Do nietypowej interwencji doszło w środę, 14 października, rano w Brzyskiej Woli na Podkarpaciu. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Leżajsku otrzymał zgłoszenie o dużym, dzikim kocie siedzącym na drzewie na terenie jednej z prywatnych posesji.
Na miejsce skierowano patrol. Funkcjonariusze potwierdzili obecność zwierzęcia i po jego wyglądzie ocenili, że może to być serwal. Policjanci sprawdzili dostępne informacje i znaleźli ogłoszenie dotyczące zaginięcia egzotycznego kota. Następnie skontaktowali się z właścicielem.
Mężczyzna przyjechał na miejsce i potwierdził, że odnalezione zwierzę to Shira. Kotka została bezpiecznie zabezpieczona i wróciła pod opiekę właściciela. Jak przekazał jej opiekun, była cała i zdrowa, choć wystraszona i wycieńczona po długiej wędrówce.
Historia serwala od początku wzbudzała zainteresowanie mieszkańców naszego regionu. Shira uciekła pod koniec września z prywatnej hodowli w okolicach Ulanowa, w powiecie niżańskim na Podkarpaciu. Początkowo trwały poszukiwania zwierzęcia, jednak z czasem zaczęły napływać informacje o jego obecności w kolejnych miejscowościach.
Na początku października egzotycznego kota widziano w powiecie biłgorajskim. Doniesienia dotyczyły między innymi okolic Potoka Górnego i Szyszkowa. Zwierzę pojawiało się na polach i w pobliżu lokalnych dróg, wzbudzając zaskoczenie wśród mieszkańców. To właśnie wtedy stało się jasne, że serwal oddalił się od miejsca, z którego uciekł, i przemieszcza się również po Lubelszczyźnie.
Ostatecznie poszukiwania zakończyły się w Brzyskiej Woli, gdzie Shira została zauważona na drzewie. Od ucieczki minęło około 17 dni.
Jak poinformowała policja, niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia stanowi wykroczenie. W tym przypadku funkcjonariusze zdecydowali się pouczyć właściciela serwala. Policjanci przypominają również, aby w razie zauważenia zwierzęcia, które może stanowić zagrożenie, nie podchodzić do niego i nie próbować samodzielnie go łapać. W takiej sytuacji należy powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.