pomysłodawca, za ten projekt będzie rozkoszował się na tej egzotycznej enklawie pod palemką koszernymi drinkami z parasolką.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Komary będą zachwycone.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzie też.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech miasto nie kosi trawy tak jak bylo w tym roku – to spowoduje zatrzymanie duzej ilosci wody, plus nie kosic brzegow Bystrzycy – tez pomoze zatrzymac troche wody – obecnie Wody Polskie staraja sie maksymalnie przyspieszyc przeplyw…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież jest od wielu lat na kompielowej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na świecie temat nie jest nowy i istnieje sporo ciekawych realizacji w wielu miastach. Lublin ma ku temu świetne warunki: zróżnicowany teren sprzyjający pozyskaniu deszczówki (łatwy spływ), naturalne doliny (wąwozy) ułatwiające retencję, podatny na kształtowanie grunt lessowy. Szkoda tych atutów nie wykorzystać. Najłatwiej zaadoptować na taki cel już istniejące założenia jak wąwóz między LSM, a Czubami, wąwóz na Kalinowszczyźnie czy np skwer u zbiegu Głębokiej, Filaretów i Sowińskiego. To ostatnie miejsce chyba najbardziej naturalne bo kto jeździ nieco o mieście na pewno widział jak po opadach woda płynie Sowińskiego, a Głęboka tonie w wodzie (skądś ta nazwa się przecież wzięła) wystarczy więc odpowiednia „dziura” w ziemi i skierowanie do niej deszczówki. Podobnych miejsc naturalnej retencji znajdzie się na pewno znacznie więcej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aleja Warszawska po zimie spełni już wszystkie kryteria. Po co przetarg?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PKP na wykonawcę łysy się ucieszy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech nic może nie planują będzie lepiej dla wszystkich.