W czwartek po godz.22 na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który wracając do domu zgubił się w lesie. 48-latek poinformował, że wszedł do lasu, ale nie wie gdzie się znajduje i nie może trafić do domu. Podczas rozmowy uskarżał się na ból nogi, zaś jego mowa wskazywała, że znajduje się pod znacznym działaniem alkoholu.
Dyżurny skierował na miejsce policjantów, do działań włączyli się funkcjonariusze straży pożarnej, straży granicznej i znajomy zaginionego. Funkcjonariusze używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych przeszukiwali rejon, gdzie mógł znajdować się mężczyzna. W tym czasie dyżurny kontaktował się z nim telefonicznie. 48-latek potwierdzał, że słyszy sygnały ale nie widział nikogo z poszukujących. Po jakimś czasie telefon mężczyzny się rozładował i kontakt się z nim urwał.
Po blisko dwugodzinnych poszukiwaniach około. 3 km od domu mężczyzna został odnaleziony. Jako pierwszy wypatrzył go jego znajomy.
Zaginiony 48-latek znajdował się pod wyraźnym działaniem alkoholu. Z uwagi na doznany uraz, pogotowie ratunkowe zabrało do szpitala.
2018-04-28 10:58:10
(fot. pixabay.com)
5 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
teraz powinien zapłacić za akcję pijaczyna!
kuwa do mamy trzeba było zadzwonić mięczaku buhahahahaha ty pijana pało!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pijak jak pijak – zwykły pacan, ale fotka lasu po prostu zjawiskowa! Duże brawa dla fotografa!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
photoshop, ale po narkotykach jest tak samo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Definitywnie i ostatecznie protestuję przeciwko użyciu obelgi typu „pijak”, zgodnie z polskim prawem i nadmierną empatią „jajogłowych” ten człowiek jest chory – chory (!) mówię.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
za swoje pił…