Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 17 na lubelskich Bronowicach. Przed drzwiami wejściowymi do jednego z wieżowców przy ul. Łabędziej znaleziono zwłoki mężczyzny. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak ustaliliśmy, kobieta wchodząca do budynku natknęła się na leżącego przy drzwiach mężczyznę. Ponieważ nie dawał on oznak życia, powiadomiła służby ratunkowe. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
Denatem okazał się 74-latek mieszkający w sąsiednim budynku. Z przekazanych nam informacji wynika, że mężczyzna ten nadużywał alkoholu. Przeprowadzone przez policjantów oględziny nie wykazały, aby do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Jednak będą ustalanie dokładne okoliczności oraz przyczyny zgonu.



(fot. lublin112, nadesłane – Patrycja)
30 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Większość komentarzy to taki łabędzi śpiew…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znalezisko? Kto pisze?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chciał wejść a zszedł ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
?☣️
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Straszne , cóż kolejny efekt krańcowego wyczerpania w okolicach Krańcowej ale nie wykluczam nagłego przypadku koronoprytusa C2H5OH – 20
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
rozczłonkowany i z uciętą głową to to samo więc po co pytasz dwa razy o to samo?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale rozłożył się za życia, czy absolutnie nikt nie wychodził z bloku przez kilka tygodni? Która z tych dwóch możliwości wydaje Ci się bardziej prawdopodobna?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piękna śmierć. Upadł i umarł. Kondolencje dla rodziny
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
WZIĄŁ I UMARŁ !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby był pijakiem ale też moim dziadkiem ??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo mi przykro. Nie czytaj tych wszystkich komentarzy. Kazde zycie jest wazne i kazda smierc jest strata. Wyrazy wspolczucia Pani Weroniko.