W czwartek, 22 października, w godzinach porannych inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli na drodze wojewódzkiej nr 815 ciągnik siodłowy z naczepą. Zespół pojazdów należał do lokalnego przewoźnika, a za kierownicą siedział mieszkaniec województwa lubelskiego.
Już na początku kontroli okazało się, że umieszczona w tachografie karta nie należała do kierującego. Inspektorzy sprawdzili zarówno zapisane na niej dane, jak i informacje z karty kontrolowanego mężczyzny.
Analiza wykazała łącznie 28 naruszeń norm czasu prowadzenia pojazdu oraz wymaganych okresów odpoczynku.
Mandaty i zatrzymane prawo jazdy
Za stwierdzone naruszenia kierowca otrzymał mandaty na łączną kwotę 2950 zł. Posługiwanie się kartą do tachografu należącą do innej osoby skutkowało również zatrzymaniem jego prawa jazdy na trzy miesiące.
Postępowanie wobec przewoźnika
Kontrola ma także konsekwencje dla przedsiębiorcy transportowego. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne, w którym kara pieniężna może zbliżyć się do 6000 zł.
Ujawnione nieprawidłowości mogą ponadto stanowić podstawę do wszczęcia postępowania dotyczącego cofnięcia uprawnień transportowych. Na tym etapie nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca te uprawnienia utracił.
Przestrzeganie norm czasu jazdy i odpoczynku ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Źródło: WITD