Do zdarzenia doszło we wtorek przed godziną 12 na ul. Kunickiego. Na skrzyżowaniu z ul. Staffa zderzyły się dwa pojazdy osobowe.
Jak nas poinformowano w zdarzeniu udział brały skoda i toyota. Pojazdami podróżowali tylko kierowcy. Nikomu z nich nic się nie stało.
Obecnie uczestnicy kolizji oczekują na przyjazd policji. Występują utrudnienia z przejazdem, zablokowany jest jeden pas jezdni w kierunku centrum i jeden pas ruchu w kierunku ul. Abramowickiej.

(fot. Czytelnik, nadesłane Filip)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dro tych wszystkich co *****a na Bolt A w tym przypadku był winien drugi kierowca nie z Bolt Weźcie wy na początek zorientujcie się kto zawinil
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu BOLT oni jeżdżą jak wariaci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w dodatku w bolcie na około jeżdzą i nabijają sobie trasę, w taksówce nigdy mnie się coś takiego nie zdarzyo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powożą tani Ukraińcy a ceny wyższe niż w taksówkach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tymi Boltami, to same ****** powożą 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Raczej bolt wali w nich a nie onivw bolta
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co tak walita w te bolty?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… po 500 dla każdego !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak nikomu nic sie nie stalo i auta sprawne to dowalić mandaty za blokowanie jezdni.Byle pierdoła i sterczą na ulicy ch wie po co.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma rannych ani zabitych, samochody usunąć na bok i czekać spokojnie na policję.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zgadza sie auta na pobocze a nie wystawili idioci trokkat i czekaja za takie cospowinien byc mandat nie wiem dlaczego policja na takie cos pozwala
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Auta służbowe musi być urzędowa ” bumaszka”.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na bumaszkę można poczekać po zjechaniu w Staff-a na przykład.
Wystarczy zrobić fotki dla ubezpieczyciela.
Kodeks drogowy wyraźnie nakazuje usunięcie pojazdów, jeśli nie było rannych i zabitych.
Ale tu na pierwszy rzut oka widać, że prawo jazdy w chipsach znalezione, więc nie ma co liczyć na to, że przepisy znają.