W chwili eksplozji Marcin Szczepaniuk i jego mama przebywali poza domem. W zdarzeniu zginęła jedna osoba. Rodzinny budynek został całkowicie zniszczony i nie nadaje się do zamieszkania.
– Kiedy byliśmy z mamą poza domem, doszło do wybuchu gazu. Z naszego domu została kupa gruzu i dach, który jeszcze niedawno odnowiliśmy – relacjonuje Marcin Szczepaniuk.
Wracając na miejsce, rodzina spodziewała się poważnych uszkodzeń: wybitych okien, zniszczonych drzwi czy zawalonych ścianek. Skala zniszczeń okazała się jednak znacznie większa. Pod gruzami zostały ubrania, meble, przedmioty codziennego użytku i rodzinne pamiątki.
– Wychodząc z domu tego dnia, mieliśmy przy sobie tylko dowody osobiste, a w jednej chwili straciliśmy wszystko – wspomina mężczyzna.
Wśród pozostałości budynku odnalazł dokument, który nabrał dla niego szczególnego znaczenia.
– W szczątkach znalazłem swój dyplom ze studiów. Jak ostatnie świadectwo, że tu kiedyś było nasze życie… – opisuje.
Utrata domu jest szczególnie bolesna dla jego mamy. To jej ojcowizna, z którą wiąże się całe dotychczasowe życie. Tutaj prowadzi gospodarstwo, hoduje kury i uprawia maliny. Jak przekazuje syn, nie chce opuszczać tego miejsca.
– Chcę zwłaszcza jej zbudować dom, by mogła znów poczuć się bezpiecznie. Mamy już miejsce, mamy ręce do działania i ogromną nadzieję na nowy start. Ale nie mamy środków… – podkreśla Marcin Szczepaniuk.
Po tragedii rodzinę wsparli bliscy, sąsiedzi, znajomi i mieszkańcy sołectwa. Ich pomoc pozwoliła poszkodowanym przetrwać pierwsze, najtrudniejsze chwile.
– Gdyby nie ogromna pomoc i mobilizacja rodziny, sąsiadów, znajomych i naszego sołectwa, nie wiem, co byśmy zrobili. Zgasłaby wszelka nadzieja – przyznaje mężczyzna.
Koszt odbudowy przekracza jednak możliwości rodziny. Dlatego uruchomiono zbiórkę w serwisie Siepomaga. Jej celem jest zabezpieczenie najpilniejszych potrzeb mamy oraz zgromadzenie środków, które pozwolą podjąć odbudowę domu. Bliscy proszą zarówno o wpłaty, jak i udostępnianie apelu, aby dotarł do kolejnych osób.
– Straciliśmy wszystko, więc nie stać nas na odbudowę domu. Stąd nasza prośba o wsparcie. Każdy gest ma znaczenie. Nasza rodzina przeszła już tak wiele… Pomóżcie nam odzyskać bezpieczny kąt, zwłaszcza dla mojej mamy, która zasłużyła, by jesień życia spędzić w spokoju – apeluje Marcin Szczepaniuk.
Bezpośredni link do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/rodzina-szczepaniuk
Źródło: siepomaga.pl
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dlatego rzeczy ważne, a taką jest dom, warto ubezpieczyć. Te kilkaset złotych na rok wydać żeby w takiej sytuacji nie płakać o stracie dorobku życia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ile tam butli wybuchło 1 to mie zrobi tyle szkody,,!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po wybuchu gazu, do którego doszło 8 października w Miłkowie-Kolonii w gminie Siemień, rodzina Szczepaniuków przekonała się, że z gazem nie mażartów.
Uwierzyli, że gaz to dobry sługa, ale zły pan.
A pomoc ? Ponoć pan Marcin ma dyplom ukończenia studiów, coś tam umie robić, a więc do roboty. Może mały kredycik…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po co tej hejt? Skąd wiesz czy nie wziął kredytu? Wszystkowiedzący jesteś? Żebyś się tym porannym jadem nie udławił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz rację, jak wziął kredyt na pałac dla mamuśki może nie starczyć, trzeba żebrać…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wytrzyj pianę, nie wiedziałem, że można pisać w obliczu czyjejś tragedii tak żałosne komentarze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To dlaczego ty swój napisałeś ? Minęły czas kiedy w Sejmie wszyscy jednomyślnie głosowali.
A mamuśka moze przestać kurki hodować i synia po studiach uszczęśliwić swoim pobytem.
Przynajmniej do czasu aż nażebrze na pałac dla niej.