Od pocztowej trasy do wojskowych szkoleń
Wojciech pracuje w Poczcie Polskiej od ponad siedmiu lat. Dobrze zna Kraśnik i mieszkańców, którym doręcza listy. Od blisko trzech lat obowiązki zawodowe łączy ze służbą w 2 Lubelskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej.
W wojsku zaczynał jako saper. Kierunek jego zainteresowań zmieniło spotkanie z żołnierzami Grupy Poszukiwawczo-Rozpoznawczej K9 podczas jednego ze szkoleń. Wówczas dostrzegł możliwość połączenia służby z wieloletnią pasją do psów.
Freja uczy się odnajdywać ludzi
Freja trafiła do jego domu już po rozpoczęciu służby wojskowej. Została wybrana ze względu na predyspozycje do pracy poszukiwawczej. Jest szkolona jako pies doprowadzający: po odnalezieniu człowieka ma wrócić do przewodnika, zasygnalizować odnalezienie, a następnie zaprowadzić go do poszukiwanej osoby.
Większość ćwiczeń Wojciech prowadzi samodzielnie, korzystając także ze wsparcia doświadczonych trenerów i behawiorystów. Podczas kursu dla przewodników psów Freja wyróżniała się na tle innych czworonogów.
– Moim skrytym marzeniem jest, żeby Freja została pierwszym psem kontraktowym w historii naszej brygady. Przed nami jeszcze dużo pracy i kolejne egzaminy, ale konsekwentnie dążymy do tego celu – opowiada żołnierz.
Umiejętności przydatne także podczas doręczania listów
Wojskowe szkolenia mają dla Wojciecha znaczenie również w pracy zawodowej. Szczególnie ceni przygotowanie z zakresu pierwszej pomocy. Na pocztowej trasie spotyka wiele osób starszych, które mogą potrzebować wsparcia.
– Każdy listonosz powinien ukończyć kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, bo odwiedzamy wielu starszych ludzi i ważne jest, żeby tę wiedzę móc regulurnie odświeżać i ćwiczyć w praktyce. W potrzebie trzeba wiedzieć, jak działać, a nie dopiero zastanawiać się, co zrobić – podkreśla.
Syn poszedł w jego ślady
Zainteresowanie wojskiem udzieliło się także najstarszemu z trzech synów Wojciecha. Niedawno ukończył on szkolenie podstawowe w 2 Lubelskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej.
– Cieszę się, że syn zdecydował się pójść w moje ślady. Podobnie jak ja interesuje się specjalizacją K9. Jestem z niego dumny i mocno mu kibicuję – mówi Wojciech.
Przed listonoszem i Freją pozostają dalsze treningi oraz egzaminy. Ich wspólna służba w brygadzie jest na razie celem, do którego przygotowują się krok po kroku.
Źródło: 2LBOT
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech się cieszy z Freji, bo w Poczcie pierwszy raz od niepamiętnych czasów, w tym roku nie dostanie „łącznościówki”.