W sobotę, 24 października, mieszkańcy Lublina mieli możliwość zadawania pytań europosłowi Patrykowi Jakiemu. W dyskusji wielokrotnie powracała sprawa przyszłych wyborów parlamentarnych. Uczestnicy apelowali o porozumienie między prawicowymi ugrupowaniami, a polityk przekonywał, że kluczowe znaczenie będzie miała pozycja Prawa i Sprawiedliwości.
Pytanie o Bogdankę. Jaki wskazywał na politykę klimatyczną
Jedna z mieszkanek zapytała o przyszłość Lubelskiego Węgla Bogdanka. Wyjaśniła, że jej mąż jest maszynistą, i mówiła o obawach związanych z zamknięciem kopalni.
Jaki powiązał perspektywy zakładu z unijną polityką klimatyczną oraz decyzjami polskiego rządu. Przekonywał, że eksploatacja krajowych zasobów węgla mogłaby zapewnić tańszą energię, gdyby ograniczono obciążenia związane z emisją dwutlenku węgla.
Zapowiedział, że po powrocie jego ugrupowania do władzy pierwszą decyzją miałaby być publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego regulacji klimatycznych. W jego ocenie miałoby to przywrócić opłacalność produkcji energii z węgla.
— Wszystko zależy od tego, czy będziemy w stanie wywrócić politykę klimatyczną — mówił europoseł.
W odpowiedzi koncentrował się na postulatach politycznych i energetycznych. Nie przedstawił harmonogramu działań dotyczących samej Bogdanki.
„Liczyliśmy, że ktoś ich rozliczy”. Krytyka dawnych rządów
Jeden z uczestników, przedstawiający się jako ojciec czwórki dzieci i zwolennik europosła, zapytał o niespełnione oczekiwania dotyczące rozliczenia politycznych przeciwników.
— My żeśmy wszyscy liczyli, że ktoś ich rozliczy. Nie zrobiliście tego — zwrócił się do Jakiego.
Europoseł odpowiedział, że w demokratycznym państwie o odpowiedzialności karnej rozstrzygają sądy. Następnie przekonywał, że przeszkodą w realizacji zapowiedzi jego obozu były problemy z przeprowadzeniem zmian w sądownictwie.
Ostro skrytykował przy tym Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudę. Zarzucał im ustępstwa wobec instytucji unijnych w sporze dotyczącym Izby Dyscyplinarnej. Podkreślał, że sam należał do przeciwników takich ustępstw.
Ocena byłego premiera wywołała polemikę. Inny mieszkaniec bronił Morawieckiego, wskazując na trudności związane z pandemią i wojną w Ukrainie. Domagał się też porozumienia na prawicy, aby wyborcy nie musieli wybierać między konkurującymi środowiskami.
— Ma być jedność — apelował.
Współpraca na prawicy, ale z zastrzeżeniami wobec Brauna
Pytanie o wspólny start prawicowych ugrupowań wracało wielokrotnie. Uczestnicy przekonywali, że podziały mogą utrudnić odsunięcie Donalda Tuska od władzy.
— Jeśli państwo się nie zjednoczycie na prawicy, nie macie co marzyć o wygranych — mówił jeden z mieszkańców.
Jaki dopuszczał współpracę z Konfederacją, ale wyraźnie dystansował się od środowiska Grzegorza Brauna. Zarzucał mu stanowisko korzystne dla Rosji, przywołując wypowiedzi dotyczące Nord Stream. Argumentował, że współpraca z takim partnerem mogłaby zaszkodzić Polsce i ułatwić przeciwnikom oskarżanie całego obozu prawicowego o prorosyjskość.
— Władza to też nie jest cel sam w sobie — podkreślał.
Apelował również, aby wyborcy wywierali presję na swoje ugrupowania w sprawie porozumienia. Przekonywał, że silna pozycja PiS pozwoliłaby tej partii wpływać na kierunek działań ewentualnych koalicjantów.
Referendum w sprawie wyłączeń z części polityk Unii
Jeden z mieszkańców pytał o sposób obrony polskich interesów w Unii Europejskiej. W odpowiedzi Jaki przedstawił postulat referendum dotyczącego uzyskania przez Polskę wyłączeń z wybranych obszarów unijnej polityki, określanych jako „opt-out”.
Wymieniał wymiar sprawiedliwości, sprawy wewnętrzne, w tym migrację, oraz energetykę. Powoływał się na przykład Danii i przekonywał, że Polska powinna zabiegać o rozwiązania odpowiadające jej interesom.
