Niestety to co często dzieje się nad Zalewem Zemborzyckim widać na zdjęciach przesłanych przez naszego Czytelnika. Obraz ten jest skutkiem zachowania osób, które go odwiedzają, ale też wynikiem zbyt małej częstotliwości sprzątania tego terenu. Wszechobecny brud, śmieci i walające się odpady skutecznie odstraszają spacerowiczów. To co zastał nad lubelskim zbiornikiem kilka dni temu nasz Czytelnik, postanowił opisać w mailu przesłanym do naszej redakcji.
– Około godziny 16.oo wybrałem się na spacer nad Zalew Zemborzycki. To co tam zastałem zepsuło mi bardzo moje samopoczucie. Gdziekolwiek się nie obejrzałem wszędzie walały się śmieci. Jestem wręcz wściekły na ludzi, którzy nie potrafią uszanować naszego wspólnego otoczenia, jestem równocześnie świadom, że dotarcie do świadomości takich osób to żmudna i karkołomna praca, całkiem prawdopodobne, że Syzyfowa. Nie mogę jednak przejść obojętnie wobec tego, że służby miejskie do tego powołane (o ile wiem, jest to MOSiR) nie wypełniają w najmniejszym stopniu swoich powinności. Nie trzeba tu wielkiego geniuszu, by domyślić się, że po pogodnej, wakacyjnej sobocie, kosze na śmieci zlokalizowane wokół zalewu będą przepełnione i należałoby je rano w niedzielę opróżnić. O systematycznym sprzątaniu terenów zielonych już nawet nie wspominam. Miałem myśl, by skontaktować się w tej sprawie bezpośrednio z MOSiR-em, jednak po podobnych doświadczeniach ze służbami odpowiedzialnymi za sprzątanie miasta, których odpowiedź była absolutnie nieadekwatna do zgłoszonej sprawy, stwierdziłem, że tylko nacisk ze strony mediów może skutecznie coś w tej sprawie zmienić – wyjaśnia nasz Czytelnik.
Dodaje, że nie chodzi tutaj o jednorazową akcję sprzątania, tylko o kompleksowe rozwiązania, które w opinii Czytelnika są od wielu lat pożądane, a wręcz niezbędne.
– Sam mam wiele pomysłów na to, jednak pierwszą moją radą jest zwrócenie się do aktywistów zajmujących się czystością i edukacją w tym zakresie z prośbą o wskazówki. Mam tylko niezmiennie przeświadczenie, że ze strony odpowiedzialnych za to służb nie ma żadnej chęci, by cokolwiek w tej sprawie zmienić. Jako lublinianin spoglądający z troską na wszystko, co złe dzieje się w naszym mieście, proszę serdecznie Państwa o interwencję w tej sprawie. Do maila dołączam kilka zdjęć dokumentujących zastaną sytuację – napisał Czytelnik.
Jakie Wy macie odczucia na temat czystości nad Zalewem Zemborzyckim?
39 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nasi sąsiedzi ze wschodu – u nich nie ma kultury sprzątania, wyraźnie widać zmianę od czasu przybycia chmary.
Normalni zostali bronić domów a cwaniactwo zjechało – takich się nie nauczy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
zgadzam się z Czytelnikiem, jest brudno. Brakuje też toalet, więc po krzakach i od ul. Bychawskiej leżą „paperzaki”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do gostka który dał skargę że akurat byłem wówczas i kosze były opróżnione. I robione jest to rano. Może największymi uważam odpowiedzialnymi za zaśmiecanie zwłaszcza terenu wokół są ludzie to samo się dzieje na mieście wychodzi z mieszkania i duży worek ze śmieciami wrzuca do kosza co nieraz już widziałem. Jeśli ludzie się nie nauczą tego do czego służą koszę to choćby i co chwilę ktoś to opróżniał będą tam podrzucane śmieci które wypadało by wrzucić do kontenera a nie w miejski kosz np.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie śmieci – to instalacje artystyczne. Ostatnio widziałem tam jak pies jednej Pani stawiał wielką rzeźbę przy chodniku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ile śmieci jest w wodzie… szczególnie po pobycie wędkarzy…paczki po chrupkach, puszki po piwie, butelki plastikowe….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ulubione miejsca ucztowania. Głównie Ukraińcy i Murzyni. Polacy posprzątają.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy wziąć na imprezę worek 120 l i wszystko spakować i postawić obok kosza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Że zdjęć wychodzi mi…że jest potrzeba częstszego opróżniania śmietników i zwiększenia ich ilosci
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Często biegam wokół zalewu i krew
mnie zalewa na ten syf.
Przyjeżdżają całymi bandami i imprezują, a śmieci walają się wokół porozciągane w nocy przez różne,,zwierzątka „.,
Ala nie do przebicia jest slams prxy dzikiej plaży k.ośrodka Forest. Od wielu lat dopytuję się i strażników miejskich i policji. W odpowiedzi słyszę tylko -zgłosiliśmy sprawę do MOSIR-i tak od paru ładnych lat funkcjonuje szałas-slams jako świetlica.
Swoją drogą to muszą mieć układy ci niby wczasowicze bo nic ich nie ruszą.
Pół biedy w lecie gdy roślinność trochę to przysłania, za to w zimie i wiosną ohyda, kupa zeschlych gałęzi, folii I różnych szmat.Jsk to możliwe skoro o wycięcie kijka leszczynowego na kiełbaskę potrzebna zgoda leśniczego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak to jest jak silny wiatr zwiewa z pól bukieciarstwo pszenno – buraczane do miasta. Bukiet wali tam gdzie stoi bo taka wyniesiona z chlewika jego natura !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki gospodarz takie miasto.