Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wypadek Dromadera podczas akcji gaśniczej. Lasy Państwowe wydały oświadczenie

Lasy Państwowe odniosły się do tragicznego wypadku samolotu Dromader, do którego doszło podczas akcji gaszenia pożaru Puszczy Solskiej. Okoliczności tragedii wyjaśniają Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura.

fot. Lasy Państwowe\ilustracyjne

Lasy Państwowe wydały oświadczenie w sprawie wypadku samolotu Dromader, który brał udział w akcji gaśniczej na terenie Puszczy Solskiej. Jak podkreślono, przyczyny tragedii są obecnie wyjaśniane przez właściwe służby, w tym Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę.

Przedstawiciele Lasów Państwowych zaznaczyli, że do czasu zakończenia postępowania nie będą komentować ani spekulować na temat możliwych przyczyn wypadku.

Samolot, zgodnie z zawartą umową, pozostawał w dyspozycji Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Właścicielem maszyny były Mieleckie Zakłady Lotnicze. Jak poinformowano w oświadczeniu, podmiot ten posiadał aktualny certyfikat wydany przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, uprawniający do wykonywania tego typu lotów. Posiadał również zezwolenie na prowadzenie zarobkowych operacji lotniczych wysokiego ryzyka.

Lasy Państwowe wyjaśniły także, że podczas akcji gaśniczych sprzęt lotniczy pozostaje do dyspozycji sztabu kierującego działaniami ratowniczymi na miejscu zdarzenia. Zgodnie z obowiązującymi umowami, loty wykonywane są od godziny 10.00 do jednej godziny przed zachodem słońca. Wyjątek stanowią sytuacje, w których prowadzona jest akcja gaśnicza.

W oświadczeniu zaapelowano również o niepowielanie nieprawdziwych informacji dotyczących wypadku oraz o uszanowanie pamięci tragicznie zmarłego pilota.

Przypomnijmy, podczas wtorkowej akcji gaśniczej w Nadleśnictwie Józefów doszło do tragicznego zdarzenia. Samolot gaśniczy Dromader z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie uległ wypadkowi i spadł na ziemię. Zginął 65-letni pilot maszyny.

W środę, 6 maja, od godzin porannych na miejscu zdarzenia prowadzone były oględziny miejsca zdarzenia przez Prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Zamościu i Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju, biegłego z zakresu medycyny sądowej i przy udziale innych służb w tym Policji i Straży Pożarnej. Czynności były prowadzone także z udziałem przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

W Prokuraturze Okręgowej w Zamosciu będzie prowadzone śledztwo w sprawie spowodowania wypadku  w ruchu powietrznym, którego następstwem jest śmierć człowieka tj. o czyn z art. 177 § 2 k.k. Będzie ono zmierzało m.in. w kierunku ustalenia wszystkich okoliczności sprawy w tym przebiegu zdarzenia, ustalenia jego przyczyn i rozważenia czy w związku z tym istnieją podstawy do przypisania komuś odpowiedzialności karnej.

Źródło: Lasy Państwowe

14 komentarzy

  1. Oloo
    Odpowiedz

    Dobrze że była komuna to narobili tysiące samolotów. A nie teraz tyrają podatnicy 30 lat żeby kupić kilka zagranicznych cudeniek.

  2. Dobra ciocia...
    Odpowiedz

    Całe to śledztwo będzie zmierzało m.in. w kierunku ustalenia wszystkich okoliczności sprawy w tym przebiegu zdarzenia, ustalenia jego przyczyn i rozważenia czy w związku z tym istnieją podstawy do przypisania komuś odpowiedzialności karnej.
    Czyli tłumacząc na polski: winien, nie winien, ale przecież kozła ofiarnego do odsiadki znaleźć trzeba.

  3. Marcin w
    Odpowiedz

    To się na latał….

  4. Osoba komentująca J
    Odpowiedz

    Na Radiu Wnet jakiś człowiek twierdzi że Dromadery nie sa dopuszczone lo lotów po zmroku.Podobno inne zespoły Dromaderów odmówiły lotu na akcję.

    1. Myślący
      Odpowiedz

      Podobno…co jeszcze jest „podobno”

    2. news
      Odpowiedz

      nie podobno, tylko ODMÓWIŁY

    3. ngawa
      Odpowiedz

      Ciekawe kto kazał wylot pomimo później pory, samolot wystartował po 19 z Warszawy.

  5. erty
    Odpowiedz

    na 100% blad pilota

  6. Cudów nie ma
    Odpowiedz

    Pilot raczej z gatunku kamikadze, bo:
    1) Co miał na myśli kierując się w stronę jądra żywiołu- buchające płomienie a ten leci sobie w tym kierunku ot tak na lajcie?
    2) To był były pilot lotu który na emeryturze (od 1993 r.) uznał że nie jest jeszcze gotów sobie odpocząć. W wieku 65 lat takie ekwilibrystyki w powietrzu? Serio? Kasy było mało mimo emerytury pilota czy o co chodzi?
    3) I ostatnie, najważniejsze, gość złamał wszelkie procedury. Dromadery pilotuje się do pół godziny po zachodzie słońca (kto nie wierzy niech poczyta). O tym wypowiadał się jeden z pilotów z jego bazy, że sam jest zdziwiony co on tam robił.

    Także tego…

    Over.

    1. WAS
      Odpowiedz

      No tak, niezwykle doświadczony pilot, instruktor, pasjonat latania. Tyle że olbrzymią większość z 22 tys. godzin „nalotu” zrobił na samolotach liniowych, a w przeciwpożarowym lataniu „nisko i powoli”, w dodatku w trudnych warunkach, delikatnie mówiąc, zbytniego doświadczenia nie miał. Poza tym, gdyby na emeryturze był, jak napisałeś, od 1993 roku, to teraz miałby trochę więcej niż 65 lat.

  7. Nnnn
    Odpowiedz

    W tym wieku siedzi się na emeryturze, a nie lata

    1. Docent Chleb
      Odpowiedz

      @Nnnn Ty siedzisz przed kompem, a on poświęcił życie – rozumiesz różnice wielki myślicielu

      1. Cudów nie ma
        Odpowiedz

        Gdyby wiedział co odwali to by nic nie poświęcał. Uwierz.

    2. Obywatel
      Odpowiedz

      Możesz zrobić kurs pilota i zarabiać w taki sposób. Tylko trzeba mieć do tego pasję. Ja mam, tylko zdrowie mi nie pozwala na to.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia