Przejdź do treści
czwartek, 15 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Ul. Diamentowa: Ford uderzył w wiadukt. Kierowca trafił do szpitala

W poniedziałek wieczorem na ul. Diamentowej auto osobowe uderzyło w filary wiaduktu. Mężczyzna kierujący pojazdem trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 21:30 na ul. Diamentowej. Kierujący fordem jadąc od strony ul. Krochmalnej na łuku drogi stracił panowanie nad kierownicą a jego pojazd bokiem uderzył w filary wiaduktu kolejowego.

Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe, straż pożarna i policja. Kierowca forda został przetransportowany do szpitala. W rejonie zdarzenia pojawiły się utrudnienia w ruchu. Dwa pasy do godziny 23:00 były nieprzejezdne.

Funkcjonariusze ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia. Wstępnie wiadomo, że kierujący nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze.

2014-08-11 22:53:17
(fot. wideo lublin112.pl)

22 komentarze

  1. www
    Odpowiedz

    a czemu zdemaskowaliście policyjne tajne autko często tam się kręcące?

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Pewnie dlatego, że częściej się tam kręci ta „hipertajna” Octavia, na widok której 2/3 kierowców z „LU” na przedzie ładuje środkowy pedał w podłogę 😉

      Takie to ujawnianie tajemnicy z tą Insignią mniej-więcej 🙂

  2. jestem za torem
    Odpowiedz

    Ta droga po deszczy jest mega śliska, coś z nią jest nie tak, mnie przy 50km/h dużym tylno napędowym autem zaczęło znosić w godzinach szczytu to prędkość max 50km/h
    P.S drifting na ręcznym to nie drifting!!
    drifting- jazda w kontrolowanym poślizgu a nie hamowanie w kontrolowanym poślizgu

    1. ars2
      Odpowiedz

      zmien gumę bo na swoim szrocie pewnie od nowości nikt nie zmieniał

    2. ars2
      Odpowiedz

      stary . Zmień opony to pokonasz ten moment przy 150 . a jak jeździsz na łysch to przy 30 w Twoim szrocie Cię wyniesie

  3. pe
    Odpowiedz

    Właśnie o to chodzi, że jedynym błędem na tej drodze jest brak barierek.

  4. pe
    Odpowiedz

    Nie jest istotne czym jeżdżę, może to być nawet i seicento albo maluch jeśli ci to samopoczucie poprawi 😉
    Przywaliłeś z prędkością 60km/h więc rodzi się pytanie z jaką prędkością musiałeś jechać przed poślizgiem bo nie wmówisz mi że nie hamowałeś 😛

    1. as
      Odpowiedz

      A od kiedy to w poślizgu się hamuje? 😉 Oczywiście, że nie hamowałem. Dodawałem gazu, bo chciałem auto z poslizgu wyprowadzić. Niestety nie udało się.

    2. Kuba
      Odpowiedz

      Mistrz kierownicy… „nie wmówisz mi, że nie hamowałeś”.
      Bo mistrz kierownicy, po uślizgu wciska hamulec zamiast gazu.
      Pewnie ten z Pumy też był taki „mundry” jak ty i stąd całe zdarzenie 🙂

      A co do miejsca – jeżdżę tamtędy często i po deszczu bywa naprawdę ślisko. Przy oponach w kiepskim stanie wystarczy chwila nieuwagi i brak umiejętności i można w filar przydzwonić. Te łaty z asfaltu, które porobili przy okazji stawiania trakcji trolejbusowej bliższe są parametrami do płyt poślizgowych w ośrodku doskonalenia techniki jazdy, niż do tego, jak powinien asfalt wyglądać.

      Tego akurat ten z Pumy nie widział (pewnie nie był z Nałkowskich/Dziesiątej, by to wiedzieć).

  5. adam
    Odpowiedz

    Kretyni z was. W d… byliście i g… widzieliście, ale macie najwięcej do powiedzenia. Tak się składa, że po deszczu w tym miejscu nawierzchnia robi się mega śliska. Na słabych oponach lub na zimowych oponach nawet przy 50km/h mogą być problemy z opanowaniem auta. Po waszych kretyńskich wpisach wnioskuję, że połowa z was nigdy nie prowadziła auta, a druga połowa to zwykłe ci…y drogowe, które widząc wypadek, to zamiast udzielić pomocy patrzą i myślą „Dobrze mu tak! Pewnie zapier..lał”. Wszystkim wam życzę podobnych dzwonów, może wtedy nauczycie się myśleć zanim zaczniecie szczekać jak kundle.

    1. pe
      Odpowiedz

      No przepraszam bardzo ale to widać że zapier**lał. Fakt łuk jest zdradliwy, ale nie przesadzajmy, często tamtędy jeżdżę i ani przeładowaną ciężarówką, ani sportowym autem na szerokich gumach przy tych 50-60 nie ma problemu 😉
      Debil i szpaner…bardziej by mu BMW pasowało 😛
      pozdrawiam

      1. tomtom
        Odpowiedz

        To sportowe auto to Seicento sporting na „szerokich” gumach 145/60/13? 😉 Kiedyś na gołoledzi przywaliłem w ten wiadukt z prędkością ok. 60km/h. Auto całe skasowane. Tutaj auto też raczej do kasacji, ale jest w 10x lepszym stanie niż moje, więc nie wmawiaj mi, że zap…lał.

    2. ja
      Odpowiedz

      Nie napinaj się tak z samego rana.

  6. luki
    Odpowiedz

    Ten łuk chyba sam wypycha kierowców w ten wiadukt…

  7. jurek
    Odpowiedz

    A dziś rano w tym samym miejscu kierowca tym razem BMW zrobił to samo tyle że on sam zginął na miejscu. Jedzie tak dalej a głupków będzie mniej.

  8. lubelak
    Odpowiedz

    teraz też wypadek i tez pod tym wiaduktem tylko że ofiara śmiertelna……

  9. pe
    Odpowiedz

    albo jechał grubo ponad 100 albo debil myślał że umie driftować i zaciągną ręczny bo innej możliwości nie ma

    1. brak2sensu
      Odpowiedz

      „Zaciągną” to liczba mnoga,czas przyszły od czasownika „zaciągnąć”, a skąd wiesz, że ten kierowca będzie jechał z kimś i tak zrobią?! Myślę, że bardziej poprawną formą będzie „zaciągnąŁ”, gramatyczny morderco.

  10. Mickey66
    Odpowiedz

    To naprawdę sztuka tak przywalić przy 50 km/h 🙂

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy