Włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie w poniedziałek, 19 października, po godzinie 17. Zdarzenie miało miejsce na ulicy Tysiąclecia Państwa Polskiego. Jak wynika z przekazanych przez policję informacji, 47-letnia kierująca Hyundaiem zatrzymała samochód przed przejściem dla pieszych. Jadący za nią motorowerzysta nie zdołał zatrzymać swojego pojazdu.
Podinspektor Bożena Szymańska z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie przekazuje, że nastolatek nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i nie wyhamował swojego pojazdu.
Po uderzeniu w samochód 14-latek upadł i doznał obrażeń wymagających przewiezienia do szpitala.
– Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wszyscy kierujący byli trzeźwi – informuje podinspektor Bożena Szymańska.
Jesienne warunki wymagają większej ostrożności
Policjanci przypominają, że jesienią sytuacja na drogach może szybko się zmieniać. Mokra nawierzchnia i opadające liście utrudniają hamowanie, a mgły oraz wcześniej zapadający zmrok ograniczają widoczność. Takie warunki wymagają odpowiedniego dostosowania prędkości i szczególnej uwagi w pobliżu przejść dla pieszych.
– Jesień to czas, w którym wszyscy uczestnicy ruchu drogowego muszą wykazać się szczególną czujnością – podkreśla przedstawicielka włodawskiej policji.
Funkcjonariusze apelują również o właściwe oświetlenie pojazdów oraz noszenie odblasków przez pieszych, zwłaszcza poza obszarem zabudowanym. Zwracają uwagę, że nieostrożność, brak rozwagi, nadmierna prędkość, brawura i alkohol mogą prowadzić do tragicznych zdarzeń.

Źródło: Policja Włodawa
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tym 2-tonowym SUVem jechała aż jedna osoba. Paliwo jest jeszcze zdecydowanie za tanie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co ludziom takie ogromne samochody? Ani to osobówka ani terenowka. Co oni tym wożą? Gruz? Piach? Czy tylko powietrze?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A po co ludziom terenówki?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie trzeba ustępować dzieciom. Bo ich nawet nie widać znad maski.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
żeby marudzić że nie ma gdzie zaparkować w mieście lub jeździć po krawężnikach i chodnikach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
1. „Grzechy główne” na drodze, czyli łamanie przepisów
Wielu rowerzystów domaga się pełnego traktowania jako uczestnicy ruchu drogowego, jednocześnie wybiórczo stosując się do obowiązujących zasad.
• Ignorowanie sygnalizacji świetlnej: Przejeżdżanie na czerwonym świetle („bo nic nie jedzie”) to jeden z najczęstszych grzechów. Rowerzyści często traktują sygnalizację jak niezobowiązującą sugestię.
• Jazda po przejściach dla pieszych (zebrach): Zgodnie z prawem przez „zebrę” rower należy przeprowadzić (chyba że wyznaczony jest przejazd rowerowy). Nagłe wjeżdżanie na pasy z dużą prędkością nie daje kierowcom szans na reakcję.
• Brak sygnalizacji manewrów: Skręcanie bez wyraźnego wyciągnięcia ręki to zmora zarówno dla kierowców, jak i innych rowerzystów.
2. Syndrom „świętej krowy” i brak empatii wobec pieszych
Infrastruktura rowerowa często przeplata się z chodnikami. W tych miejscach to pieszy jest najsłabszym ogniwem, o czym cykliści regularnie zapominają.
• Terror prędkości na chodnikach: Jazda z prędkością 25–30 km/h tuż obok dzieci, osób starszych czy psów na smyczy jest niedopuszczalna. Pieszy na chodniku ma prawo czuć się w 100% bezpiecznie.
• Wymuszanie pierwszeństwa na ciągach pieszo-rowerowych: Omijanie pieszych „na gazetę” (bardzo blisko) lub głośne używanie dzwonka, by rozgonić ludzi na ich własnym terytorium, buduje ogromną niechęć do całego środowiska.
3. Nieprzewidywalność i płynność ruchu miejskiego
Kierowcy samochodów krytykują rowerzystów głównie za zachowania, które uniemożliwiają płynną i bezpieczną jazdę autem.
• Jazda ulicą obok pustej drogi rowerowej: Polskie prawo jasno nakazuje korzystanie z drogi dla rowerów, jeśli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym jedzie rowerzysta. Ignorowanie tego i blokowanie pasa ruchu generuje sztuczne korki i frustrację.
• Slalom między autami i „martwe strefy”: Wciskanie się między stojące w korku samochody, gwałtowne zjeżdżanie z chodnika na jezdnię i z powrotem sprawia, że rowerzysta staje się niewidoczny w lusterkach bocznych.
4. Grzechy technologiczne i brak wyobraźni
• „Smartfonowe zombi” na dwóch kółkach: Jazda z telefonem w ręku lub – co gorsza – z wielkimi słuchawkami nauszniowymi na obu uszach. Taki rowerzysta jest całkowicie odcięty od dźwięków otoczenia (klaksonów, karetek, pisków opon).
• Brak oświetlenia (tzw. rowerzyści widma): Jazda po zmroku bez sprawnych świateł z przodu i z tyłu to skrajna nieodpowiedzialność. Czarna sylwetka na nieoświetlonej drodze jest dla kierowcy widoczna często dopiero z odległości kilku metrów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Te SUVy tyle palą, że Tusk powinien zrobić promocję specjalnie dla takich aut i sprzedawać 2 litry w cenie jednego litra.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tym bardziej, że paliwa tak drożeją, że niedługo zapowiadane 800+ na każde auto to będzie już niewystarczająca dopłata.