Artur dołączył do figurek, które zachęcają mieszkańców i turystów do odkrywania Lublina. Powstał dzięki współpracy Fundacji Lubelskie Koziołki oraz Szkoły Językowej Avalon, będącej inwestorem przedsięwzięcia.
Dżentelmen z legendarnym imieniem
Wygląd koziołka podkreśla jego zamiłowanie do podróży i języków obcych. Eleganckie ubranie przywołuje wizerunek brytyjskiego dżentelmena, a flagi na marynarce nadają postaci międzynarodowy charakter.
Imię również wybrano nieprzypadkowo. Nawiązuje do króla Artura i legendarnej wyspy Avalon, od której nazwę zaczerpnęła szkoła językowa. Placówka działa w Lublinie od 2002 roku.
Nowa figurka ma przypominać, że znajomość języków pomaga nawiązywać kontakty i odkrywać świat. Jak podkreśla Fundacja Lubelskie Koziołki w opublikowanym wpisie:
– Bo nauka języków to nie tylko słówka i gramatyka, ale przede wszystkim odwaga, otwartość i możliwość poznawania ludzi z całego świata.
Organizatorzy odsłonięcia przekonują też, że czasem wystarczy jedno „Hello”, „Hola” czy „Ciao”, aby rozpocząć nową znajomość lub przygodę.
Dlaczego w Lublinie pojawiają się koziołki?
Pomysł wykorzystuje jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta. W herbie Lublina widnieje kozioł wspinający się na winorośl. Niewielkie rzeźby przenoszą ten motyw w miejską przestrzeń, a poprzez swoje imiona, stroje i atrybuty opowiadają o konkretnych miejscach, ludziach oraz lokalnej historii.
Inicjatorem historycznego Szlaku Koziołka Lubelskiego jest Fundacja Lubelskie Koziołki. Projekt rozwija się od 2022 roku i łączy promocję miasta z edukacją oraz zachętą do spacerów. Pierwszą figurką był Onufry, ustawiony 29 stycznia 2022 roku na schodach lubelskiego ratusza. Koziołek z trąbką nawiązuje do miejskiego hejnalisty Onufrego Koszarnego.
Kolejne postacie pojawiają się dzięki działaniom fundacji i współpracy z fundatorami, wśród których są przedsiębiorcy oraz instytucje. Ich wygląd wiąże się z miejscem ustawienia lub historią, którą mają przybliżać. W przypadku Artura tym motywem stała się nauka języków obcych, a przedsięwzięcie sfinansowała szkoła Avalon.
Rogi na szczęście
Arturowi towarzyszy także żartobliwe hasło: „Języki zna, kto go pogłaszcze, ten szczęście ma!”. Według opowieści przedstawionej przez fundację pogłaskanie koziołka po rogach ma przynosić powodzenie, szczególnie w nauce języków.
Nową figurkę można zobaczyć przed szkołą przy Krakowskim Przedmieściu 39. To kolejny przystanek dla osób, które poznają Lublin, podążając śladem jego koziołków.

Źródło: Lubelskie Koziołki