Zgłoszenie o kradzieży jednośladu, wartego 2 500 złotych, wpłynęło do funkcjonariuszy w miniony piątek. Kryminalni szybko wytypowali sprawcę i podczas działań operacyjnych zauważyli w Wohyniu mężczyznę jadącego skradzionym rowerem.
Podejrzany został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Badanie alkomatem wykazało, że miał niemal 2 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że obowiązuje go sądowy zakaz kierowania rowerami.
Mężczyzna przyznał się do winy, tłumacząc, że nie miał czym wrócić do domu z Radzynia Podlaskiego. Teraz jego sprawą zajmie się sąd. Grozi mu do 5 lat więzienia zarówno za kradzież, jak i za złamanie orzeczonego przez sąd zakazu.
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pomysłowy Dobromir powinien był ukraść deskorolkę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kogoś mi przypomina ten rowerzysta z foto. I te charakterystyczne czerwone gacie …
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Raczej było to krótkotrwałe użycie . Po dojechaniu do domu zamierzał postawić rower pod paczkomatem a więc formalnie go zwrócić .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowy wyborca uśmiechnientej polski tfuska hołowni i trzaskowskiego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
100%
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakaz kierowania rowerami. Ale TIRem, albo autobusem kierować może.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu szanuje i podzielam Twoje poglądy. Cóż pechowiec, zasadniczo gdyby jechał tirem, to by nie wpadł po pijaku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kradzież, czy krótkotrwałe użycie?