Do wypadku doszło w czwartek, 23 kwietnia, w miejscowości Zemborzyce Wojciechowskie. Po godzinie 18 na drodze będącej przedłużeniem ul. Pszczelej i prowadzącej do Zemborzyc Tereszyńskich potrącona została rowerzystka. Na miejscu interweniowała policja.
Z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy wynika, iż kierujący dostawczym Volkswagenem wjechał w jadącą w tym samym kierunku rowerzystkę. Następnie odjechał z miejsca zdarzenia.
Poszkodowana 32-latka trafiła do szpitala. Policjanci zaś rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Na sąsiednim skrzyżowaniu dostrzegli wyraźne ślady prowadzące w boczną drogę. Niebawem na jednej z posesji zauważyli charakterystyczne auto.
Jak wyjaśnia nam podinsp. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, kierującym okazał się 73-latek. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,2 promila alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna trafił do policyjnej celi.
31 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe czy menel zdaje sobie sprawę ze rozwalił rower kilkukrotnie droższy od swojego złoma 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To się zdziwi dziadyga gdy go podliczą za ten rowerek.
Zdrowia dla rowerzystki życzę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
stary pijany dolony dziad
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z cały szacunkiem,ale od razu odstrzelić gada.Kiedy ci menele zrozumieją że po pijaku się nie jeździ.A tej pani życzę dużo zdrówka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co te menele mają w głowach? Co trzeba wypić żeby jechać samochodem po ścieżce dla rowerów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A rowerzystka pewnie jezdnią jechała zamiast ścieżką rowerową. Rower za 50k to jazda ścieżką to ujma na honorze. A pijus niech gnije w wiezieniu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Został na chodniku wyraźny ślad węglowy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
rower po szosie jechał a tam nie ma sciezki?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ścieżka może też jest, ale na pewno jest droga dla rowerów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pijanych meneli za kierownicą oczywiście należy potępiać i tepic,ale rowerzystka ta i wielu innych zamiast jechać ścieżka rowerowa a nawet chodnikiem który jest pusty popyla jezdnia stwarzając zagrożenie przede wszystkim dla siebie,tak jak by skończył im się instynkt samozachowawczy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu?
I co?
„Gdyby tylko była tam droga dla rowerów?”
Nie taka „śmieszka” z kostki brukowej, tylko taka solidna, asfaltowa, żeby można było rowerem za kilkadziesiąt tysięcy naginać.
No śmiało Franiu, nie krępuj się.
Co do pijanego dziada, to swoją drogą, ale chyba właśnie padł argument Frania, że „jajogniotki” nie jeżdżą jezdniami, jak obok jest infrastruktura.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet chciałbym Ci przyznać rację. Ale co miałbym napisać? Że skala jazdy rowerem po chodnikach jest taka sama jak to, że ktoś nie jedzie rowerem drogą dla rowerów. Przecież nie trzeba pisać, że tak nie jest, bo każdy widzi jak jest.
Natomiast to, że pojedyncze przypadki takiego wykroczenia się zdarzają – no tak. Ten artykuł jest tego dowodem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cóż – winna wykroczenia dochodzi do siebie w szpitalu i trzeba jej życzyć zdrowia i pomyślności w starciu z TU sprawcy.
Winny przestępstwa – w izbie zatrzymań.
Ale dopiero co mnie przekonywałeś, że „jajogniotki” wcale nie naginają po jezdniach, jak obok jest „infrastruktura”… a ja od dawna twierdzę, że tak nie jest, przynajmniej na podmiejskich fragmentach dróg, którymi często przemieszczam się tak rowerem, jak i samochodem.