Do wypadku doszło w poniedziałek na ulicy Związkowej w Lublinie. Około godziny 14, na skrzyżowaniu z ul. Bursaki, zderzyły się dwa samochody osobowe: Volkswagen i Skoda. Na miejscu interweniowali zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierująca Volkswagenem kobieta poruszała się ul. Bursaki od strony galerii handlowej. Wjeżdżając na skrzyżowanie, nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu Skodzie, której kierowca nadjeżdżał ul. Związkową od strony al. Spółdzielczości Pracy.
Początkowo uczestnicy postanowili porozumieć się między sobą. Wszak nie było żadnych wątpliwości co do sprawcy zdarzenia. Wszystko jednak uległo zmianie, gdy na miejsce przyjechał ojciec sprawczyni. Stwierdził, że poszkodowany nie wie, jak się jeździ, to on powinien ustąpić pierwszeństwa, a tak w ogóle, to chciał zabić jego córkę. Dlatego na miejsce wezwano policjantów i karetkę pogotowia.
Ostatecznie do szpitala z urazem nogi trafił kierowca Skody. Funkcjonariusze drogówki nie mieli zaś żadnych wątpliwości, że sprawczynią zdarzenia jest kobieta kierująca Volkswagenem. Nie było większych utrudnień w ruchu.
4 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przynajmniej jednego złoma mniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No to tata pomogli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kolejny w tym kwadransie wypadek/kolizja z udziałem samochodów. Kiedy wreszcie tego zakażą? Hulajnogi mają ograniczniki prędkości, ciężarówki czy autobusy także. Dzieciom się każe jeździć rowerami w kaskach, pieszym chodzić nocą poza zabudowanym w odblaskach. Pora wreszcie na tą największą drogową plagę. Albo obowiązkowe kaski, albo kaganiec. Nie może być świętych krów na drogach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ruda strasznie wyłazi z tej Hondy, ale wiadomo japończyki nie majo podjazdu do ocynku europejskich.