Jak ustalili policjanci z V komisariatu w Lublinie, 18-latek uprawiał konopie indyjskie w mieszkaniu oraz na jednej z działek w Motyczu.
Uprawa roślin była bardzo dobrze zorganizowana. Konopie zaopatrzone były w wentylator, oświetlenie i specjalnie skonstruowaną szafkę.
-Policjanci zabezpieczyli specjalistyczny sprzęt do prowadzenia hodowli m.in.: lampy i wentylatory, które zamontowane były w skonstruowanej na potrzeby hodowli szafce. Łącznie zabezpieczono 6 roślin znajdujących się w różnym stadium rozwoju – informuje kom. Renata Laszczka – Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
18 latek odpowie za prowadzenie nielegalnej uprawy, grozić mu może do 3 lat pozbawienia wolności.
2014-10-02 09:50:41
(fot. KWP Lublin)
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„spektakularna akcja policjantow z Lublina” 😀 może uslyszymy w wieczornych wiadomościach 😀 ogólnie śmiech na sali
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
6 roślin!! wow, to chyba juz mówimy o kartelu :)) bohaterscy gliniarze…. brak jeszcze głosnych artykułów poważnych 'dziennikarzów’ 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tym razem na jednej z działek w Motyczy rośliny uprawiał 18-latek.
Chyba w Motyczu a nie Motyczy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Leszczy zamykają a prawdziwa bandytka się bogaci, statystyki są no bo zamkną od czasu do czasu właśnie taką „szafe” lub ogródeczek a duże plantacje mają się dobrze.
Policja tylko wspiera przestępczość zorganizowaną likwidując takiemu ćpunowi towar, bo i tak kupi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo przedsiębiorczy, młody, pracowity człowiek zostanie zapuszkowany, a konkurencyjne „firmy” szybko uzupełnią powstałą lukę zaopatrzeniową.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja po to badziewie nie sięgnę, ale uważam, że jak ktoś tylko tego do szczęścia potrzebuje, bo wszystko inne już ma, to powinno mu się stworzyć legalną drogę zaspokojenia swoich potrzeb.
Tak jak z alkoholem – przez wiele lat usiłowano skasować mety sprzedające „kirę” na porcje o każdej porze doby, a wyginęły same w momencie otwarcia nocnych sklepów, tak przy legalnej sprzedaży „marychy”, cały regiment dilerski szukałby innego sposobu zarobkowania.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no straszne, dożywocie mu dać… co za ************** kraj..