Jednocześnie pozytywnie oceniał gospodarczy aspekt członkostwa.
— Dalej dostęp do wspólnego rynku jest czymś, na czym Polska zyskuje — mówił.
Pozostałe elementy funkcjonowania UE oceniał znacznie bardziej krytycznie. Zarzucał unijnym instytucjom przejmowanie kolejnych kompetencji i ograniczanie możliwości prowadzenia przez Polskę własnej polityki rozwojowej.
Budżet i ceny. Czy po wyborach potrzebne będą cięcia?
Wśród pytań znalazły się również kwestie deficytu, zadłużenia i finansowania wydatków państwa. Jeden z uczestników chciał wiedzieć, czy po ewentualnym przejęciu władzy PiS będzie musiało zapowiedzieć ograniczenia wydatków.
Jaki odpowiedział, że jego ugrupowanie stawiałoby przede wszystkim na zwiększenie dochodów budżetowych, inwestycje i wzrost gospodarczy. Powoływał się na doświadczenia wcześniejszych rządów PiS.
— Mam nadzieję, że cięcia nie będą konieczne. Na pewno będą konieczne na ideologii — stwierdził.
Nie wskazał konkretnych pozycji budżetowych ani kwot oszczędności.
Osobno jedna z mieszkanek zapytała o ceny produktów i paliw, przywołując wyborczą zapowiedź benzyny po 5,19 zł. Europoseł skupił odpowiedź na krytyce wiarygodności Donalda Tuska. Poprawę sytuacji wiązał ze zmianą rządu, nie podał jednak terminu, w którym ceny miałyby spaść.
Osobista deklaracja w sprawie obowiązkowych szczepień
Jedna z uczestniczek zapytała o stosunek do obowiązku szczepień. Jaki zaznaczył, że przedstawia własne stanowisko.
— Ja osobiście uważam, że nie powinno być obowiązkowych — odpowiedział.
Zadeklarował również pomoc lekarzom, którzy — jak mówił — spotykają się z szykanami za odmienne poglądy. W tej części rozmowy nie przedstawił konkretnego projektu zmian przepisów.
Aborcja. Najpierw przekonać społeczeństwo
Pytania dotyczyły także konsekwencji prawicy w sprawach światopoglądowych. Jeden z uczestników domagał się bardziej zdecydowanej postawy w kwestii aborcji i wartości chrześcijańskich.
Jaki przekonywał, że trwała zmiana wymaga przede wszystkim zdobycia społecznego poparcia. Oceniał, że forsowanie rozwiązań wbrew większości może przynieść krótkotrwały efekt, a następnie doprowadzić do zwycięstwa ugrupowań opowiadających się za liberalizacją przepisów.
— To, co jest trudne, to jest jednak najpierw przekonać większość Polaków do tego, że jest to dobre rozwiązanie — mówił.
Wskazywał na potrzebę pracy edukacyjnej, publikacji i aktywności w internecie. Krytykował ograniczanie działań prawicy do przedstawienia projektu ustawy i politycznych haseł.
Sojusz z USA mimo różnic interesów
Pod koniec spotkania jeden z mieszkańców zapytał, jak pogodzić bliską współpracę z administracją Donalda Trumpa z krytycznym stosunkiem PiS do Rosji. Zwracał uwagę, że Amerykanie prowadzą rozmowy z władzami państw uznawanych przez polską prawicę za wrogie.
— My mamy pełną świadomość, że Ameryka nie ma w 100% zbieżnych interesów z Polską — odpowiedział Jaki.
Przekonywał, że współpraca powinna opierać się na tych obszarach, w których interesy obu państw są wspólne. Jako przykład wskazywał stałą bazę amerykańską w Polsce. W jego ocenie obecność żołnierzy USA zwiększałaby bezpieczeństwo kraju i stanowiła czynnik odstraszający potencjalnego agresora.
Podkreślał również znaczenie amerykańskich zdolności wojskowych i technologicznych, uzasadniając nimi potrzebę pragmatycznego podejścia do sojuszu.
Źródło: lublin112.pl
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To taki sam pisior jak był s podział to zagrywka kaczora jak Tusk porobil małe partie później się połączyli i pokonali kaczkę teraz kaczka robi to samo a ciemnogród tego nie widzi i znowu ta szczujnie wygra
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szkoda,że nie informujecie o takich wydarzeniach wcześniej. Ruskie k*rwy i złodzieje zasługują na, przynajmniej publiczne, zarzucenie zbukami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo Patryk ! Dziękujemy