Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano na drodze krajowej nr 82 w miejscowości Łuszczów-Kolonia w powiecie łęczyńskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o czołowym zderzeniu dwóch pojazdów osobowych.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jak nam przekazano, kierująca jednym z pojazdów podczas wykonywania manewru wyprzedzania zderzyła czołowo z pojazdem poruszającym się z naprzeciwka.
W wypadku poszkodowana została jedna osoba, kobietę ze skody z obrażeniami głowy przetransportowano do szpitala. W rejonie wypadku występują utrudnienia z przejazdem, pojazdy przepuszczane są wahadłowo. Cały czas policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.






(fot. OSP KSRG Świdnik Duży)
10 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
każdemu może się zdarzyć oby nie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pytanie, która głupsza? Ta czy ta od tajwańskiego aktora?
Chyba remis 😛
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak dobrze, że Ty za to jesteś inteligentna i postępowa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak ludzie lubią komentować zimy nie było i wypadki w tym miejscu były ale to ich nie dotyczy to chlapią ozorem wszyscy to po prostu z Formuły 1 -lepsi od Kubicy znawcy ,a ja życzę zdrówka poszkodowanym
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak zwykle lubelaki nie potrafią jeździć!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chciała wyprzedzać skodą w taką pogodę na tej trasie – masakra bez mózg.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Warunki są trudne , a taka *** bierze się za coś czego nie powinna robić , wolę pół godziny straćic niź naraźać siebie , kogoś .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żeby stracić pół godziny to być musiał cały dzień jechać. Wściekłą jazdą można nadrobić kilka minut na godzinę jazdy. Ryzyko kolizji/wypadku wzrasta tysiące %, czas przejazdu skraca się o kilka %.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dobrze, że tam nie ma PdP, fotoradaru, przystanku, progu zwalniającego itp. bo wtedy przyczyna wypadku byłaby oczywista. A tak pozostaje jedynie domniemywać, że przed sprawcą zdarzenia jechał pojazd, który polewał jezdnię wodą i robił „lodowisko”. Setki innych pojazdów przejechało, więc coś musiało się wydarzyć, że jednemu z najlepszych kierowców Europy przydarzyło się złego. To nie mogła być wina kierującego. Chyba, że za kierowcę przebrał się np. pedalarz lub kierowca autobusu. Po nich można się spodziewać wszystkiego najgorszego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„większość kierowców to piesi, których ktoś wepchnie za kierownicę, tacy bez mózgu co nie potrafią się rozejrzeć czy nie spowodują wypadku i wyjeżdżają na jezdnię jak z obory, a potem płacz.”