Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podpisał list intencyjny dotyczący wdrożenia Cell Broadcast w Polsce. W rozmowach uczestniczą przedstawiciele resortu, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz czterech operatorów sieci komórkowych: Orange, Play, Plus i T-Mobile.
Nowa technologia ma umożliwić przekazywanie komunikatów alarmowych bezpośrednio na telefony komórkowe znajdujące się w zasięgu określonych stacji bazowych. Nie będzie potrzebne instalowanie dodatkowej aplikacji ani wysyłanie tradycyjnych SMS-ów do poszczególnych odbiorców.
Jak wyjaśniał szef MSWiA, nawet telefon pozostający w stanie uśpienia ma wybudzić się, wydać sygnał dźwiękowy i wyświetlić ostrzeżenie. W praktyce oznacza to możliwość szybkiego poinformowania osób przebywających na konkretnym terenie, na przykład o zagrożeniu z powietrza, niebezpiecznych zjawiskach pogodowych czy innych sytuacjach wymagających natychmiastowej reakcji.
– To będzie najszybsze wdrożenie w krajach Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o kraje porównywalne potencjałem i liczbą mieszkańców, powierzchnią geograficzną – zapowiedział Marcin Kierwiński.
Według planów pełne uruchomienie systemu ma nastąpić w drugiej połowie 2027 roku, po około 12 miesiącach prac wdrożeniowych.
Blisko 100 mln zł na nowe rozwiązanie
Koszty uruchomienia Cell Broadcast oszacowano na około 100 mln zł. Pieniądze mają pochodzić z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Oznacza to, że główny ciężar finansowania przedsięwzięcia weźmie na siebie państwo.
Wdrożenie wymaga przygotowania infrastruktury i oprogramowania, a także dostosowania sieci telekomunikacyjnych do obsługi nowego sposobu przekazywania ostrzeżeń. Szczegółowe wymagania techniczne ma opracować specjalny zespół projektowy, w którego skład wejdą przedstawiciele administracji, regulatora rynku oraz operatorów.
Prace przygotowawcze rozpoczęły się 15 lipca 2026 roku. We wrześniu zwiększono ich intensywność, organizując regularne spotkania robocze. Podpisanie listu intencyjnego ma otworzyć kolejny etap współpracy.
Pomysł wykorzystania technologii Cell Broadcast w Polsce nie jest nowy. Rozwiązanie było rozważane już wcześniej, jednak dotychczas nie zostało uruchomione. Obecne plany zakładają szybkie przejście od uzgodnień do wdrożenia.
Alerty RCB nie znikną
Wprowadzenie Cell Broadcast nie oznacza rezygnacji z dotychczasowych kanałów ostrzegania. Nadal mają być wysyłane alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w formie SMS-ów. Resort podkreśla, że bezpieczeństwo ludności powinno opierać się na kilku uzupełniających się rozwiązaniach, a nie na jednym systemie.
Jednocześnie planowane jest zwiększenie możliwości technicznych operatorów w zakresie przesyłania wiadomości alarmowych. Według zapowiedzi celem jest osiągnięcie przepustowości na poziomie 7,5 tys. SMS-ów na sekundę.
Równolegle rozwijane są aplikacje informujące o zagrożeniach, a Państwowa Straż Pożarna pracuje nad rozwiązaniami wspierającymi ostrzeganie i alarmowanie mieszkańców. W przygotowaniu jest również aplikacja Systemu Ostrzegania i Alarmowania, która przechodzi testy bezpieczeństwa. Resort zapowiada jej udostępnienie na urządzenia z systemami Android i iOS.
Modernizowany ma być także system syren alarmowych. Planowane rozwiązania mają umożliwić ich zdalne uruchamianie.
Aplikacja „Gdzie się ukryć” z tysiącami punktów schronienia
Elementem rozbudowy systemu ochrony ludności jest również aplikacja „Gdzie się ukryć”, rozwijana przez Państwową Straż Pożarną. Według przekazanych informacji baza obejmuje 86,5 tys. punktów schronienia, które mogą zapewnić miejsce dla około 23,7 mln osób.
Wszystkie te działania mają stworzyć wielowarstwowy system przekazywania ostrzeżeń. W razie zagrożenia informacje będą mogły docierać do mieszkańców różnymi kanałami, zależnie od charakteru sytuacji i pilności komunikatu.
Dla mieszkańców województwa lubelskiego ma to szczególne znaczenie w kontekście komunikatów dotyczących zagrożeń z powietrza, które w ostatnich miesiącach były przekazywane w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Po uruchomieniu Cell Broadcast ostrzeżenia będą mogły trafiać bezpośrednio do telefonów osób znajdujących się na wskazanym obszarze, bez konieczności wcześniejszego pobierania aplikacji.
Nowy system nie zastąpi wszystkich dotychczasowych metod alarmowania. Ma natomiast stanowić ich ważne uzupełnienie i pozwolić na szybsze przekazywanie informacji tam, gdzie liczy się każda minuta.
7 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ej lublin112 te reklamy wszechobecne wsadzcie se miedzy poslady, wasz portal ma zero przejrzystosci w wygladzie stron z artykulami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie dość że trzeba było wyciszyć powiadomienia to teraz będzie wyć telefon bo pod uralem dron leci
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
100 mln na durnoty. Co za POje….ny rząd.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W 2 połowie 2027 roku zacznie to działać…. 🤣🤣🤣
Jprd…🤦
Świetny system 😅
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są chorzy ludzie 100mln ???? Chore.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wydawanie publicznych pieniędzy idzie naprawdę bardzo sprawnie. Ale i tak nikt nie przebije dyrektorów szpitali do wypłacania wynagrodzenia swoim kolegom.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to ludzie z Lubuskiego się zdziwią jak będą musieli do nas przyjeżdżać 🙂