Od najbliższego piątku, 27 września, miasto przywraca stałą organizację ruchu na ul. Królewskiej. Chodzi o likwidację weekendowego zakazu wjazdu obowiązującego na odcinku od ul. Bajkowskiego do ul. Podwale. Od początku czerwca mogły się tam poruszać jedynie pojazdy komunikacji miejskiej.
Przypomnijmy, tego typu rozwiązanie po raz pierwszy wprowadzono rok temu w związku z występującymi problemami z przejazdem w okolicach przejść dla pieszych przed Bramą Krakowską. W letnie weekendy porusza się przez nie bardzo duża liczba przechodniów, co powoduje nie tylko zatory, lecz także niebezpieczne sytuacje.
Zakaz początkowo miał obowiązywać przez miesiąc, w ramach testów. Zmiany te spotkały się jednak z pozytywnym odbiorem ze strony mieszkańców oraz turystów, więc przedłużono je na kolejne dwa miesiące. Zamknięcie ul. Królewskiej dla ruchu pojazdów obowiązywało we wszystkie weekendy od piątku od godz. 18:00 do niedzieli do końca dnia.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mnie Sm zaproponowała 500 zl i 7 punktów jak się zagapiłem w sobotę około 8.00 rano. Całe szczęście dopadł mnie akt łąski i zostałem pouczony:-)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jedno z nielicznych w Lublinie PDP, gdzie sygnalizacja z sekundnikiem wyzwalana ręcznie sprawdziłaby się doskonale.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Auta z z tablicami z UA mogły jeździć bez problemu 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tak nawet w weekendy notorycznie jeździły tam auta pomimo zakazu , szczególnie z tablicami spod Lublina
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I tak mało kto się stosował .A patroli zero tak jak na początku gdy został zakaz wprowadzony jakieś 2 lata temu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ten rejon miasta mnie nie interesuje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda, i tak był bajzel. Teraz będzie większy bajzel, chyba ,że będą światła na przejściu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moim zdaniem ten zakaz powinien mieć korektę i zostać rozszerzony o pozwolenie wjazdu kierowcom taksówek, gdyż najwięcej zamówień jest właśnie z tamtego obszaru. Bardzo utrudniało to pracę zarówno kierowcom jak i wszystkim pasażerom, matkom z dziećmi, turystom, którzy nie wiedzą jak poruszać się po mieście, a którzy musieli notorycznie znajdować postój taxi pod katedrą, bo tylko dotąd można było wjechać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taxi można zamówić np. na Narutowicza, Lubartowską, Zamojską. Można się przejść parę metrów. Ja tylko mam pretensję do tych spacerowiczów, że idąc ciurkiem przez przed Bramą Krakowską w dupie mają, że na autobus czekają ludzie i nie chcą go przepuścić. A potem mówią, że autobusy się spóźniają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taxi można zamówić np. na Narutowicza, Lubartowską, Zamojską. Można się przejść parę metrów. Ja tylko mam pretensję do tych spacerowiczów, że idąc ciurkiem przez przed Bramą Krakowską w dupie mają, że na autobus czekają ludzie i nie chcą go przepuścić. A potem mówią, że autobusy się spóźniają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zrobić światła na PDP.
Karać ludzi za wchodzenie na PDP bez rozglądania się i z łbem w telefonie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Łaskawca z Ciebie. Spodziewałem się, że będziesz gonił ludzi schodami na przejście nad- lub pod-ziemne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czy do tego zakazu ktoś się w ogóle stosował?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty to jeździsz tam w kółko po przejściu na swoim trójkołowcu na plastikowych kółkach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zakaz ruchu bez żadnych tabliczek „nie dotyczy…” przy Pl. Katedralnym stał cały poprzedni tydzień (a może dłużej) . Wiadomo było, że w dni powszednie nie obowiązuje, a w weekendy nie dotyczy wszystkich, ale pomimo to stał. Kilka tak błędnie postawionych znaków i kierowcy sami zaczynają decydować, które znaki obowiązują, a które nie; a później jest problem, bo nie zawsze podejmą decyzję zgodną z tym, co miał na myśli ten, kto stawia znaki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak ja.
Ostatni raz jechałem tym odcinkiem drogi 5 lat temu. Unikam go jak ognia.