Działania mają związek z publikowanymi w internecie groźbami, zapowiedziami przemocy oraz nawoływaniem do popełniania przestępstw. Policjanci ustalają autorów niepokojących treści i podejmują interwencje wobec osób, których zachowanie może stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla innych.
Czynności w związku z podejrzeniem naruszenia prawa
Kontrole placówek są częścią działań prowadzonych na terenie całego kraju. Ich celem jest ochrona dzieci, młodzieży oraz wszystkich pracowników placówek oświatowych. Przekazany przez Policję bilans obejmuje również zdarzenia wymagające dalszego wyjaśnienia.
— Do godziny 06:00 odnotowano 415 zdarzeń, w których funkcjonariusze realizują czynności w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia czynu zabronionego — poinformowała we wtorek rano Policja.
Całodobowy monitoring internetu
Działania obejmują zarówno kontrole w terenie, jak i obserwację treści zamieszczanych w sieci.
— Policjanci w dalszym ciągu całodobowo monitorują sieć i reagują na każde zgłoszenie — podkreśla Policja.
Policja apeluje, aby nie lekceważyć gróźb i przekazywać niepokojące treści funkcjonariuszom. Jednocześnie zaleca, by nie rozpowszechniać alarmujących nagrań i niesprawdzonych wiadomości, które mogą potęgować strach. Rodziców i opiekunów zachęca do rozmów z dziećmi o ich aktywności w internecie oraz relacjach z rówieśnikami.
Źródło: Policja Polska
11 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kiedyś były fora internetowe. Pamiętam na początku budowalismy je z phpbb. One nawet nie miały funkcji „zamykania” wątków i wszystko było jawne. Potem weszły inne, otwarte (OS), a po nich komercjalizowały się vBulletin i IPB. Te dawały więcej możliwości w tym tworzenie zamkniętych grup i for. W Polsce pierwszą siecią społecznościową było grono(net) założone przez Piotrka Bronowicza, Wojtka Sobczuka, a finansował je Tomek Lis (inny) „czarodzic”, który był zawsze open na nasze sugestie, co do działania platformy. To były te czasy, kiedy coś było robione dla ludzi. Trudno na gronie, było doszukiwać się znamion agresywnej komercjalizacji, ale wolność słowa była „moderowana” na poziomie kręgosłupów moralnych ludzi, jeszcze mojego pokolenia. Potem przyszedł FB, a po nim NK, po niej G+ i zaczęło się to, co mamy dzisiaj. Ja Już celowo nie wspominam o tych sub-serwisach O2 jak kowbojki, Sympatii (onet), czy tym podobne, bo cała ta patologia zaczynała się właśnie tam. Świderski (o2) miał ogólnie na to wywalone, a tak na prawdę największym potencjałem Świderskiego był TLEN. Zmierzam do tego, że to nie dziurawa kontrola nad ruchem w sieci, ale pacyfikacja platform jest punktem wyjścia do jako takiego porządku. Jeżeli taki YT nie reaguje na kanały programujące ludzi tylko dlatego, że ich zasięg to +250 tyś subskrybentów i przekłada się to na ilość odsłon, to ten porządek nigdy nie nastąpi. Nie wchodzę w dyskusje o działaniu reklam pozostałych platform SM. DZIECI, PROGRAMOWANE SĄ W ZAMKNIĘTEJ SIECI.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Np takie 112, nie pozwala posiłkować się w dyskusji źródłem przedstawianej informacji lub argumentu. Dodatkowo, informacje na ten temat znikają z kolejki komentarzy. Tym razem robię screen całej strony z komentarzem czekajacym na publikacje i znikającym z niej, jako właśnie argument przeciwko dyskusji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
112 to jest chore, że nie można tutaj używać argumentu podania źródła. Chore!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
O czym Pan pisze? Jakie źródła?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Własne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma takiej możliwości, w komentarzach jest blokada antyspamowa, nie można umieszczać linków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mówiłem już, żeby komentarze zrobić po logowaniu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież wordpress daje taką możliwość.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takim razie, nie ma możliwości popierania argumentu faktem. Po co jest dyskusja w ogóle?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Blokada adresów stron internetowych ogranicza spam, nachalną reklamę i odsyłanie użytkowników na podejrzane witryny. Możliwość wklejania linków wykorzystują również boty, oszuści i osoby zainteresowane wyłącznie promowaniem własnych stron. Ryzyko ponosi również czytelnik, który kliknie. Oczywiście istnieją wartościowe linki. Problem polega na tym, że samo dopuszczenie adresów nie pozwala automatycznie odróżnić ich od spamu i prób oszustwa. Dlatego ogólna blokada jest prostą, czytelną zasadą ograniczającą nadużycia. Można dyskutować, krytykować i wyjaśniać swoje stanowisko bez używania linków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Juz nie trzeba chować dzieci do piwnicy podczas alarmów bombowych 🤣🤣