Czym właściwie jest narożnik modułowy?
Klasyczny narożnik to w praktyce dwie lub trzy duże bryły, które po złożeniu tworzą jedną całość o stałym kształcie. Narożnik modułowy składa się z niezależnych elementów: pojedynczych siedzisk, modułu narożnego, boków, czasem pufy lub szezlonga. Moduły łączy się ze sobą, a ich liczbę i ustawienie dobiera się do wnętrza.
– Najprościej powiedzieć, że to narożnik z klocków. Klient nie wybiera gotowego kształtu z katalogu, tylko układ dopasowany do swojej ściany, okna czy drzwi balkonowych. A gdy za kilka lat zmieni mieszkanie albo ustawienie salonu, nie musi kupować nowego mebla – wystarczy przestawić moduły albo dokupić jeden – mówi Jakub Lempert.
Dla kogo narożnik modułowy sprawdzi się najlepiej?
Z doświadczenia sprzedawców wynika, że po meble modułowe najczęściej sięgają trzy grupy klientów.
Pierwsza to osoby, które często się przeprowadzają lub mieszkają w wynajmowanym mieszkaniu. Klasyczny narożnik może nie zmieścić się w nowym salonie, a moduły da się ułożyć inaczej.
Druga to rodziny, którym zmieniają się potrzeby. Dziś wystarczy narożnik w kształcie litery L, za kilka lat, gdy dzieci podrosną, przyda się dodatkowe siedzisko albo pufa.
Trzecia to właściciele nietypowych wnętrz: salonów z kominkiem, skosami, wnęką albo z wieloma drzwiami. Tu modułowość pozwala ominąć przeszkody, które w gotowym narożniku stanowiłyby problem.
– Jest też czwarta, często niedoceniana grupa: mieszkańcy bloków bez windy albo z wąską klatką schodową. Każdy moduł przyjeżdża osobno, więc wniesienie mebla na trzecie piętro jest znacznie prostsze niż w przypadku dużego, jednolitego narożnika – dodaje ekspert.
Jak zaplanować układ? Trzy kroki przed zamówieniem
Najwięcej rozczarowań przy narożnikach – także modułowych – wynika ze złego zmierzenia wnętrza. Przed zakupem warto przejść przez trzy proste kroki.
Krok 1. Zmierz ścianę i przejścia. Poza długością ściany, przy której stanie narożnik, sprawdź szerokość drzwi, korytarza i klatki schodowej. Zostaw też miejsce na swobodne przejście – zwykle przyjmuje się co najmniej kilkadziesiąt centymetrów między narożnikiem a stolikiem czy szafką RTV.
Krok 2. Odrysuj narożnik na podłodze. Taśma malarska przyklejona na podłodze w kształcie planowanego układu pokazuje proporcje lepiej niż jakikolwiek rysunek. Po dniu chodzenia po salonie od razu widać, czy mebel nie będzie przytłaczał wnętrza.
Krok 3. Zaplanuj rozbudowę. – Warto od razu sprawdzić, czy wybrana kolekcja pozwala dokupić moduły później i czy będą dostępne w tej samej tkaninie. To najczęściej pomijany punkt, a przecież właśnie możliwość rozbudowy jest głównym powodem, dla którego wybiera się mebel modułowy – podkreśla Jakub Lempert.
Na co zwrócić uwagę w samej konstrukcji?
Narożnik modułowy jest tak dobry, jak sposób, w jaki moduły trzymają się razem. Przy wyborze warto sprawdzić:
- system łączenia – moduły powinny być spięte tak, by nie rozjeżdżały się przy siadaniu i wstawaniu,
- wypełnienie siedzisk – pianka o wyższej gęstości lub sprężyny dłużej zachowują kształt, co w meblu codziennego użytku ma ogromne znaczenie,
- równą wysokość modułów – po złożeniu nie powinno być wyczuwalnych uskoków między siedziskami,
- funkcję spania – nie każdy narożnik modułowy ją ma, więc jeśli mebel ma służyć jako łóżko dla gości, trzeba to sprawdzić w specyfikacji konkretnego modelu.
– Klienci często pytają, czy narożnik modułowy nie jest mniej stabilny od klasycznego. Przy dobrym systemie łączenia różnicy w codziennym użytkowaniu praktycznie nie ma. Dlatego zawsze radzę, żeby zapytać sprzedawcę, jak dokładnie łączone są moduły – zaznacza ekspert.
Tkanina i kolor – myśl o przyszłości
Skoro narożnik modułowy ma służyć przez lata i ewentualnie rosnąć razem z domem, wybór obicia ma jeszcze większe znaczenie niż przy zwykłym meblu. Ponadczasowe beże, szarości i ciepłe odcienie łatwiej dopasować do kolejnych aranżacji niż modne, intensywne kolory. Przy dzieciach i zwierzętach dobrze sprawdzają się tkaniny o zwartym splocie i tkaniny łatwoczyszczące.
– Kolor na zdjęciu i kolor w salonie to dwie różne rzeczy, bo wpływa na nie światło, podłoga i ściany. Dlatego warto zamówić próbki tkanin i zobaczyć je we własnym wnętrzu, zanim złoży się zamówienie – radzi Jakub Lempert. Taką możliwość daje wiele sklepów meblowych, w tym AndLemMeble, w którego ofercie można znaleźć kilka kolekcji narożników modułowych i gotowe układy do różnych wnętrz.
Klasyczny czy modułowy – co wybrać?
Narożnik modułowy nie zawsze jest najlepszym wyborem. Jeśli salon ma standardowy kształt, mebel ma stać w jednym miejscu przez lata, a najważniejsza jest jak najniższa cena, klasyczny narożnik często okaże się prostszym rozwiązaniem. Gdy jednak liczy się elastyczność, łatwe wniesienie i możliwość zmiany układu w przyszłości, wersja modułowa daje swobodę, której gotowy kształt po prostu nie zapewni.
– Dobry narożnik to taki, który pasuje do tego, jak naprawdę żyjemy w salonie, a nie tylko do zdjęcia w katalogu. Modułowy daje po prostu więcej możliwości, by to dopasowanie osiągnąć – podsumowuje Jakub Lempert.