Po ogłoszeniu przez władze Ukraińskie zamknięciu granic w ramach walki z koronawirusem, obywatele tego kraju zaczęli masowo opuszczać Polskę. Obawiają się, że od soboty nie będą wpuszczani na Ukrainę. Mają jednak poważny problem. Wszystkie pociągi, autobusy oraz samoloty z Polski zostały odwołane. Dlatego też tysiące Ukraińców zgłaszało się na jedyne czynne przejścia graniczne w Dorohusku i w Hrebennem. Obsługiwany jest tam jednak tylko ruch pojazdów. Wszyscy mieli nadzieję, że uda im się z przygodnymi kierowcami przekroczyć granicę.
Nie było to jednak takie proste. Dlatego też tłum przed granicą powiększał się z godziny na godzinę. W końcu służby graniczne podjęły decyzję, aby wyjątkowo odprawiać również osoby piesze. Dzięki temu kolejka Ukraińców zaczęła się zmniejszać. W nocy z czwartku na piątek odprawiono w ten sposób blisko 5 tys. osób. W piątek rano w samym tylko Dorohusku na odprawę oczekiwało jeszcze ok. 2 tys. Ukraińców. Co chwila podjeżdżały też samochody dowożące kolejne osoby. Na pomoc ruszyli pracownicy Starostwa Powiatowego w Chełmie, którzy zapewnili oczekującym gorącą kawę i herbatę, oraz wodę mineralną.
Jak nas poinformowano, do godzin wieczornych udało się odprawić wszystkich oczekujących obywateli Ukrainy. Obecnie sytuacja na przejściach granicznych jest unormowana. Jednak nie jest wykluczone, że do Dorohuska znów zaczną zjeżdżać Ukraińcy, którzy zdecydowali się wrócić do swojego kraju. Pocieszająca jest jednak informacja, że strona Ukraińca poinformowała, iż granica dla obywateli ich kraju na razie pozostanie otwarta.



(fot. NOSG)
51 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Otworzyć szeroko granice. Nie rozumiem problemu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
janusz jeden z drugim płacze bo kto mu będzie robił. Maja prawo jechać do siebie. Niech jadą . Boją się to zrozumiałe jak każdy. Cieszy się ten co musi wśród nich mieszkać i ze użerać na co dzień
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nareszcie! Niech nie wracają. Polacy za nimi tęsknić nie będą. Im mniej ruskich w Polsce, tym lepiej…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież nikt ci nie broni być „firmowcem” ze wsi , zbieraj majty i dygaj się rejestrować jako producent będziesz miał to samo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda mi ich jako ludzi, ale jako pracownicy w większości są beznadziejni !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… i tera Polski chłop ruszy doo.. sprzed kompa i pójdzie w pole … bo kto bedzie robił ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polski chłop ma być zwolniony z KRUsu, czyli ok 600zł na kwartał, podczas gdy prowadzącym firmy dają jedynie odroczenie ZUSu na 3 miesiące… wolska naszych marzeń.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ooootakem wolske walczył, mozecie sobie teraz przybic zolwika solidaruchu i inne darmozjady
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tak jak nam nasi kochani rodacy przywieźli wirusa tak jak ta grupa ludzi przewiezie go na ukraine
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
do widzenia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślałem że to marsz lgbt.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Płaczą Ci widzę co ich za pół darmo zatrudniali i żerowali na nich bo po co rodakowi dać nawet najniższa krajowa…a ZUS mu zapłać jeszcze…a Ukraińcy taniej i bez Zusu…i widać kto placze! Za Nimi…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spróbuj znaleźć polaka do pracy za najniższą krajową, życzę szczęścia. Ciekawe kto teraz będzie pracował przy zbiorach w sadach i polach?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sam bedziesz pracowal jełopie wyzyskiwaczu skoro za prace nie potrafisz zaplacic godziwie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
większość pracuje za najniższą krajową,to jest prawie 2 tys. na ręke plus wysługa.Można przeżyć