W minioną niedzielę z pojazdu zaparkowanego w rejonie ul. Partyzantów w Bychawie nieznany sprawca ukradł elektronarzędzia takie jak: wkrętarki, wiertarki, piły, nożyce do cięcia blachy, nagrzewnice, czy zakrętarki udarowe.
Poszkodowany zgłosił kradzież na policję.
Mundurowi ustalili, że pracownicy jednej z firm przyjechali busem w okolice Bychawy. W poniedziałek z rana mieli zacząć prace remontowe w jednym z budynków. Korzystając z wolnego czasu i uroków niedzielnego wieczoru zapytali przechodnia o miejsce, w którym mogliby się posilić. Ten miał wskazać im pobliski lokal gastronomiczny.
Po dwóch godzinach mężczyźni wrócili do pojazdu, wówczas zauważyli brak narzędzi.
Sprawą kradzieży zajęli się bychawscy kryminalni. W poniedziałek namierzyli rabusia. Okazał się nim 30-letni mieszkaniec Bychawy. Na terenie jego posesji, a konkretnie w jego samochodzie, kryminalni ujawnili skradzione łupy.
Mężczyzna trafił na komisariat, gdzie został przesłuchany. Za kradzież grozi mu teraz nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Wszystkie odzyskane elektronarzędzia niebawem wrócą do właściciela firmy.

(fot. Policja Lublin)
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polak to taki uczciwy czlowiek